"Rz" o seksaferze na Podkarpaciu: Tysiące nagrań, zarejestrowano VIP-ów. "Taśmy miały trafić na Ukrainę"

"Rzeczpospolita" opisuje swoje ustalenia dotyczące seksafery, której bohaterami mają być VIP-y. W tle jest śledztwo w tajemniczej sprawie Ukraińców, właścicieli agencji, w której mieli być nagrywani i parasolu ochronnego ze strony jednego z naczelników z CBŚP. Samych nagrań ma być około czterech tysięcy.

"Rzeczpospolita" opisuje sprawę rzekomych sekstaśm z agencji towarzyskich, na których nagrano polityków, arcybiskupa, wiceministra obrony czy szefa jednej z komend policji. Według nieoficjalnych informacji nagrań jest blisko cztery tysiące. "Taśmy miały trafić na Ukrainę, a do jednej z nich dotarł były agent CBA Wojciech J." - pisze dziennik.

Sprawa sięga roku 2016, gdy ABW urządziło nalot na agencje towarzyskie na Podkarpaciu, które prowadzili Aleksiej i Jewgenij R. z Ukrainy. Wtedy też zatrzymano dwóch naczelników z Centralnego Biura Śledczego Policji. Jeden z nich, Daniel Ś., miał - ujawniło to śledztwo prokuratury - ochraniać biznes Ukraińców. Sekstaśmy pochodziły właśnie z agencji braci.

Jak opisuje "Rzeczpospolita":

Według naszych informacji w prokuratorskim śledztwie potwierdzono, iż bywalcami agencji towarzyskich braci R. były VIP-y z różnych kręgów - m.in. polityki i biznesu, nie tylko lokalni. (...) To całkiem prawdopodobne, że biznes kręcił się latami właśnie dzięki nagraniom, które mogły służyć do szantażu.

Nie ma informacji o kulisach śledztwa i skazania

Nie wiadomo jednak, czy prokuratura posiada nagrania - śledczy prowadzący dochodzenie odmówił podania informacji na ten temat. Co ważne, Daniel Ś. z CBŚP, który dostał zarzuty, obecnie jest detektywem. O śledztwie nie chciał mówić.

Bracia R. zostali już skazani - za kierowanie grupą przestępczą czerpiącą zyski z handlu ludźmi i przekupstwo funkcjonariusza publicznego. Jeden dostał 1,5 roku więzienia, drugi - rok. Nie trafili jednak za kratki - zaliczono im areszt na poczet kary.

"Rzeczpospolita" dopytywała, dlaczego Ukraińcy dostali tak niskie wyroki i co przekazali śledczym - jednak sprawa jest tajna i sędzia skazujący braci R. "nie mógł wyjaśnić tych okoliczności".

Sprawa b. agenta CBA i sekstaśmy z politykiem PiS

Wojciech J., były agent CBA, co nagłośniło Radio ZET, twierdzi, że widział jedno z takich nagrań, a taśmę przekazał mu OZI (informator). Jednak według jego relacji w służbie sprawę zatuszowano, ponieważ nagrano polityka Prawa i Sprawiedliwości.

Obecnie Wojciech J. złożył zawiadomienie do prokuratury ws. przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez szefa CBA. Z kolei CBA także złożyło zawiadomienie na Wojciecha J. o popełnieniu przez niego przestępstw - nie wiadomo tylko, jakich. CBA zresztą zaprzeczało doniesieniom J., gdy tylko sprawa ujrzała światło dzienne:

Nie potwierdzono opisywanych przez byłego funkcjonariusza wydarzeń. Co więcej, sam autor pisma nie dostarczył żadnych dowodów w opisywanej przez siebie sprawie. Z dotychczas wykonanych czynności wynika jednoznacznie, że pismo byłego funkcjonariusza CBA jest nieprawdziwe.
Więcej o:
Komentarze (351)
"Rzeczpospolita" o seksaferze. Nieoficjalnie: Cztery tysiące nagrań, zarejestrowano wizyty VIP-ów w agencjach towarzyskich
Zaloguj się
  • fakiba

    Oceniono 142 razy 128

    Kuchciński i inni z pis sekty trzęsą się ze strachu i bardzo dobrze niech się trzęsą

  • brys47

    Oceniono 142 razy 128

    to niemożliwe. u nas na podkarpaciu nie ma seksu !. Tylko jak trzeba urodzić dziecko to raz w roku na misjonarza przy zgaszonym świetle!.

  • lica79

    Oceniono 109 razy 101

    Pisowska „republika kolesi”, CBA doskonale wie kogo ma sprawdzać a kogo odpuszczać. Austriaka za nagranie afery Kaczyńskiego przesłuchują rekordowe 50h i to nie koniec tymczasem za Falentą wysyłają list gończy ze starym zdjęciem, robią wszystko żeby dać mu czas a Duda rusza z procedura ułaskawiania. Kaczyński stworzył układ którego od zawsze szukał. Polacy budźcie się

  • krynolinka

    Oceniono 107 razy 95

    Oficjalna wersja, arcybiskup odprawiał rekolekcje i egzorcyzmy. Szatana wypędzał. Pobyt służbowy i przysługiwał zwrot kosztów.

  • valentin1943

    Oceniono 80 razy 70

    Jeżeli o tym pisze organ reżimowy, to coś musi w tym być. Być może jest to ruch wyprzedzający.

  • falbor

    Oceniono 63 razy 59

    Z komunikatu rzecznika prasowego:
    "Kierownictwo podjęło już stosowne kroki. Powołano natychmiast specjalną grupę do wyjaśnienia tej sprawy. Jej szef niezwłocznie podniósł dywan, a reszta bardzo intensywnie zamiata..."

  • ps11111ps

    Oceniono 58 razy 58

    "Coś czuję, ze "Taśmy alfonów" mogą być jeszcze ciekawsze niż "taśmy kelnerów". I doprowadzą do tego, że popularność PiS dorówna w najbliższych wyborach popularności AWS w 2001

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX