Sławomir Broniarz zdradził nowe propozycje nauczycieli. Ruszyły kolejne rozmowy z rządem

Strajk nauczycieli trwa już od 10 dni, w czwartek ponownie ruszyły rozmowy między związkami a rządem. Sławomir Broniarz powiedział, że "kruszenie" się strajku źle rzutuje na rząd oraz zdradził jakie nowe propozycje mają nauczyciele.

Nauczyciele i rząd po prawie dwóch tygodniach przerwy wrócili do rozmów. W czwartek o godzinie 10 ponownie zasiedli w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog"  do rozmów o warunkach pracy nauczycieli.

Nauczyciele mają nowe propozycje: Kalendarz i negocjacje

Przed rozpoczęciem Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego powiedział, że nie wie jeszcze, jak potoczą się rozmowy, ale jak zawsze jest optymistycznie nastawiony. Tłumaczył również, że komitety strajkowe w poszczególnych szkołach mają prawo do podejmowania decyzji o kontynuowaniu lub przerywaniu strajku. Dodał, że większość nauczycieli podejmuje decyzję o przerwaniu strajku przez "ogromną presję psychiczną i polityczną, którą wywierają samorządy".

Tam gdzie jesteśmy traktowani jako wrogowie publiczni, jako przyczynę wszystkich nieszczęść lokalnych społeczność, tam jest trudno

- mówił Sławomir Broniarz. 

Prezes ZNP dodał także, że "kruszenie" się strajku źle rzutuje na rząd: - Rząd walczy uczniami i zarzuca nam, że ich zostawiliśmy. Próbuje przeciwstawić przeciw sobie uczniów i nauczycieli.

Już wcześniej mówiło się o tym, że związki nauczycielskie przyniosą na czwartkowe rozmowy nowe propozycje, które mają ułatwić dojście do porozumienia z rządem. Sławomir Broniarz zdradził, że chodzi "o kalendarz oraz formy negocjacyjnej".

Michał Dworczyk: Mamy pewne propozycje dla nauczycieli

Przed rozpoczęciem rozmów dla prasy wypowiedział się również Michał Dworczyk,szef kancelarii premiera. Unikał odpowiedzi na pytanie o to, czy rząd rozważa możliwość zmiany przepisów dotyczących warunków przystąpienia do matury.

Mamy pewne propozycje wychodzące naprzeciw oczekiwaniom nauczycieli, ale najistotniejsze jest wspólne stanowisko, aby strajk został zawieszony po to, aby maturzyści mogli przystąpić do egzaminu. Wszystko w rękach związkowych

- mówił szef kancelarii premiera. Dodał, że rząd z zaniepokojeniem i smutkiem obserwuje "działanie niektórych polityków i związkowców. - Prosimy o to, aby nie wykorzystywać nauczycieli instrumentalnie i cynicznie - dodał. Podkreślił, że rząd zrobi wszystko, aby "każdy tegoroczny maturzysta mógł kontynuować naukę i wstąpić na uczelnię wyższą".

Mamy ze sobą porozumienie i będziemy namawiać związkowców, aby je podpisali, bo to dobry krok we właściwym kierunku. Nie jest wystarczający, ale w dobrym kierunku

- zakończył. 

Strajk nauczycieli w Polsce

Strajk nauczycieli rozpoczął się w ubiegły poniedziałek. Według danych ZNP, przystąpiło do niego 75 procent szkół i przedszkoli, według ministerstwa edukacji - niespełna połowa.

W ubiegłym tygodniu, mimo nauczycielskiego strajku, przeprowadzono egzamin gimnazjalny, w tym egzamin ósmoklasisty. Po świętach z inicjatywy premiera Mateusza Morawieckiego ma się odbyć okrągły stół poświęcony oświacie.

Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych chcą 30-procentowej podwyżki wynagrodzenia dla nauczycieli w tym roku. Wiceprzewodniczący ZNP Krzysztof Baszczyński mówi, że związkowcy odrzucają propozycje rządu. - To jest niedobre porozumienie, nie o takie porozumienie nam chodziło, w związku z czym czekamy, aż ktoś poważnie potraktuje strajkujących pracowników oświaty - dodaje Krzysztof Baszczyński.

Więcej o:
Komentarze (381)
Sławomir Broniarz zdradził nowe propozycje nauczycieli. Ruszają kolejne rozmowy z rządem
Zaloguj się
  • bojowniczka_hybrydowa

    Oceniono 74 razy 56

    Rząd bardzo głośno wysyła trollom przekazy dnia na temat tego, że nauczyciele mają pracować (czyli spędzać w miejscu pracy) 40h/tyg., ale jakoś nie kwapi się z egzekwowaniem. Należy rządowi POMÓC. Wystarczy w sierpniu zrobić stosowny regulamin wewnętrzny (w placówce). Nauczyciele spędzają w miejscu pracy czas codziennie od 7.30 do 15.30. Nie potrzeba niczego więcej, 40-godzinny tydzień pracy jest już przecież tu i tam zapisany, wystarczy zastosować.
    Zero sponsoringu pracodawcy w temacie papierów, drukarek, własnych komputerów.
    Nie ma dostępu do komputera? Będzie dziennik papierowy.
    Nie ma dostępu do ksero? Nie będzie kserowania kart pracy czy zadań - uczniowie przepiszą je z tablicy.
    Wycieczki czy zielone szkoły? Nie ma mowy, bo trzeba opiekunom zapłacić nadgodziny, budżetu na to nie stać. A poza tym szkołą jest od UCZENIA a nie od jeżdżenia na wycieczki.
    Rekolekcje? Odrabiamy. Szkoła jest od uczenia a nie wędrowania po okolicznych kościołach.
    Koło teatralne? Zatrudnić profesjonalistę, "Pani od polskiego" ma uczyć POLSKIEGO, a nie prowadzić koło teatralne.
    Przygotowanie do konkursu? Bardzo proszę, w godzinach pracy nauczyciela, tam gdzie akurat będzie miejsce. W świetlicy, w toalecie? Nieistotne.
    Posiedzenie Rady Pedagogicznej? W godzinach pracy (odwołujemy zajęcia tym samym) albo nadgodziny.
    Spotkania z rodzicami? W godzinach pracy albo nadgodziny. I tak dalej.
    Nauczyciele dla własnego dobra powinni to zrobić. Aha, i dopisać taki punkt, że jeśli regulamin placówki zakazuje korzystania z telefonu komórkowego w trakcie lekcji to za jednokrotne złamanie regulaminu kara pieniężna, drobna, powiedzmy 5 PLN, zasili konto tzw. "Rady Rodziców". Skoro rodzica stać na to, by opłacał latorośli srajfona a nie potrafi wytłumaczyć, co to jest złamanie regulaminu - powinno być go też stać na tę karę. Będą dla placówki dodatkowe pieniądze i to spodziewam się - zupełnie przyzwoite.
    Pasuje taka koncepcja?

  • pemu

    Oceniono 31 razy 29

    Służba więzienna dostała teraz podwyżkę 650 zł z wyrównaniem od stycznia!!!

    Więc pieniądze są!!!

  • zygmunt_warszawski

    Oceniono 51 razy 29

    Nauczyciele - nie dajcie się - strajkujcie do skutku, nie ustępujcie!
    Wspieranie nauczycieli w strajku jest moim zdaniem ważne z następującego powodu (poza oczywistym poprawieniem syt. nauczycieli):

    Chodzi o jedną z najważniejszych lekcji jaką możecie przeprowadzić dla nas wszystkich:
    że populizm nie ma przyszłości - pokazanie politykom (obecnym i przyszłym), że nie można kupować głosów rozdawnictwem pod “łatwy” do kupienia elektorat, że to się zemści.

    A państwo powinno być mądrze rządzone - zebrane podatkami od naprawdę ciężko pracujących ludzi pieniądze szanować i z głową wydawać na obszary najważniejsze - w tym edukację.

  • niezalany

    Oceniono 36 razy 20

    nawet mnie to trochę śmieszy jak pisowskie farmy trolli pracują na tym forum pełną parą ;-)))

  • damtek

    Oceniono 31 razy 15

    Nie poddawajcie sie nauczyciele i badzcie czujni, bo pis to partner, ktory klamie, oszukuje i jest niewiarygodny.
    W nadchodzacych wyborach trzeba odsunac pis od wladzy i rozliczyc ze wszystkich przestepstw, ktorych sie dopuscili.
    Obudzcie sie, napisal Piotr Szczesny.

  • lolo175

    Oceniono 15 razy 9

    Jestem emerytowanym nauczycielem.
    Moje pensum, to 18 godz. przy tablicy.
    Plan lekcji ułożony tak aby w szkole przebywać od 7,30 do 15,30.
    Mnóstwo "okienek", po co aby można było wstawić jakiegoś nauczyciela na zastępstwo, za nieobecnego. Oczywiście zastępstwa były nie płatne , w "czynie społecznym".
    Do tego dokumentacja coroczna spisana na WŁASNYM komputerze, na WŁASNYM papierze i na WŁASNYM tuszu do drukarki. Objętość tej dokumentacji to pełny segregator formatu A-4.
    Kontakt z rodzicami, Przez WŁASNY telefon. Wywiadówki, wycieczki, i inne formy rozwoju ucznia. To wszystko w pensji miesięcznej.
    Ponad to narady o bzdurnych rzeczach, dyżury podczas przerw, nawet nie ma kiedy się załatwić!
    Jako nauczyciel zawodu, elektryk mający pracownię elektryczną i warsztaty elektryczne odpowiadałem za bezpieczeństwo "durnych" uczniów, nie wszystkich , ale się zdarzało. Bo to praca przy urządzeniach pod napięciem!!!
    Ponad to zajęcia indywidualne w domach dzieci, którym rodzice załatwili specjalną troskę. dojazd do domu ucznia oczywiście na koszt nauczyciela. Ferie, wakacje, to tylko fikcja, bo dyrektor mówi, że nas obowiązuje Kodeks Pracy i wakacje to jedynie 26 dni roboczych urlopu, reszta to praca w szkole, w różnym charakterze!!! Podobnie z feriami, - egzaminy zawodowe, próbne i normalne.
    Klasówki, kartkówki, sprawdziany, które należy ocenić w domu. I cała masa "przyjemności",
    które oczekują na nauczyciela. Nagrody, dodatki, fundusze motywacyjne , to tylko mrzonka.
    Ale nauczyciel jest oceniany za wyniki egzaminów, konkursów i zdawalność do następnej klasy.
    A to odbija się na zarobkach. Nagrody, o tym można pomarzyć, argument - Starostwo, które finansuje szkołę nie ma pieniędzy. I co? Zmień sobie pracę nauczycielu z trzema fakultetami wyższych uczelni i zostań pomocnikiem murarza, albo sprzedawcą w Biedronce. Chcecie mieć dobrze wykształcone dzieci, więc dołóżcie się do tego, a nie krytyka, krytyka i krytyka!!! A gdzie są rodzice w procesie wychowania swoich dzieci? Gdzie, gdzie??? Lepiej posłuchać pana Prezesa i ojca Rydzyka, oni w cudowny sposób uczynią z Waszych dzieci geniuszy i zapewnia im pracę godną i wysoko płatną. Życzę Wam wszystkim , aby tak się stało!!!

  • 07 lipec

    Oceniono 23 razy 9

    Pis wygra. Straci Polska. Naprawdę zostanie garstka upokorzonych nauczycieli. Kto będzie uczył Nasze dzieci. Ludzie pamiętajcie się. Tak jak pielęgniarek niw ma młodych nauczycieli.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX