Puzzel, bez którego układanka Jarosława Kaczyńskiego się rozsypie. Gowin tworzy "smartPiS"

Jacek Gądek
Jarosław Gowin walczy o wyborców, dla których PiS jest zbyt "paździerzowe". Swoją partię, Porozumienie, kreuje na "smartPiS". Unikając jak ognia tematów obyczajowych, woli mówić o zielonej energii i obniżce podatków.

W niedzielę w Krakowie odbędzie się konwencja partii Jarosława Gowina. Najważniejsza dla Porozumienia od czasu jego powstania. Partia Gowina stara się nie rozpłynąć w PiS-ie, a osiągnąć to może pozyskując innego wyborcę niż samo PiS.

SmartPiS Gowina

Gowin nie jest w stanie zbudować masowej partii, więc musi precyzyjnie zaadresować swoją ofertę. I na spółkę ze swoją najbliższą współpracowniczką - minister przedsiębiorczości Jadwigą Emilewicz - to czyni. Podczas kongresu w Krakowie ma zaprezentować dwa gwoździe programu: Energia Plus (nazywana też "planem Emilewicz") oraz deglomeracja (wyprowadzanie części instytucji państwa poza Warszawę). Gowin dzięki tym tematom nie trafi do mas, ale ma być smart, w odróżnieniu od masowego i często paździerzowego PiS-u.

Poseł Zbigniew Gryglas, wiceprezes Porozumienia: - W Krakowie przedstawimy propozycje dla aktywnych Polaków, dla tzw. klasy średniej. Będzie to m.in. propozycja deglomeracji Polski, czyli bardziej równomiernego rozwoju kraju, a także kwestia energetyki rozproszonej. Polacy chcą brać sprawy we własne ręce.

Gowin ma swoją grupę docelową. To klasa średnia, zwłaszcza przedsiębiorcy, producenci rolni, start-upowcy, urzędnicy, inteligencja.

Przedsiębiorcy na celowniku

Tu parę liczb. 2,9 mln osób w Polsce to przedsiębiorcy (łącznie z osobami samozatrudnionymi) - ludzie w większym stopniu skupieni na sprawach zawodowych niż pracownicy. Przedsiębiorcy to w większości (68,5 proc.) mężczyźni, najczęściej w wieku ok. 55 lat - a więc mniej zainteresowani sprawami obyczajowymi (tak ze względu na płeć jak i wiek). Mieszkają w większości na wsi (52,8 proc.), a nie w wielkich miastach. A jeśli wyłączyć samozatrudnionych to pozostaje 660 tys. biznesmenów - statystycznie to najczęściej ok. 45-letni mężczyźni. Gowin często odwołuje się do start-upowców. Ludzi, którzy albo ruszają z biznesem albo chcą to uczynić. Dlaczego? Bo odsetek ludzi zamierzających założyć firmę w ciągu trzech lat to aż 21 proc. (co jest drugim wynikiem w Europie).

Adresowanie do takiego elektoratu przekazu światopoglądowego to samobójstwo. Przedsiębiorcom i inteligencji zależy przede wszystkim na jakości życia i sprawnym państwie, a nie na kwestiach ideologicznych.

Biedna partia biznesu

Na paradoks zakrawa to, że partia odwołująca się do biznesu sama cienko przędzie. Porozumienie - mimo że ma posłów i senatorów - nie dostaje corocznego zastrzyku pieniędzy z budżetu państwa.

To dlatego, że w 2015 r. Jarosław Kaczyński narzucił partii Gowina start z list komitetu wyborczego PiS, a nie koalicyjnego. Dotacje płyną więc do PiS, a nie Porozumienia. Partia Gowina musi się utrzymywać głównie ze składek członkowskich i datków od sympatyków.

Mimo niszowości i pustej kasy Gowinowi wystarczy, że 3-4 proc. wyborców zechce głosować na jego, a nie PiS-u, ludzi. Już wtedy Porozumienie staje się puzzlem niezbędnym w układance Jarosława Kaczyńskiego.

Rywalizacja o energię

Stawienie na energetykę w nowych propozycjach programowych Gowina to kontynuacja rozpychania się na tym poletku przez jego współpracowniczkę - minister przedsiębiorczości Jadwigę Emilewicz. Widać to było pod koniec minionego roku, gdy w rządzie ogłoszono alert ws. cen prądu i gorączkowo szukano rozwiązań jak utrzymać wysokość tych cen dla odbiorców. Spierali się minister energetyki Krzysztof Tchórzewski i m.in. Emilewicz. Ten pierwszy ministrem pozostaje tylko dlatego, że jest "zakonnikiem" PC, a jego odwołanie wyglądałoby na przyznanie się przez PiS to jego beznadziei.

Resort jest łakomym kąskiem dla Emilewicz, ale oddanie Porozumieniu kolejnego resortu jest wręcz nieprawdopodobne.

Prężenie muskułów

Konwencja Porozumienia to też prężenie muskułów, gdy układane są listy PiS, na których znaleźć się mają politycy tej partii. Listy te są już wykuwane na Nowogrodzkiej. Pewny miejsca może być wiceprezes Porozumienia Adam Bielan (wicemarszałek Senatu), który jest jednym z najbliższych współpracowników, ale nie Gowina, tylko Kaczyńskiego. Bielan ma zagwarantowaną "jedynkę" na Mazowszu. Inni nie mają tego komfortu.

Na konwencję do Krakowa przyjechać ma sam prezes PiS Jarosław Kaczyński. Gowin z Mateuszem Morawieckim poróżnili się ostatnio ws. nominacji dla Adama Andruszkiewicza, co sprowokowało spekulacje, że wicepremier podkopuje pozycję swojego szefa. Ściągnięcie narodowca do rządu było osobistym pomysłem premiera. Gowin był zdania, że to błąd. - Różnica była punktowa - zapewnia jeden z polityków z obozu władzy. Inny podkreśla, że co prawda Gowin wprost powiedział Morawieckiemu, co sądzi o tej nominacji, ale dodaje, że szerszy spór to "kompletna bzdura".

- Mają ze sobą stały kontakt. Kilka razy w ciągu dnia rozmawiają ze sobą. Mieli rozbieżne zdania na temat zatrudnienia Andruszkiewicza, ale to się zdarza. Nie było jednak żadnej kłótni i sporu - słyszymy. W Krakowie Morawieckiego jednak nie będzie.

Jeśli chcesz wesprzeć WOŚP z Gazeta.pl, KLIKNIJ TUTAJ. Zbieramy na zakup sprzętu dla szpitali dziecięcych.

Więcej o:
Komentarze (252)
Puzzel, bez którego układanka J.Kaczyńskiego się rozsypie. Dlatego Gowin tworzy smartPiS
Zaloguj się
  • gragos

    Oceniono 99 razy 89

    Kiedy łajba zaczyna tonąć, Gowin rychtuje sobie szalupę ratunkową, by odpłynąć. Tak było w przypadku PO, tak jest również teraz. Oby tym razem szalupa dopłynęła do bezludnej, nieurodzajnej wyspy, na której w krótkim czasie to "smart" tałatajstwo nawzajem się powyżera.

  • caius1

    Oceniono 57 razy 55

    Czyżby pierwszy szczur zauważył małe pęknięcie poniżej linii wodnej i już kombinuje jak opuścić "dumny" żaglowiec "dojnej zmiany"?
    NiePiS

  • urian

    Oceniono 60 razy 54

    Pytanie jest gdzie u Gowina jest granica akceptowalnych, osobistych upokorzeń ? Po takim afroncie jakiego zaznał od Glapińskiego, akceptacji tego afrontu ze strony Kaczyńskiego i praktycznie braku reakcji Gowina, każdy kto na niego głosował musi zadać sobie pytanie czy to jest lider czy ktoś kto godzi się na rolę papieru toaletowego.
    Gowin, nie oglądając się na PiS, wręcz ostentacyjnie powinien rozpocząć indywidualne przedwyborcze konsultacje z PSL.
    Inna rzecz, że Schetyna i Kopacz zamiast myśleć o sobie powinni złożyć deklaracje, że :
    - nie zamierza być w przyszłości premierem,
    - nie zamierzają startować do Sejmu ani Parlamentu Europejskiego, ustapia miejsca na listach młodym i wykształconym
    - w perspektywie miesiąca lub dwóch zrezygnują z funkcji kierowniczych w PO
    Wtedy szanse na wygranie wyborów z PiS rosną wielokrotnie. To przykre, że los milionów Polaków, dla tej dwójki jest mniej ważny od osobistych korzyści.

  • kiks11

    Oceniono 59 razy 53

    jestem z biznesu i nigdy mnie nie pociągali ludzie z zasadami z plasteliny, bez kręgosłupa i po prostu tacy zrobieni miękkim fi...em, więc nie wiem czy to jest trafiona grupa docelowa. A do tego co tem gościu może? Nic, oprócz głosowania z niesmakiem na wszystko co pis położy na stole.

  • czechy11

    Oceniono 53 razy 49

    Emilewicz wystąpi z programem Rządowa Limuzyna dla Każdego Wspolmazonka. Polacy masowo poprą .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX