Marek Suski komentuje swoje słowa o zarobkach nauczycieli. Miały być "wyjęte z kontekstu"

Marek Suski oświadczył, że jest mu przykro, iż jego słowa uraziły nauczycieli. Poseł i minister pisze, że słowa zostały wyrwane z kontekstu przez cytujący je "Super Express". Ale dziennikarz "SE" zapewnia, że rozmowa była nagrana i wypowiedzi wcale nie wyrwano w kontekstu.

Politycy PiS nie mają dobrej passy w uspokajaniu grożących strajkiem pracowników oświaty. Najpierw Krzysztof Szczerski podpadł nauczycielom słowami o tym, że "nie maja obowiązku życia w celibacie", później oburzenie wywołały słowa Marka Suskiego, szefa Gabinetu Politycznego premiera.

W rozmowie z "Super Expressem" porównywał pensje nauczycielu dyplomowanych (czyli tych z najwyższym stażem i najlepiej zarabiających) do zarobków posłów. I stwierdził, że jest między nimi "nieduża różnica". Wypowiedź oburzyła szefa Związku Nauczycielstwa Polskiego, przepraszała za nią minister edukacji. Teraz odniósł się do tego sam Suski. Napisał na Twitterze:

"Jest mi niezmiernie przykro, że moje słowa wypowiedziane w Radiu Radom, które wyjęte z kontekstu stały się treścią artykułu w Superekspresie, uraziły wielu nauczycieli. Uprzejmie informuję, że nie było to moją intencją. Osobiście bardzo cenię i poważam zawód nauczyciela".

Minister dodał, że sam przez rok pracował w szkole, a jego żona jest nauczycielem dyplomowanym. "Wiem ile trudu i miłości poświęcała swoim wychowankom. Wszystkich, którzy z powodu mojej wypowiedzi poczuli się urażeni, w tym również moją żonę, serdecznie przepraszam" - napisał.

Warto zwrócić uwagę, że wypowiedź w takiej formie to tak zwane pseudoprzeprosiny (ang. Non-apology). To figura retoryczna, często stosowana przez polityków i PR-owców. Chodzi o takie skonstruowanie "przeprosin", że autor wypowiedzi nie przyznaje się do popełnienia błędu, a jedynie, że ktoś został tym urażony i sam jest sobie winien. 

"Jeśli ktoś używa formuły typu 'przepraszam urażonych' lub 'tych, którzy', to nie ma zamiaru przepraszać, po prostu uważa, że niektórzy się czepiają przesadnie" - skomentowała dziennikarka Paulina Kozłowska.

Z kolei Hubert Biskupski z "Super Expressu" napisał, że Suski "rozmawiał z 'SE' i to nam expressis verbis wypowiedział, te niezbyt mądre słowa o nauczycielskich pensjach. Nikt niczego z kontekstu, ani z żadnego radia nie wyjmował".

Marek Suski: Niektórzy nauczyciele zarabiają lepiej niż posłowie  

Czy rzeczywiście słowa ministra mogły zostać wyjęte z kontekstu? Porównajmy.

Taką wypowiedź Suskiego zacytował "Super Express", zaznaczając, że to słowa z rozmowy z dziennikiem, a nie innym medium:

Posłowie mają 8 tys zł brutto pensji podstawowej, więc jeśli nauczyciel dyplomowany ma z kawałkiem 5 tys zł brutto to jest to nieduża różnica między posłem a nauczycielem.

A to zapis wypowiedzi Suskiego w Radiu Radom kilka dni wcześniej:

Pan Broniarz (szef ZNP - red.) wychodzi i pokazuje tylko pasek podstawowej pensji. Nauczyciele mają też różne dodatki. Samorządy też mogą wspierać nauczycieli. Nauczyciele zarabiają może nie rewelacyjnie. Ale nauczyciel dyplomowany powyżej pięciu tysięcy brutto. Zdaje się tam jest 5300 przeciętnie. Co znaczy, że niektórzy więcej, niektórzy mniej. Tam, gdzie są dzieci specjalnej troski, są wyższe dodatki. Więc niektórzy nauczyciele, a szczególnie dyrektorzy szkół, zarabiają lepiej niż posłowie czy ministrowie.  

Ile zarabia poseł, a ile nauczyciel?

W zeszłym roku Sejm ustawą obniżył pensję podatkową z 10 do 8 tys. zł brutto. Jedna poza tym przysługuje im dieta (w dużej części nieopodatkowana) wysokości ok 2,5 tys. zł , a także inne udogodnienia: dodatki do uposażenia zależny od funkcji, bezpłatne przejazdy środkami publicznego transportu zbiorowego, kilometrówka na paliwo, 12 tys. zł na prowadzenie biura poselskiego itd.

Wynagrodzenie zasadnicze nauczycieli waha się od 2,5 do 3,5 tys. zł. Jak opisywał Next.gazeta.pl, polscy nauczyciele są jednymi z najgorzej zarabiających w Europie. 

Więcej o:
Komentarze (217)
Marek Suski komentuje swoje słowa o zarobkach nauczycieli. "Wyjęte z kontekstu"
Zaloguj się
  • lesnojeziorska

    Oceniono 38 razy 38

    Podkradli się kodziarze, gdy spał, i wyjęli mu mózg z kontekstu rzeczywistości.

  • cozano

    Oceniono 29 razy 29

    Trzeba po prostu powiedzieć, że cały Caryca Suski jest nieco wyjęty z kontekstu.

  • maciek76

    Oceniono 26 razy 26

    oj biedacy szczerski, suski i kompania wszystkie ich wypowiedzi wyjęte z kontekstu, zmanipulowane oraz warunkowe przeprosiny - jeżeli ktoś poczuł się urażony, to przepraszam, a jak nie, to nie przepraszam!

  • shtalman

    Oceniono 25 razy 25

    Następna Caryca została podstępnie źle zrozumiana i zacytowana w złym kontekście, czy ta szopka w wykonaniu tych nieudaczników życiowych nigdy się nie skończy?

  • medianowy

    Oceniono 27 razy 25

    Uważam, że kandydaci na posłów powinni być poddawani testom na inteligencję... Jest mi niezwykle przykro, jeśli moje słowa urażą niektórych posłów.

  • bogucjusz

    Oceniono 23 razy 23

    Dzban podsłuchał kolesiów z PiS, którzy stosują klasyczne zagrywki kryminalistów, czyli - iść w zaparte. Jak cię złapią za rękę, to mów, że nie twoja ręka. Najbardziej rozpowszechnione są 3 teksty: "To jest sprawa polityczna", "Nie mam sobie nic do zarzucenia" i oczywiście - "Słowa wyjęte z kontekstu".

  • krynolinka

    Oceniono 27 razy 23

    Kontekst ty draniu!! Mareczkowi taką przykrość zrobić. Wstydź się..

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX