Dużo pytań o wyposażenie kosztownych AW101. Siemoniak: Setki milionów pójdą poza Polskę

Ministerstwo Obrony Narodowej, zasłaniając się przepisami prawa, nie zdradza, co konkretnie będą miały na wyposażeniu cztery śmigłowce AW101, za które zapłacimy 1,65 mld zł. Zapewnia, że najważniejsze części do maszyn będą produkowane w Świdniku, ale w tym przypadku też o szczegółach milczy. "Niestety kolejne setki milionów złotych pójdą z MON poza Polskę. Cieszą się z kontraktu Brytyjczycy" - pisze o inwestycji Tomasz Siemoniak.

Cztery śmigłowce AW101 mają do Polski trafić do 2022 r. Inwestycja opiewa na 1,65 mld złotych, ale specjaliści zgodnie przyznają, że maszyny są warte swojej ceny. Kontrowersje jednak dotyczą m.in. tego, czy w sytuacji, w której polska armia dysponuje w ogromnej mierze starym sprzętem, akurat wysokiej klasy drogi sprzęt powinien być na liście zakupów priorytetem. Ale to niejedyny problem z inwestycją. MON nie podaje istotnych szczegółów dotyczących wyposażenia produkowanych przez włoski koncern Leonardo śmigłowców. Resort w komunikacie zapewnia, że będą one "przeznaczone do zwalczania okrętów podwodnych (ZOP) wyposażone dodatkowo w sprzęt medyczny pozwalający na prowadzenie akcji poszukiwawczo-ratowniczych" oraz że maszyny zostały kupione z pakietem logistycznym i szkoleniowym oraz sprzętem medycznym. Jednak, jak twierdzi "Polityka", nie jest znana lista konkretnego sprzętu, a co za tym idzie, nie ma pewności, że sprzęt pozwoli na prowadzenie wymaganych misji. Wniosek? Zakup może okazać się jeszcze droższy. "Jeśli cena nie obejmuje opuszczanego do wody sonaru, montowanego pod kadłubem radaru, pław hydroakustycznych czy torped, trzeba będzie wyłożyć dodatkowe setki milionów złotych" - czytamy w "Polityce".

Oświadczenie MON ws. tekstu w "Polityce"

Na tekst w "Polityce" zareagowało MON. W wydanym oświadczeniu resort "stanowczo zdementował tezę" dotyczącą wyposażenia śmigłowców. "Od samego początku informowaliśmy, że zakupione śmigłowce AW101 są w pełni wyposażone, uzbrojone i przystosowane zarówno do prowadzenia misji zwalczania okrętów podwodnych, jak i do prowadzenia misji bojowego poszukiwania i ratownictwa. Kupiliśmy kompletne śmigłowce, które nie potrzebują dozbrajania i są wyposażone w m.in. sonary, sprzęt do udzielania pomocy i odzyskiwania personelu, uzbrojenie oraz mają możliwość użycia torped" - napisano w komunikacie. MON zasłaniając się "konieczność ochrony informacji niejawnych" podkreślił też nie może zaprezentować opinii publicznej szczegółowej listy wyposażenia śmigłowców.

Wyposażenie AW101. MON nie podaje konkretów

Wątpliwościami w tej materii dziennikarze i politycy dzielą się na Twitterze. MON konsekwentnie zapewnia, że podpisana umowa "obejmuje pełne wyposażenie do zwalczania okrętów podwodnych, a maszyny są w pełni gotowe do prowadzenia misji CSAR" i śmigłowce nie potrzebują dozbrajania. O konkretach ministerstwo informować nie chce, bo "szczegółowe wyposażenie jest informacją niejawną". Dziennikarz "Dziennika Zbrojnego" Tomasz Dmitruk przekonuje jednak, że MON powinno ujawnić informacje o wyposażeniu. "Problem w tym, że to wyposażenie decyduje o możliwościach śmigłowca specjalistycznego takiego jak ZOP/CSAR. Nikt na świecie nie ukrywa takich informacji. Można nie podać modelu i producenta, ale to czy będzie dysponować radarem, sonarem, bojami i torpedami powinno być jawne" - napisał.

Politycy opozycji, m.in. były szef resortu obrony Tomasz Siemoniak, zwracają też uwagę na fakt, że nie wiadomo, jakie elementy będą powstawały w zakładach w Świdniku, które w ramach umowy offsetowej mają być zaangażowane w produkcję (same śmigłowce powstaną w Wielkiej Brytanii). Na zarzut Siemoniaka, że "kolejne setki milionów złotych pójdą z MON poza Polskę" resort napisał: "Najważniejsze części śmigłowców będą produkowane w Polsce. Dzisiejsza wypowiedź prezesa Leonardo, Alessandro Profumo o AW101: Główne części konstrukcyjne dla wszystkich klientów na świecie będą produkowane w Świdniku".

W kolejnym wpisie poseł PO dopytywał, jakie konkretne części powstaną w Polsce, ale jego pytania pozostały bez odpowiedzi. Siemoniak napisał też, że wolałby, żeby "profil polskiego MON nie zajmował się public relations zagranicznych firm i cytatami ich prezesów".

Jak możemy przeczytać w artykule na portalu defence24, obecnie WSK "PZL - Świdnik" dla AW101 produkuje: zespoły owiewek silników i przekładni, płytę sufitową, część kabiny pilotów,
przegrodę nosową, owiewkę nosową, przedziały awioniki z półkolami i drzwiczkami po lewej i prawej stronie, płytę tablicy rozrządu; konsole pulpitu środkowego i bocznego, tylną część kadłuba, opcjonalnie rampę. Od 12 kwietnia, według deklaracji wiceministra obrony Wojciecha Skurkiewicza, świdnickim zakładom przekazane zostaną kompetencje "w zakresie projektowania systemów mocowania wyposażenia medyczno-ratowniczego oraz tapicerki wewnętrznej AW101 oraz ich produkcji w Świdniku".

Działajmy z Greenpeace na rzecz ochrony dzikiej przyrody. Jeśli chcesz pomóc - wpłać datek >>

embed
Więcej o:
Komentarze (216)
Dużo pytań o wyposażenie kosztownych AW101. Siemoniak: Setki milionów pójdą poza Polskę
Zaloguj się
  • falbor

    Oceniono 59 razy 55

    Te śmigłowce nie muszą mieć żadnych tam radarów czy sonarów, ani nawet uzbrojenia...
    One mają z fasonem i sprawnie dowozić "państwo" na weekend do domu i na działki :(

  • freud1

    Oceniono 50 razy 44

    Te "Ferrari" to kolejny sabotaz narodowych socialistow. Bez przetargu, bez offsetu, bez sensu.

  • grzels

    Oceniono 39 razy 37

    4 helikoptery... No to teraz już żadna armia nam nie podskoczy. A tak poważnie. Było na 50 helikopterów 13 mld złotych jeszcze 4 lata temu, ale doszła pisowska banda do władzy. Poszło na komisje smolenskie, nagrody dla ministrów, socjale dla hołoty i propagandę kurskiego. PiS to agenda sowietow, zdrajcy i wrogowie Polski.

  • wpac

    Oceniono 33 razy 27

    Po wyborach anuluje się kontrakt. Precedens już był.

  • emsi2020

    Oceniono 26 razy 24

    A gdzie są superśmigłowce ze Świdnika??? Przecież to był główny powód zerwania poprzedniego przetargu! Miały być polskie śmigłowce! PiS znowu oszukał Polaków!

  • prezes Szatni hotelowej

    Oceniono 29 razy 23

    Małemu to wisi Ochrona ma kałachy a najważniejszy jest dojazd to znaczy dolot Żoliborz- Nowogrodzka i Sejm, a na trasie do Brzeszcz karabiny niepotrzebne prawda brocha?!

  • remo29

    Oceniono 19 razy 17

    Czyj szwagier zarobił i ile? Bo że nie chodzi ani o armię, ani o bezpieczeństwo, tłumaczyć nie muszę.

  • szumarek

    Oceniono 20 razy 16

    W ramach offsetu sami sobie uszyjemy tapicerkę. W końcu samopoczucie pasażerów na pokładzie jest najważniejsze. Czy te śmigłowce będą stacjonować na terenie stoczni w Radomiu?

  • cameel.m

    Oceniono 22 razy 16

    Oby się nie okazało, że forsy starczy tylko na zakup śmigłowców w wersji paradnej z zapasem konfetti.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX