Szydło do niepełnosprawnych nie przyszła, ale do nauczycieli - tak. "Przypadek, że w trakcie kampanii"

Beata Szydło nieoczekiwanie stanęła na czele rządowej delegacji, by negocjować z nauczycielami. Dziennikarze wskazują, że wicepremier nie zdecydowała się na taki ruch, gdy protestowali niepełnosprawni. "Różnica - kampania wyborcza?" - sugerują.

Rozmowom z nauczycielami, którzy domagają się podwyżek, przewodzi wicepremier Beata Szydło. To właśnie wicepremier ds. społecznych stanęła na czele rządowej delegacji, w skład której weszła też szefowa MEN Anna Zalewska.

Uwagę dziennikarzy zwróciła ta nagła aktywność Szydło, będącej też przewodniczącą Komitetu Społecznego Rady Ministrów. Zwłaszcza że gdy protestowali niepełnosprawni, polityk Prawa i Sprawiedliwości nie pojawiła się w Sejmie, by z nimi porozmawiać, choć takie działania wpisywały się w jej obowiązki.

Szydło na spotkaniu. "Przypadkiem milczała, czas kampanii"

Maciej Bąk z Radia ZET wskazywał właśnie na ten wątek. Zasugerował, że choć obydwa środowiska protestowały lub wciąż protestują, to działania Szydło są różne. Dlaczego? "Obie sprawy są społeczne. Różnicą - kampania wyborcza...?" - zasugerował.

W podobnym tonie wypowiadał się Patryk Michalski z RMF FM, który napisał:

To na pewno przypadek, że wicepremier zaangażowała się w rozwiązywanie konfliktu w czasie kampanii. Bo również przypadkiem - wcześniej milczała

Michalski ironizował też, że to chyba premier Mateusz Morawiecki, z "czystej sympatii" wysłał wicepremier Szydło na "rozmowy z nauczycielami". Zasugerował tym samym, że negocjacje z ZNP nie będą za łatwe, więc szef rządu wolał sam nie uczestniczyć w rozmowach, a zamiast tego na trudną misję wysłał Szydło.

Z wyboru Szydło na szefową ekipy negocjacyjnej zakpiła też posłanka PO Marzena Okła-Drewnowicz, która pożyczyła stalowych nerwów nauczycielom.

Jeszcze przed rozmowami na Twitterze Ministerstwa Edukacji Narodowej podsumowało, że nawet jeżeli rozpocznie się nauczycielski strajk, to większość placówek będzie funkcjonować normalnie. W przypadku przedszkoli ma być to 71 proc. z nich. MEN podało też informację, że w 52 proc. szkół nie przeprowadzono referendów strajkowych.

Więcej o:
Komentarze (136)
Protest nauczycieli. Beata Szydło na czele delegacji. Dziennikarze komentują: Przypadek, że trwa kampania wyborcza
Zaloguj się
  • jan.w2

    Oceniono 40 razy 36

    Czego to nie naobiecuje i czego to nie zrobi tzw. polityk wczasie wyborczej rui.

  • kiesier

    Oceniono 29 razy 25

    Nauczyciele powinni powiedzieć że "te pieniądze się po prostu należą"

  • zarliwy

    Oceniono 25 razy 23

    Przez osiem poprzednich lat... itd. Becia po takim czymś zwycięstwo masz pewne - 27 : 1

  • wolak007

    Oceniono 22 razy 20

    Obliczmy:
    600000 nauczycieli * 12 miesięcy * 1000 zł brutto = 7 200 000 000 zł

    To jest 1/27 !!!! sumy odzyskanej z VAT przez PiS !!!!

    PS 1/27 to jak 1:27...

  • furious07

    Oceniono 18 razy 16

    Będzie strajk a Sołtysowa dostanie kwiaty za "zwycięstwo" 1:27.

  • bojowniczka_hybrydowa

    Oceniono 34 razy 16

    Beata, rządzisz! Nie szczyp się! Naobiecuj! Wystarczy nie kraść!

  • kotmiki

    Oceniono 16 razy 14

    Sołtysowa obudziła się i swoim płaczliwym bredzeniem przekonuje polactwo,że jej synalek ksiądz nie jest gejem a wszyscy wiedzą ,że to 100 % gej ,który wreszcie jest wśród swoich

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX