Apel żony Pawła Adamowicza: "Każdy z nas musi zacząć od siebie, aby coś zmienić"

Magdalena Adamowicz, żona tragicznie zmarłego prezydenta Pawła Adamowicza, napisała list otwarty. "Uznałam, że zamiast w domowym zaciszu podtrzymywać ból i żal (...), będę publicznie nawoływać do powstrzymania fali nienawiści" - zaapelowała Adamowicz.

Magdalena Adamowicz napisała list otwarty, w którym apeluje o to, aby śmierć jej męża nie poszła na marne. Tłumaczy, że postanowiła włączyć się do życia publicznego, po to aby osiągnąć jeden cel - zwalczyć mowę nienawiści. Po to, aby "pokazać, że nie poddamy się logice nienawiści, nietolerancji i nieufności".

Jesteście, jesteśmy, my wszyscy i każde z nas z osobna, odpowiedzialni za postawienie tamy mowie, która niesie pogardę, ból i śmierć. Każde z nas musi zacząć od siebie, każde z nas musi pojedynczo, ale całą mocą swojego ducha postawić tamę złu. Jednak by zmiana stała się rzeczywista, „NIE NIENAWIŚCI!” – muszą powiedzieć głośno światowe autorytety

- zaapelowała żona Pawła Adamowicza.

Magdalena Adamowicz napisała list otwarty

Całą treść listu wysłanego do redakcji Gazeta.pl można przeczytać tutaj:

Po śmierci mojego męża Pawła Adamowicza, zamordowanego 13 stycznia tego roku, otrzymałam mnóstwo listów z wyrazami współczucia i słowami otuchy. Wiele osób zwróciło się do mnie za pośrednictwem portali społecznościowych, a inni w publicznych oświadczeniach potępili to, co się stało. Wśród autorów były osoby prywatne, ludzie nieznani publicznie, a poruszeni tą śmiercią. A także osobistości życia publicznego. Pragnę serdecznie wszystkim podziękować, w tym Papieżowi Franciszkowi – za modlitwę i słowa wsparcia, innym przywódcom religijnym, prezydentom i premierom, liderom społecznym i politycznym, artystom i publicystom – za okazane współczucie i solidarność.

Potrzebowałam czasu, aby ochłonąć i zastanowić się, co zrobić z doświadczeniem tragedii, które stało się naszej rodziny udziałem. Czy pozostawić je tylko dla siebie, czy podzielić się tym z innymi? Uznałam, że zamiast w domowym zaciszu podtrzymywać ból i żal, które noszę głęboko w sercu, będę publicznie nawoływać do powstrzymania fali nienawiści, jaka dotyka wiele osób. Chcę w ten sposób dodać otuchy tym wszystkim, którzy tak jak ja są przerażeni narastającą agresją w stosunkach między ludźmi, ale czują się bezradni. Im wszystkim chcę przypomnieć słowa Dickensa: Łzami nigdy nikt nie nakręcił zegarka, ani też nie puścił w ruch maszyny. Postanowiłam włączyć się do życia publicznego nie po to, aby poruszać sumienia ludzi swoimi łzami, lecz po to, aby wraz z innymi pokazać, że nie poddamy się logice nienawiści, nietolerancji i nieufności.

Mój mąż został brutalnie zamordowany podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, największej dorocznej akcji charytatywnej w kraju, służącej potrzebującym: chorym dzieciom i seniorom. Stało się to w świetle telewizyjnych jupiterów, gdy mój mąż czynił dobro i o dobru mówił, gdy za dobro dziękował gdańszczankom i gdańszczanom. Ta informacja, te zdjęcia obiegły niemal cały 2 świat. Ta niespodziewana, okrutna, bezsensowna śmierć nie zdarzyłaby się, gdyby nie mowa nienawiści, bezdusznie użyta jako oręż w walce politycznej.

Uważam, że już najwyższa pora, by systemowo i bezkompromisowo sprzymierzyć się w walce z mową nienawiści. Znamy ją wszyscy. Uderza na równi w starszych i młodych, zatruwa dusze naszych dzieci, odbiera ludziom sen. Kierowana często na oślep, nie dotyka już tylko najbardziej znanych osób publicznych, ale sieje spustoszenie w szkołach, na stadionach sportowych, w miejscach kultu religijnego i w domowym zaciszu, gdy zostajemy sam na sam z mediami społecznościowymi.

Zwracam się więc do Was – liderów życia politycznego, naukowego, religijnego, aktywistów i działaczy społecznych – z apelem. Nie możecie, nie możemy udawać, że język nienawiści nas nie dotyczy, że to się dzieje poza nami. Jesteście, jesteśmy, my wszyscy i każde z nas z osobna, odpowiedzialni za postawienie tamy mowie, która niesie pogardę, ból i śmierć. Każde z nas musi zacząć od siebie, każde z nas musi pojedynczo, ale całą mocą swojego ducha postawić tamę złu. Jednak by zmiana stała się rzeczywista, „NIE NIENAWIŚCI!” – muszą powiedzieć głośno światowe autorytety. „NIE!” – muszą wykrzyczeć politycy, publicyści i duchowni. Muszą uderzyć się w piersi za każde nieopatrznie rzucone nienawistne słowo.

Wszyscy zgodzimy się, że wolność, także wolność słowa, jest fundamentem demokratycznego państwa prawa. Wolność jest naszym wspólnym fundamentem! Ale wyłącznie wolność słowa nieczyniąca zła drugiemu człowiekowi. Wolność niosąca zło nie jest wolnością – jest nienawiścią. Dlatego należy wprowadzić rozwiązania, które pozwolą zatrzymać nienawiść i jej zapobiegać.

Proszę więc byśmy pamiętali o mocy słowa i odpowiedzialności za drugiego człowieka. Byśmy nie ustawali w wysiłku tworzenia świata 3 zmierzającego ku dobru, świata solidarnego z każdym człowiekiem. Szanujmy jeden drugiego!

Uczynię wszystko, żeby zrealizować idee mojego męża, który poświęcił życie budowie otwartego, solidarnego, demokratycznego i wolnego od nienawiści Gdańska. Chciał tego dla Polski, chciał tego dla Europy.

Wyobraźmy sobie świat bez nienawiści! Musimy zacząć go budować! Już teraz, dzisiaj, każdego dnia. Wszyscy! Razem!

***

Magdalena Adamowicz jest doktorem prawa, pracuje jako adiunkt w Katedrze Prawa Morskiego Uniwersytetu Gdańskiego. Adamowicz spróbuje w tym roku swoich sił w wyborach do Parlamentu Europejskiego - wystartuje z drugiej pozycji na liście Koalicji Europejskiej w okręgu Pomorskim. Prywatnie Magdalena Adamowicz jest żoną tragicznie zmarłego prezydenta Pawła Adamowicza i matką dwóch córek. 

Więcej o:
Komentarze (203)
Apel żony Pawła Adamowicza: "Każdy z nas musi zacząć od siebie, aby coś zmienić"
Zaloguj się
  • bogpan

    Oceniono 47 razy 27

    Każdy ma swój Smoleńsk, na którym zbija kapitał polityczny. Strasznie to smutne.

  • Hrabia Przezdziecki

    Oceniono 66 razy 24

    Troszkę Pani przesadzila z tym pędem do polityki Jeszcze ziemia na grobie Męża dobrze nie wystygla W naszej kulturze żałoba trwa 12 miesięcya. W domu ma Pani 2 osierocone córki . Niech się Pani wycofa.

  • 66kropek

    Oceniono 45 razy 21

    Niedobrze mi. Muszę zażyć coś antywymiotnego.

  • america_n_beauty

    Oceniono 47 razy 19

    Wesoła wdówka wypływa na salony niczym Titanic w dziewiczy rejs...
    Kto będzie pierwszy, europoselstwo, czy góra lodowa z napisem "prokuratura"...

  • remislanc

    Oceniono 47 razy 19

    Ojejejej. Wzruszyłem się. Tu żoneczka śle apele, tam córunia pisze ckliwe wypracowania szkolne...Łezka mi się w oczku zakręciła...

  • mjunhy

    Oceniono 24 razy 18

    Ona ma charyzmę Ewy Kopacz i poparcie prezesa WOŚP

  • 31.februarius

    Oceniono 42 razy 18

    "Apel żony Pawła Adamowicza: "Każdy z nas musi zacząć od siebie, aby coś zmienić"

    Zaczynaj, Madziu!

  • hegemon123

    Oceniono 28 razy 16

    Nabieracie się na ten żałosny cyrk? Serio?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX