W południe miały zawyć syreny ku czci prezydenta Adamowicza. Ale wojewoda zmienił decyzję

Wojewoda dolnośląski Paweł Hreniak zarządził w piątek, by na terenie województwa w sobotę o godz. 12 zawyły syreny ku czci zmarłego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Jeszcze tego samego dnia alarm został odwołany.

W piątek do dolnośląskich samorządów trafiło pismo podpisane przez wojewodę Pawła Hreniaka.

"Proszę o przeprowadzenie w dniu 19 stycznia 2019 r. o godz. 12.00 na administrowanym terenie treningu systemu wczesnego ostrzegania" - czytamy w dokumencie udostępnionym przez rzeczniczkę głogowskiego ratusza Martę Dytwińską-Gawrońską.

"Wyemitowany dźwięk syreny będzie jednocześnie upamiętniał zmarłego prezydenta miasta Gdańska Pana Pawła Adamowicza" - dodał wojewoda.

Tego samego dnia Dolnośląski Urząd Wojewódzki wystosował kolejne pismo, w którym informował, że trening został odwołany. Tym razem pismo nie zostało podpisane przez samego Pawła Hreniaka, a dyrektora wydziału bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego, który podpisał dokument z upoważnienia wojewody.

Nie wiadomo, jakie są powody tej decyzji. Próbowaliśmy skontaktować się z rzeczniczką prasową Urzędu Wojewódzkiego - bezskutecznie. Mimo publikacji medialnych na temat odwołanej syreny ani wojewoda, ani rzeczniczka nie wyjaśnili przyczyn tej sytuacji również w mediach społecznościowych.

Pogrzeb Pawła Adamowicza

Uroczystości pogrzebowe zamordowanego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza zaplanowane zostały na sobotę na godz. 12.

Trumna z ciałem samorządowca w piątek do godziny 17 była wystawiona w Europejskim Centrum Solidarności. Potem przeniesiono ją w żałobnym kondukcie do Bazyliki Mariackiej, gdzie odbyło się czuwanie modlitewne. Mieszkańcy Gdańska mogli żegnać prezydenta do północy. Potem ciało Pawła Adamowicza zostało poddane kremacji.

Po mszy żałobnej urna z prochami Pawła Adamowicza spocznie w Bazylice Mariackiej obok Sali Rajców, w kaplicy świętego Marcina.

Paweł Adamowicz został zaatakowany nożem przez 27-letniego Stefana W. podczas finału WOŚP w Gdańsku. Napastnik wtargnął na scenę i ugodził prezydenta nożem w klatkę piersiową i brzuch. Mimo zabiegów lekarzy z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku prezydent miasta zmarł następnego dnia po południu.

Paweł Adamowicz miał 53 lata. Urząd prezydenta Gdańska pełnił od 20 lat. W samorządzie działał od początku jego powstania, czyli od 1990 roku.

#JedenDzienDluzej#JedenDzienDluzej Patryk Domozych/Gazeta.pl

W niedzielę 20 stycznia chcemy dokończyć na Gazeta.pl brutalnie przerwany tydzień temu 27. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Akcja będzie trwała na naszej stronie od godz. 8 do 20. Pokażemy trwające wciąż aukcje, opiszemy jak wiele dobra Polacy w sobie mają i poprosimy Was o wpłaty na WOŚP. CZYTAJ WIĘCEJ>>>

Więcej o:
Komentarze (326)
Wojewoda dolnośląski zarządził syrenę ku czci Pawła Adamowicza. A chwilę potem zmienił decyzję
Zaloguj się
  • siwywaldi

    Oceniono 118 razy 106

    Jakie są powody odwołania?
    Otóż wyjące we Wrocławiu syreny, mogły by w Warszawie zerwać ze snu Prezesa, który jak wiadomo LUBI spać do południa, albo nawet i dłużej... :-))

  • justas32

    Oceniono 115 razy 103

    Dlaczego członkowie PiS są moralnie i intelektualnie upośledzeni ?

  • justas32

    Oceniono 109 razy 93

    Wojewoda z PiS ? Nie mam więcej pytań ...

  • f451

    Oceniono 77 razy 71

    Ale tak serio to wy w tym PiS zdajecie sobie sprawę że w pewnego dnia (i to może już w tym roku) przegracie wybory i będziecie opozycją ? Będziecie wówczas zapewne oczekiwać szacunku, tak ?

  • john_yossarian

    Oceniono 63 razy 63

    Historia pokazuje, że prawdziwi i wielcy wodzowie potrafili uczcić każdego, nawet wroga, ze względu na szacunek dla jego odwagi czy dokonań. U nas póki co wódz pozostaje mały, nie tylko wzrostem. I otoczył się maluczkimi pachołkami.

  • starczypl

    Oceniono 62 razy 54

    i tak bym włączył. nie takie rzeczy za komuny się robiło na złość skarlałej władzy

  • angeo

    Oceniono 54 razy 50

    Za mądrego i wielkiego czlowiEka by uczcili. Tacy mali nie maja odwagi i godnosci chocby probowac pojsc o krok dalej niż ich marny mizerny poziom.... Dlatego ich kariery sa takie... płytkie i krótkie...
    Zeby uczcić wielkiego człowieka nie trzeba było nic narzucać nic kreować wymyślać... Pana Pawła żegnamy tak, my ci mali, że tego nigdy nie zrozumieją... wielkości nie buduje się butnoscia arogancja brakiem wrażliwości ,empatii. Ten człowiek nie urodził się Wielki, ale wielki sie stal dzieki czynom... I Wielkiego czlowieka dzisiaj pozegnamy bez względu na jakość tych zazdrosnych małych zakompleksionych osob nie mających własnego zdania. Panie Pawle jest i był i będzie Pan Wielkim człowiekiem. To z Pana chce brać przykład i na pana przykładzie uczyć swojego dziecka jak żyć jak być wiernym, wrażliwym empatycznym człowiekiem i szanować samego siebie. Spoczywaj w spokoju...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX