Rozmowy ws. podwyżek dla nauczycieli przerwane. "Wzburzenie" związkowców po decyzji Zalewskiej

Wtorkowe rozmowy związkowców z rządem w sprawie podwyżek dla nauczycieli zakończyły się bez efektów. Strony umówiły się na ich kontynuację w środę od godziny 13. Czy do porozumienie dojdzie przed zapowiadanym na 8 kwietnia strajkiem? Trudno powiedzieć, ale dzisiejsza dzisiejsza decyzja Anna Zalewska, która podpisała rozporządzenie poszerzające zespoły egzaminacyjne wzburzyła stronę związkową.

Rozmowy między nauczycielami a rządem rozpoczęły się już wczoraj. Beata Szydło, które reprezentuje rząd, poinformowała w poniedziałek, że udało się znaleźć dodatkowe 667 mln złotych w budżecie i zaproponowano nauczycielom 10 proc. podwyżki. Żaden ze związków nauczycielskich nie był jednak usatysfakcjonowany. 

Beata Szydło chce, żeby nauczyciele zawiesili protest na czas egzaminów

We wtorek rano rozmowy ponownie ruszyły i trwały aż do ok. 19:30. Około godziny 18 Beata Szydło złożyła nauczycielom propozycję:

Wicepremier Szydło proponuje zawieszenie protestu na czas egzaminów i kontynuacje rozmów

- napisał Grzegorz Sikora, rzecznik Forum Związków Zawodowych, który uczestniczył w rozmowach.

Dalej relacjonował, że Beata Szydło chciała porozumienia dotyczącego zawieszenia strajku na czas egzaminów i kontynuowania rozmów na temat podwyżek w środę o godzinie 13. Zapewniła również nauczycieli, że rząd ponownie przeliczy możliwości spełnienia postulatów płacowych. Zdaniem Grzegorza Sikory zawieszenie protestu na czas egzaminów bez realizacji postulatów byłoby jednak "wyciszeniem nastrojów". - Nie możemy się zgodzić na zawieszenie protestu To by było zbyt daleko idące z naszej strony i nadmierne zaufanie do strony rządowej - powiedział z kolei w radiu RMF prezes Związku  Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz. 

Po godzinie 19 rzecznik Forum Związków Zawodowych poinformował, że "nie będzie dzisiaj porozumienia". Związek Nauczycielstwa Polskiego złożył bowiem wniosek, aby negocjacje na dziś zakończyć i wrócić do nich w środę o 13:00, na co przystała strona rządowa. 

Przypominamy, że po porannej turze rozmów Beata Szydło przedstawiła kolejną propozycję rządu dla nauczycieli - 9 proc. podwyżki od września. - Na zasadzie zmiany w rozdysponowaniu dodatków. Czyli ten wzrost wynagrodzeń w tej samej puli, która jest przeznaczona w tej chwili mógłby kształtować się na wyższym poziomie. Czyli we wrześniu mielibyśmy nie 5 proc. a 9 proc. wynagrodzenia” - mówiła Beata Szydło. 

To mniej niż żądają nauczyciele - w środę Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych wycofały się z 1000 złotych podwyżki i zażądały 30-procentowej podwyżki. Zmieniony postulat przyniósłby nauczycielom wzrost płac od 725 do 995 zł (w zależności od statusu zawodowego danego nauczyciela), a rząd wydałby na podwyżki ponad 2 miliardy złotych mniej. Najbliżej podpisania porozumienia z rządem jest oświatowa "Solidarność", która żądała 15 proc. podwyżki. 

"Na maturach będzie pytać Pani z Biedronki?"

W trakcie rozmów okazało się, że Anna Zalewska podpisała rozporządzenie, zgodnie z którym dyrektorzy szkół będą mogli uzupełnić braki w komisjach egzaminacyjnych dla ósmoklasistów i gimnazjalistów (egzaminy mają się odbyć w czasie ewentualnego bezterminowego strajku strajku, który rozpocznie się 8 kwietnia) osobami, które nie są nauczycielami danej szkoły. W ich skład będą mogły wejść również osoby, które mają kwalifikacje nauczycielskie, a nie pracują w żadnej szkole czy placówce.

Zarówno związkowcy, jak i niezrzeszeni nauczyciele są tymi informacjami oburzeni. 

"A pytać na maturach będzie pani z Biedronki? Nie ujmując, oczywiście, paniom z Biedronki" - pisze pani Anna na profilu ZNP na Facebooku. "Może polski sprawdzi wojskowy z uprawnieniami pedagogicznymi albo lekarz matematykę. Powodzenia" - dodaje pani Basia. 

"Doskonałe rozwiązanie - nie trzeba będzie corocznie odbywać szkoleń i twardo trzymać się procedur! Ciekawe tylko, ile będzie odwołań po egzaminach nadzorowanych przez osoby "z łapanki". Życzę powodzenia" - pisze pani Beata. 

Dziś Światowy Dzień Świadomości Autyzmu. W Polsce osoby ze spektrum zaburzeń autyzmu wspiera Fundacja JiM. Dzisiaj wspólnie z AXN zachęcamy do wspierania zbiórki fundacji na rzecz pomocy osobom ze spektrum autyzmu oraz budowanie świadomości i tolerancji wśród Polaków. Ty też możesz pomóc, szczegóły znajdziesz tutaj.

Więcej o:
Komentarze (489)
Rozmowy ws. podwyżek dla nauczycieli przerwane. "Wzburzenie" związkowców po decyzji Zalewskiej
Zaloguj się
  • aker66

    Oceniono 129 razy 117

    To, że ta baba jest głupia jest faktem, ale dlaczego uważa że nauczyciele są idiotami ?

  • masofrev

    Oceniono 113 razy 103

    > zaproponowała nauczycielom zawieszenie strajku na czas egzaminów i kontynuowanie rozmów.
    Przednie! A po egzaminach powie: "wiecie, policzyliśmy - i nie mamy kasy. To sobie strajkujcie dalej".

  • intuix

    Oceniono 100 razy 94

    Nie wierzcie PiS-owcom. Jak odpuścicie z egzaminami to po was. Do prostych ludzi trafia tylko argument siły i tak należy rozmawiać z rządzącymi.

  • natemat22

    Oceniono 83 razy 75

    oj sołtysowa , chyba z europo$łowania będą nici przez ten strajk nauczycieli , licho wypadasz w tych hm hm "negocjacjach"

  • kakson321

    Oceniono 49 razy 47

    Chyba mysli ze rozmawia ze swoim ciemnym elektoratem, a nie wyksztalconymi nauczycielami. Niestesty, nauczyciele nie dadza z siebie zrobic idiotow i nie kupia wszystkiego jak ciemny lud

  • swru

    Oceniono 47 razy 43

    przecież gdyby nie egzaminy pies z kulawą nogą by z nauczycielami nie rozmawiał. Tak było 2 lata gdy był strajk w obronie gimnazjów. Tak było gdy kaczy guru 900 tysięcy podpisów w sprawie referendum wrzucił do kosza. Ta sama Broszka mało się nie spluła podczas kampanii gdy mówiła jak to PiS będzie słuchał ludzi. To zwykli kłamcy i tchórze - interesują ich tylko wybory.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX