Pieniądze jednak dają szczęście. Nowy program PiS to gol do szatni strzelony PO [ANALIZA]

Pieniądze, pieniądze i jeszcze raz pieniądze. Do tego sprowadzają się nowe obietnice Prawa i Sprawiedliwości. Obóz rządzący idzie do wyborów z zapowiedzią 500+ na pierwsze dziecko i trzynastej emerytury - w myśl idei, że Europa ma być w portfelach.

Wprost powiedział to premier Mateusz Morawiecki ("dla nas Europa to europejskie zarobki i zasobność") i Jarosław Kaczyński ("my, uwzględniając realia, te kieszenie wypełniamy", "europejskość w portfelach").

Jarosław Kaczyński na wstępie nawiązał do słów reżyserki Agnieszki Holland. Według prezesa PiS "jeśli wygrają nasi przeciwnicy, to będzie gorzej niż było". I prezes PiS, i premier w istocie powiedzieli, że jeśli PiS wygra, to będzie tak, jak jest, ale bardziej.

PiS przetestowało już skuteczność prostego transferu pieniędzy w postaci 500+. Teraz idzie więc za ciosem. Obietnica 500 zł już na pierwsze dziecko (a więc bez limitu 800 zł dochodu na głowę w rodzinie), trzynasta emerytura (póki co zapowiedziana jako pewnik tylko w roku wyborczym) i brak PIT-u dla osób do 26. roku życia to pomysły proste do granic możliwości. A dzięki temu bardzo łatwo jest wyborcy zidentyfikować swojego dobrodzieja. Łatwo emerytowi będzie zobaczyć dodatkowe 1,1 tys. zł w portfelu, a 20-latkom odczuć brak płacenia podatku dochodowego.

Dalej już jest mniej konkretnie 

Inne sztandarowe zapowiedzi są mgliste, bo jeszcze niewypracowane: obniżenie kosztów pracy, przywrócenie połączeń między małymi miastami. Roczne koszty tych punktów programu PiS szacuje - jak powiedział Morawiecki - na 30-40 miliardów złotych. Bez względu na wiarygodność tych wyliczeń, to PiS znów zdominowało dyskusję programową. W zestawieniu z wciąż wykluwającą się i programowo wewnętrznie sprzeczną Koalicją Europejską PiS narzuca tematy dyskusji.

Jeśli użyć stylistyki Morawieckiego, że obecna kadencja Sejmu jest pierwszą połową meczu, a kolejna będzie drugą, to PiS konkretnymi i finansowymi obietnicami strzeliło opozycji gola do szatni. I jeśli ta opozycja nie chce być w defensywie do końca meczu, powinna strzelić szybko bramkę kontaktową.

Szydło - reaktywacja

Konwencja programowa PiS to też reaktywacja Beaty Szydło. Wycofana i marginalizowana w obozie władzy wciąż pozostaje bohaterką elektoratu PiS. Swoje krótkie przemówienie zaczęła tak: - Pamiętacie mnie jeszcze? Nazywam się Szydło, Beata Szydło.

Cytowała samą siebie z 2015 r., gdy była jeszcze kandydatką na premiera. Ale teraz nie dodała dalszych słów: "nie będę przez nikogo sterowana". Wówczas miała na myśli sterowanie przez Jarosława Kaczyńskiego. Dziś dała znać, że nie wygasiła swoich ambicji, choć jej wpływy w obozie władzy de facto wygasił na spółkę J. Kaczyński z Morawieckim. Szydło ma teraz inną funkcję: narzędzia, które ma pociągnąć listę PiS do Parlamentu Europejskiego i nie pozwolić, by PiS przegrało wybory europejskie. Była premier staje się historią, bo Jarosław Kaczyński ogłosił dziś plan na "dobrą zmianę" 2.0.

Więcej o:
Komentarze (696)
Nowy program PiS: pieniądze jednak dają szczęście [ANALIZA]
Zaloguj się
  • wo151

    Oceniono 82 razy 56

    Kaczyński udaje Greka, ale Grek miał euro, więc UE go uratowała. Płacz będzie wielki!!!

  • marchwianka.0

    Oceniono 79 razy 53

    A gdzie pieniądze na podwyżki dla nauczycieli?? Gdzie dla pracowników administracji sądowej? Gdzie na służbę zdrowia. Szpitale likwidują łóżka!!! Gdzie na to wszystko??

  • mikejar

    Oceniono 76 razy 46

    Obiecac mozna WSZYSTKO !!!! Tylko gdzie sa TE PIENIADZE. !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Kaczynski podniosl wysoko poprzeczke ROZDAWNICTWA I NAWET JAK WYGRA OPOZYCJA to bedzie miala trudno dotrzymac tych obietnic. PIS DZIELCE to wiedza ,obiecac mozna 5,000 zl na kazde dziecko , 10,000 na kazde chrzciny , przewalutowanie frankowych kredytow 1 do 1 , itd.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX