Donald Tusk uderza w PiS: Władza obchodzi święto Konstytucji, a na co dzień ją obchodzi

- Konstytucja nie jest świętością ani dogmatem, wszak można każdą konstytucję zmieniać i poprawiać. Jeśli coś jest święte, to święty jest obowiązek jej przestrzegania przez wszystkich obywateli, a zwłaszcza przez władzę - powiedział przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk podczas wygłoszonego na Uniwersytecie Warszawskim wykładu zatytułowanego "Nadzieja i odpowiedzialność. O Konstytucji, Europie i wolnych wyborach".

Przewodniczący Rady Europejskiej i były premier Donald Tusk pojawił się w piątek 3 maja w Warszawie, by wygłosić wykład na Uniwersytecie Warszawskim.

- Dzisiejszy dzień potraktowałem wyjątkowo, oprócz notatek wziąłem ze sobą bohaterkę tego dnia, to jest Konstytucja RP, to jest jej święto - zaczął Donald Tusk. - Bardzo się cieszę, że widzę na sali tak wielu współtowarzyszy drogi, z panią premier i marszałek Ewą Kopacz, z panem marszałkiem Grzegorzem Schetyną, panem ministrem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, moimi wieloletnimi współpracownikami i przyjaciółmi - dodał.

- Chciałbym od razu przeciąć wszystkie spekulacje: rację mają ci, którzy mówią, że jako szef Rady Europejskiej nie powinienem angażować się w kampanię na rzecz jakiejś wybranej partii politycznej, gdyż nie jest to rolą mojego urzędu. Jest moim prawem i obowiązkiem jako przewodniczącego RE jest wspieranie Europejczyków w każdym kraju UE, wszystkich tych, którzy uparli się, czasami wbrew trudnym okolicznościom, aby ludzi łączyć, a nie dzielić

- podkreślił Tusk. Przewodniczący Rady Europejskiej wspominał w przemówieniu o początkach swojej działalności politycznej w latach 80.

- Rok po tym, jak założyliśmy nasz Klub Myśli Politycznej, dziesiątki tysięcy gdańszczan wyszło na ulice 3 maja, to już była logika stanu wojennego, wbrew tej logice wszyscy ludzie wyszli na ulice. Nigdy wcześniej, a miałem dość jako młody człowiek bogaty życiorys, nie oberwałem pałką jak wtedy - powiedział.

- W dniu święta należy dobrze mówić wyłącznie o Konstytucji, ale z dzisiejszego punktu widzenia nie była zbyt postępowa. Jeśli porównamy ją z odrobinę starszą, amerykańską, to będziemy pamiętać, że ta amerykańska, z poprawkami, obowiązuje do dziś. Wówczas, w okolicznościach, w jakich powstawała, dawała Polakom nadzieję na zmianę status quo. A tym status quo był podzielony kraj, chaos, społeczna depresja, poczucie niesprawiedliwości, brak armii i polityki zagranicznej  - zauważył Donald Tusk. 

Donald Tusk: Świętym obowiązkiem jest przestrzeganie Konstytucji

- Często, pewnie nawet częściej niż Konstytucję 3 Maja przywołujemy w debatach i sporach politycznych w Polsce słowo "Targowica", może akurat nie my tu siedzący, ale wiemy, jak często ten epitet ma dotknąć politycznych oponentów, bo to synonim zdrady. Dzisiaj warto przypomnieć istotę tego negatywnego fenomenu, jakim była zdrada Targowicy. Trzeba uświadomić wszystkim, którzy używają tego epitetu, jaka jest jego istota: tak, to synonim zdrady i kłamstwa - powiedział Donald Tusk. 

- To wówczas, po uchwaleniu Konstytucji 3 Maja, pod hasłami dumy i niepodległości, de facto przywrócono w Polsce chaos, zniewolenie chłopów, podległość Rosji, a w konsekwencji wojnę, zamęt i upadek polskiego państwa. Akt konfederacji targowickiej był spektakularnym pokazem cynizmu i propagandy, który odwoływał się do narodowych emocji. Był ewidentnie sprzeczny z narodowymi interesami - zaznaczył szef Rady Europejskiej.

- Ta lekcja jest ważna także dzisiaj, nie tylko w Polsce, warto o niej dzisiaj przypomnieć każdemu Polakowi i Europejczykowi. To jest lekcja o tym, jak łatwo odwoływać się do narodowych emocji, przypochlebiać narodowym emocjom, działając de facto w sprzeczności z narodowymi interesami. Warto przypomnieć, że istotą targowickiej zdrady było obalenie Konstytucji. Konstytucja nie jest świętością ani dogmatem, wszak można każdą konstytucję zmieniać i poprawiać. Jeśli coś jest święte, to święty jest obowiązek jej przestrzegania przez wszystkich obywateli, a zwłaszcza przez władzę

- podkreślił Donald Tusk.

- Nie może być tak, że władza raz do roku obchodzi święto Konstytucji, a na co dzień Konstytucję obchodzi

- zaznaczył.

Donald Tusk o haśle PiS i propozycjach Jarosława Gowina

Przewodniczący Rady Europejskiej odniósł się także do wyborczego hasła PiS "Polska sercem Europy".

- Bardzo przestrzegałbym przed takimi pozornie atrakcyjnymi i anatomicznymi porównaniami. OK, Szwecja jeszcze może się ucieszyć, bo jak patrzę na mapę, to będzie głową, ale sojusznik - Wiktor Orban - może się poczuć nieco skrępowany - zażartował Tusk.

- Najważniejszym problem jest dziś uniknięcie alternatywy między dominacją i hegemonią, a rozpadem i entropią. Mówię to jako szef Rady Europejskiej, bo widzę co raz wyraźniej, że te dwie tendencje: z jednej strony próba odbudowania nacjonalistycznego, agresywnego ducha, który kończy się zawsze próbą dominacji i hegemonii, a z drugiej strony ten nastrój, świadczący o entropii, odsuwaniu się od siebie. Tę alternatywę trzeba bezwzględnie zastąpić polityczną konstrukcją, która wymaga w wymiarze krajowym Konstytucji mądrej i przestrzeganej, w wymiarze międzynarodowym szanowanej, wzmacnianej Unii Europejskiej - podkreślił.

- Usłyszałem dzisiaj podczas uroczystości słowa do niedawna eurosceptyka, dzisiaj euroentuzjasty, z którym nie mogę, powiem szczerze, nawet konkurować w swoim euroentuzjazmie, o potrzebie wpisania naszej obecności w UE do polskiej Konstytucji. Chcę i powinienem przyjąć tę deklarację z jak najlepszą wiarą. Tyle warta będzie ta deklaracja, na tyle wzmocniłaby rzeczywiście naszą obecność w UE, ile będzie równa determinacji w przestrzeganiu Konstytucji

- powiedział Donald Tusk, nawiązując do propozycji wicepremiera Jarosława Gowina.

- W polityce nie może chodzić o to, że ktoś kogoś pokonał lub unicestwił. Ktoś może wygrać wybory, ktoś może pokonać przeciwnika 26 maja, w październiku, czy w listopadzie tego roku. Będziemy dalej żyli w jednym kraju. Polityka to nie jest mecz, mam lekką chrypkę, bo bardzo przeżywam wczorajszy Puchar Polski, cieszę się, że wygrał mój klub, polityka to nie jest walka o puchar. Ktokolwiek będzie wygrywał wybory, nie może powiedzieć, Polska jest moja, nie wasza, wykluczam was z tego zwycięstwa

- mówił szef Rady Europejskiej. 

Donald Tusk o "Grze o Tron"

W trakcie przemówienia pojawiło się również nawiązanie do... serialu "Gra o Tron".

- Polityka jest konkurencją, ale nie może być walką na śmierć i życie. To nie może być tak jak to pole bitwy na Winterfell, przyglądam się bez bicia, oglądam "Grę o Tron", nie wiem, czy to będzie spoiler, ale jedno wiem na pewno: jeśli nie znajdziemy sposobu na ograniczenie agresji w Polsce, to może się skończyć konfrontacją, jak w "Grze o Tron" z Królem Nocy. Nie mówię, że mam w głowie jakiegoś polskiego polityka, że on jest Królem Nocy

- zażartował.

Były premier odniósł się do również problemów związanych z ekologią.

- 50 tys. osób umiera w Polsce z powodu smogu. Co roku. Mam dzieci i wnuki, mam szczęście, że żyją w mieście, w którym jest czyste powietrze. Wiele jest miast takich, że kiedy wyprowadzacie swojego wnuka, swoją córkę na spacer, to one wypalają paczkę papierosów. Taki jest poziom skażenia w wielu polskich miejscach

- powiedział.

- Nie uratujemy naszych dzieci i wnuków, jeśli nie zrozumiemy, że to wyzwanie oznacza konieczność współpracy wszystkich ze wszystkimi, bez wyjątku - dodał.

Podczas wykładu Donald Tusk poprosił również o chwilę ciszy ku czci zmarłego 28 kwietnia prof. Karola Modzelewskiego.

Donald Tusk. Przemówienie na Uniwersytecie Warszawskim

Przemowa Donalda Tuska zatytułowana "Nadzieja i odpowiedzialność. O Konstytucji, Europie i wolnych wyborach" ma związek z 228. rocznicą uchwalenia Konstytucji 3 maja, 15-leciem członkostwa Polski w Unii Europejskiej oraz 30. rocznicą wyborów z 1989 r. Organizatorami wydarzenia są Fundacja Liberté! oraz Katedra im. Tadeusza Mazowieckiego UW.

Wśród uczestników spotkania znaleźli się m.in. senator PO Bogdan Klich, były prezes TK prof. Andrzej Rzepliński, były premier Jan Krzysztof Bielecki, gen. Marek Dukaczewski, prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Sopotu Jacek Karnowski, przewodnicząca Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer, była minister nauki Lena Kolarska-Bobińska, były szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz, redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" Adam Michnik, satyryk Krzysztof Materna, ks. Kazimierz Sowa.

Działajmy razem na rzecz zapobiegania plastikowej epidemii. Jeśli chcesz pomóc - wpłać datek >>

embed

"1989"

W ramach tegorocznego, 16., Millenium Docs Against Gravity będzie można obejrzeć dokument "1989", idealnie wpasowujący się w 30. rocznicę obrad Okrągłego Stołu. Jak ludzie "Solidarności" wypracowywali porozumienie z komunistami i jak przekładało się to na codzienne życie Polaków? Więcej w filmie Michała Bielawskiego.

Więcej o:
Komentarze (435)
Donald Tusk uderza w PiS: Władza obchodzi święto Konstytucji, a na co dzień ją obchodzi
Zaloguj się
  • calmy

    Oceniono 92 razy 56

    Jakże przewidywalni są niektórzy ludzie!
    Wystarczy wejść na trybunę i powiedzieć, że ceni się uczciwość a potępia złodziejstwo a natychmiast pojawią się pisowskie trolle i zaprotestują przeciw obrażaniu partii rządzącej ze szczególnym wyróżnieniem jej prezesa i tego, tego tam - co łono było błogosławione i co ssał.

  • krynolinka

    Oceniono 85 razy 53

    "Wziąłem ze sobą bohaterkę dzisiejszego dnia, konstytucję RP."
    Pani Konstytucja często gwałcona przez pisiorów i molestowana. Zmieniać Ją można, ale zgodnie z zasadami prawa. Nie na zasadzie widzimisię karzełka..

  • falbor

    Oceniono 91 razy 53

    A pan panie prezydencie Duda powinien tego uważnie słuchać i uczyć się jak naród łączyć, a nie dzielić!

  • 1111pln

    Oceniono 71 razy 49

    "Nie może być tak, że władza raz do roku obchodzi święto konstytucji, a na co dzień konstytucję obchodzi."
    Tusk zawsze miał talent do trafiania w sedno...

  • jurek4491

    Oceniono 66 razy 44

    No to całemu PiS-owi i dwóm CNOTOM Karnowskim kopary opadły na samą ziemię bo już od wieli dni darli JAPY że będzie wspierał Koalicję Europejską a on zachował się tak jak trzeba .

  • pysio62

    Oceniono 70 razy 42

    Tusk to wybitny polityk, nieporownywalnie wiekszego formatu niz Kaczynski, Duda, Morawiecki i inni PIS-owcy razem wzieci. Tusk popelnial tez oczywiscie bledy, jego wielkim bledem bylo nierozliczenie tej tak zwanej samozwanczej IVRP, ale tego bledu juz sie nie powtorzy za kilka miesiecy. Tusk ma mocna pozycje za granica, i w EU. Kaczynski i PIS-owcy nic nie znacza, nie maja nic do powiedzenia za granica i w EU, i w praktyce przez wszystkich sa traktowani jak tredowaci w dawnych czasach. Kaczynski, Duda, Morawiecki i PIS wyprowadza Polske z UE, a ten proces juz sie zaczal, juz po prostu trwa. Tak nawiasem mowiac, to czy nie Duda mowil miedzy innymi o UE jako o wyimaginowanej wspolnocie? To jest zreszta logiczne, poniewaz PIS-owcy to osobnicy o mentalnosci "wschodniej" i nie ma dla nich miejsca w zachodniej cywilizacji, w zachodniej demokracji. Kaczynski, Morawiecki i PIS wspolpracuja takze z zagranicznymi partiami ktore sa skrajnie antyeuropejskie i antyunijne, i sa takze mocno prorosyjskie i proputinowskie, i ktore sa takze w duzym stopniu inspirowane i finansowane przez Rosje i Putina. Tej wspolpracy zreszta Kaczynski i PIS nie ukrywaja, wrecz sie Kaczynski, Morawiecki i PIS nia chwala i szczyca. Czlonkostwo Polski i Polako w UEw na dzisiaj i w dajacej sie przewidziec przyszlosci, nikt nie mowi ze na zawsze, jest podstawa i gwarancja bezpieczenstwa i rozwoju Polski i Polakow.

  • polakadam

    Oceniono 59 razy 37

    Gazeta polska skrzykiwała się żeby zrobić dzisiaj zadymę pod Uniwersytetem Warszawskim. Liczą na to że przyjdą tam najbardziej oddani towarzysze partyjni reżimu kaczerenki.

  • vegemot

    Oceniono 44 razy 30

    Światowy polityk, elokwenty, obyty, inteligentny, mówiący z sensem, kiedy trzeba z humorystycznymi wstawkami. Respektowany na całym świecie, znający języki, mówiący bez nienawiści, stojący w 1 rzędzie z najwazniejszymi politykami świata, podejmujący najważniejsze decyzje w UE. Przeciwko niemu mały człowieczek, zabawca ciemnoty, bez prawa jazdy, bez żony, dzieci, bez znajomosci jezyków obcych, który nigdzie nie był w świecie, odgrodzony od ludzi, nie robiący sam zakupów, krzyczący ciągle z nienawiścią i wykrzykujący 'zabiorom zabiorom'. Zastanawiam się kto mając do wyboru te 2 postaci, może wybrać tę drugą. Po czym włączam tv lub jadę bardziej na wschód kraju i widzę ciemnotę bijącą kijami kukły, widzę oszołomów oddających wiwat nazistom, widzę prymitywów obrażających wszystkich dookoła, widzę januszy pod monopolowym, widzę mohery, widzę nieudaczników życiowych nazywających złodziejami tych, którzy mają lepiej od nich, widzę nierobów którzy by chcieli tylko doić zasiłki, widzę osiedla patologii i wszystko wydaje się być jasne.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX