Rzeczniczka PiS wpędza prezesa w kłopoty. "Był upoważniony do rozmów". To sprzeczne z jego oświadczeniem

Beata Mazurek, komentując negocjacje Jarosława Kaczyńskiego ws. Srebrnej, stwierdziła, że prezes PiS "miał prawo, żeby prowadzić określone rozmowy, miał do tego upoważnienia". Słowa te zdają się być sprzeczne z jego oświadczeniem majątkowym.

Rzeczniczka PiS i wicemarszałek Sejmu Beata Mazurek powiedziała dziennikarzom w Sejmie, że niedługo poznamy komentarz Jarosława Kaczyńskiego. Zaznaczyła, że nie będzie to konferencja prasowa, ale w poniedziałek dziennikarze zostaną "mile zaskoczeni" informacją, którą usłyszą. Mazurek mówiła też, że sprawa spółki Srebrnej opisana przez "Gazetę Wyborczą" jest "czysta i klarowna". Jak uzasadniała, prezes PiS miał prawo prowadzić negocjacje z austriackim biznesmenem, bo "miał do tego upoważnienia".

Prowadzenie działalności? "Nie dotyczy"

Problem w tym, że to "upoważnienie" nie jest wpisane w oświadczenie majątkowe prezesa PiS. Zwrócił na to uwagę dziennikarz RMF FM Tomasz Skory. 

Punkt 2. oświadczenia dotyczy działalności gospodarczej posła. Pod formułką "Zarządzam działalnością gospodarczą lub jestem przedstawicielem, pełnomocnikiem takiej działalności (należy podać formę prawną i przedmiot działalności)", Kaczyński wpisał: "nie dotyczy". Rubryka dotyczy zarówno osobistego prowadzenia działalności, jak również "wspólnie z innymi osobami". W obu przypadkach widnieje "nie dotyczy".

Skory, opisując sprawę na portalu rmf24.pl zauważa, że Mazurek mówiąc o upoważnieniu Kaczyńskiego do prowadzenia rozmów, potwierdza, że Kaczyński rzeczywiście działalność taką prowadził.

Zwrócił na to uwagę także Mirosław Suchoń, wiceprzewodniczący klubu Nowoczesnej. "Rzecznik PiS Beata Mazurek właśnie potwierdziła, że Jarosław Kaczyński miał wszelkie upoważnienia do prowadzenia negocjacji w imieniu Srebrnej. Czyli, de facto, w siedzibie partii prowadził działalność gospodarczą, czyli działalność zabronioną" - napisał na Twitterze Suchoń. 

Więcej o:
Komentarze (399)
Rzeczniczka PiS wpędza prezesa w kłopoty. "Był upoważniony do rozmów". To sprzeczne z jego oświadczeniem
Zaloguj się
  • ar.co

    Oceniono 166 razy 158

    Co by nie nakłamali, to i tak zawsze tylko pogorszą sytuację. Takiej ilości kłamstw po prostu już nie da się ukryć.

  • 12reyez

    Oceniono 132 razy 124

    Brawo gazeta. Są tak zagubieni, że każda ich wypowiedź ich pogrąża. Nie wiedzą co jest na taśmach, co wypłynie następnego dnia. Próby obrony z wtorku nijak się mają do tego co stanie się wiadome w środę. Tak wygląda największy niewypał od czasów II wojny światowej:)

  • zdziwiony6

    Oceniono 123 razy 109

    Po raz kolejny zadam pytanie: dlaczego rzecznik prasowa PiS zabiera głos w sprawie spółki niezwiązanej z tą partią?

  • jag63

    Oceniono 90 razy 80

    A dlaczego rzecznik rządu Najjaśniejszej Rzeczypospolitej komentuje sprawy jakiejś prywatnej spółeczki ?

    To nie twoja sprawa, kobieto !

    Pisuary się już dokumentnie pogubiły.
    Ale, jaki pan, taki kram.

  • puszka-3

    Oceniono 77 razy 65

    Kłamali , kłamią i kłamać będą dalej.Oni maja to w naturze.
    Bardzo ciekawe jest to , że tylu ludzi chce na nich głosować.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX