Aleksander Hall: Lekarze mówią bez owijania w bawełnę. Walka o życie Pawła trwa

Jacek Gądek
- Trzeba mieć nadzieję, ale oczywiście wiemy, że sytuacja jest bardzo trudna i lekarze mówią to wprost, bez owijania w bawełnę. Walka o życie Pawła trwa dalej - mówi Aleksander Hall, bliski przyjaciel prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.

Jacek Gądek: - Co teraz dobrego można zrobić?

Prof. Aleksander Hall: - Bądźmy myślami i modlitwą z Pawłem. Wywołajmy pozytywną falę emocji, która dotrze do bram niebieskich. Bo przecież walka o życie Pawła cały czas trwa.

A po drugie: potrzebny jest nam moment zbiorowej refleksji nad kierunkiem, w którym idzie Polska. Wiemy, że człowiek, który zaatakował Pawła Adamowicza, działał sam, jest przestępcą i zapewne osobą niezrównoważoną. Ale atmosfera wrogości w kraju ma z pewnością wpływ na to, jak ludzie niezrównoważeni się mogą zachować. Dlatego teraz powinien nastąpić moment głębokiej i wspólnej refleksji.

Pan jest w kontakcie z rodziną?

Owszem.

Co teraz dzieje się w gronie najbliższych Pawła Adamowicza?

Sam do póki operacja się nie skończyła czekałem na informacje o jej powodzeniu. Jesteśmy wszyscy - rodzina i przyjaciele - ze sobą w ścisłym kontakcie i co kilkanaście minut przekazujemy sobie każdą wiadomość. Czekamy na każdy znak nadziei i sygnał o poprawie stanu zdrowia Pawła.

Trzeba mieć nadzieję, ale oczywiście wiemy, że sytuacja jest bardzo trudna i lekarze mówią to wprost, bez owijania w bawełnę. Walka o życie Pawła trwa dalej.

Paweł Adamowicz wciąż bywał wśród ludzi...

...tak, brał udział w wielu demonstracjach, spotkaniach i wydarzeniach publicznych. Gdańsk - i bardzo słusznie - uważa za swoje miasto. Mieszka tu od dziecka, zna każdą ulicę. A więc czuł się bezpiecznie i miał zaufanie do gdańszczan. Nigdy nie korzystał z ochrony. Jest też człowiekiem odważnym.

Ostatnimi czasy rozmawialiście?

Byliśmy w regularnym kontakcie. Przed Świętami Bożego Narodzenia akurat był u córki za granicą, więc telefonicznie składaliśmy sobie serdeczne życzenia. Umówiliśmy się - to była jego inicjatywa - też na wizytę w I LO w Gdańsku, gdzie uczniowie chcieli nam pokazać film, który nakręcili.

Paweł to uczynny, dobry i ciepły człowiek. Bardzo wierny w przyjaźni. Oczywiście ma też swoje emocje - potrafi krzyknąć i się oburzyć, ale jest niezwykle uczuciowy. Gdyby był inny, to jego popularność w mieście nie byłaby aż tak wielka. W Gdańsku wiele osób zna go osobiście i wielu ludziom osobiście pomógł. Jest do szaleństwa zakochany w Gdańsku.

Tak się złożyło, że wspólnie odprowadzaliśmy na cmentarz już niejedną osobę zasłużoną dla Gdańska, w tym ze środowiska Młodej Polski. Sam czuł przynależność do tego środowiska. Na tych pogrzebach wzruszał się i nie raz widziałem, jak szlochał. Odprowadzał też ofiary katastrofy smoleńskiej. Jeśli ktoś ma więc wyobrażenie zimnego technokraty, który zarządza miastem z daleka od ludzkich odruchów, to bardzo się myli.

Ludzie zaczęli oddawać krew z myślą o Pawle Adamowiczu. Widać gesty solidarności w Gdańsku z prezydentem miasta?

Zwłaszcza w takich momentach, gdy uświadamiamy sobie, jak kruche jest życie, widać tę solidarność. Gdy widzimy, że coś tragicznego może spotkać najwybitniejszych i najważniejszych ludzi w mieście, to solidarność budzi się w ludziach. Myślę, że Paweł przez okres swojego urzędowania - co zresztą potwierdził wynik wyborów - zdobył sobie mnóstwo ludzi, przyjaciół i szacunku.

Nie jestem zdziwiony ofiarnością ludzi. Byłbym zdziwiony, gdyby solidarności z nim nie było.

I co teraz?

Bywają takie chwile w życiu narodu - najwłaściwszą kategorią jest tu właśnie naród - gdzie trzeba zdobyć się na refleksję. Zastanowić się: dokąd zmierzamy? Wydawało się, że po katastrofie smoleńskiej, która poruszyła wszystkich, był moment sprzyjający zbliżeniu się ludzi do siebie i wyciszeniu sporów. Ale stało się wręcz przeciwnie, wróciły stare demony.

Teraz mamy taką sytuację: Paweł żyje, choć wiemy, że jego stan jest bardzo poważny. Może to będzie ten moment, że ten potencjał zła uda się przezwyciężyć.

Ma pan nadzieję, że mimo wszystko jakieś dobro wyniknie z tego dramatu?

Nie wiem, czy tak się stanie. Ale bardzo bym chciał. Bardzo.

Więcej o:
Komentarze (63)
Przyjaciel Pawła Adamowicza: Lekarze mówią bez owijania w bawełnę. Walka o życie Pawła trwa dalej
Zaloguj się
  • chi-neng

    Oceniono 22 razy 22

    “I CO TERAZ?”
    -----
    • Bywają takie chwile w życiu narodu - najwłaściwszą kategorią jest tu właśnie naród - gdzie trzeba zdobyć się na refleksję.
    • Zastanowić się: dokąd zmierzamy?
    • Wydawało się, że po katastrofie smoleńskiej, która poruszyła wszystkich, był moment sprzyjający zbliżeniu się ludzi do siebie i wyciszeniu sporów.
    • Ale stało się wręcz przeciwnie, wróciły stare demony.
    • Teraz mamy taką sytuację: Paweł żyje, choć wiemy, że jego stan jest bardzo poważny.
    • Może to będzie ten moment, że ten potencjał zła uda się przezwyciężyć.
    -----
    NIC DODAĆ, NIC UJĄĆ.

  • blechtrommel

    Oceniono 21 razy 19

    Refleksja jest pojęciem obcym większości społeczeństwa polskiego. Gdyby Polacy działali z namysłem i refleksją, ten kraj naprawdę wyglądałby dużo lepiej

  • jael53

    Oceniono 19 razy 13

    Nie sądziłam, że kiedykolwiek zgodzę się z Aleksandrem Hallem. Ale tym razem muszę się zgodzić.

  • eva01

    Oceniono 12 razy 12

    To jest kryminalista, który przyznał się do winy. Przez ostatnie trzy lata wmawiano mu poprzez propagowanie w mediach rządowych, że sądy były złe, że teraz będzie sprawiedliwie i siedząc w wiezieniu w końcu uznał, że jest niewinny skoro PO wtedy było. Niebezpieczne są rozgrywki polityczne, gdzie człowiek chory i słaby traci wiarę w swój kraj i znajduje wytłumaczenie dla swoich czynów. Politycy opamiętajcie się z krytykowaniem siebie nawzajem. Rządźcie mądrze i uczciwie.

  • shtalman

    Oceniono 15 razy 9

    Tylko po co te yebane modlitwy? Chyba bardziej dobrego lekarza i szpitala potrzeba a nie mamrotanie pod nosem jakichś formułek stworzonych przez szamanów w czarnych sukienkach na ogłupianie ludzi

  • albacor

    Oceniono 16 razy 8

    Dziwi jedno: do tej pory ze strony PIS wylewał sie na Adamowicza hejt, pomyje, itd itp. Teraz nagle PISdziaki podkuliwszy ogony udają jak to współczują, są przeciw. No własnie: UDAJĄ i pamiętajmy o tym. Przynajmniej ja będę pamiętać bardzo dobrze........

  • damtek

    Oceniono 7 razy 7

    Stop Nienawiści! Stop Przemocy! Spotkajmy się dzisiaj o 18:00 na Placu Defilad w Warszawie.

    Bądźmy razem!

    🔁Podajcie dalej!
    Łukasz Olejnik/twitter

  • damtek

    Oceniono 7 razy 7

    Na ten moment 200 osób oddało krew, ponad 30 z grupa krwi ORhD-To bardzo dużo. #PawelTrzymajSię
    Klaudiusz Michalec/twitter

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX