Martyna Wojciechowska z NBP była radną. Przez ponad 7 lat ani razu nie zabrała głosu na sesji

"Z p. Martyną Wojciechowską miałem sposobność zasiadać w sejmiku mazowieckim. Przez cały ten długi czas nie odezwała się ani razu" - tak o dyrektor departamentu NBP mówi były radny PO Wojciech Bartelski. Sprawdziliśmy - stenogramy potwierdzają jego słowa.

Nie milknie zamieszanie wokół zarobków dyrektor departamentu komunikacji w Narodowym Banku Polskim Martyny Wojciechowskiej.

Na środowej konferencji prasowej zastępczyni dyrektora departamentu kadr w NBP Ewa Raczko zdementowała doniesienia "Gazety Wyborczej" o tym, jakoby Wojciechowska zarabiała 65 tysięcy złotych miesięcznie.

Konkretna kwota nie została jednak ujawniona. Nie ujawnił jej również na popołudniowej konferencji prezes NBP Adam Glapiński.

"Nie odezwała się ani razu"

Martyna Wojciechowska, poza pracą w NBP, przez niemal 8 lat była radną sejmiku województwa mazowieckiego. W 2010 roku uzyskała mandat (startowała z przedostatniego, 18. miejsca), zdobywając 3307 głosów. W 2014 r. ponownie została radną. Tym razem startowała z "trójki". Głos na Martynę Wojciechowską oddało wówczas ponad 9 tys. wyborców.

W maju 2018 r. złożyła mandat, przez co nie musiała składać oświadczenia majątkowego za 2017 r. i tym samym ujawniać zarobków w Narodowym Banku Polskim, po awansie na stanowisko dyrektorskie.

Z p. Martyną Wojciechowską miałem sposobność zasiadać 8 lat w sejmiku mazowieckim. Niestety nie wniosę najmniejszego przyczynku do dyskusji nad Jej kompetencjami - gdyż przez cały ten długi czas nie odezwała się ani razu, na żadnym sejmiku bądź komisji

- skomentował na Twitterze działalność Wojciechowskiej w sejmiku były radny PO Wojciech Bartelski. W wywiadzie dla portalu NaTemat.pl zasugerował, że wyborczy sukces Martyna Wojciechowska zawdzięcza popularności swojej imienniczki - znanej podróżniczki i dziennikarki związanej m.in. ze stacją TVN.

Sprawdziliśmy stenogramy z posiedzeń sejmiku w latach 2010-2018, kiedy Martyna Wojciechowska była radną. Z dokumentów rzeczywiście wynika, że ani razu nie zabrała głosu na sesjach, a było ich łącznie ok. osiemdziesięciu.

Aby być absolutnie precyzyjnym - zabrała głos raz, podczas ślubowania, mówiąc: "Ślubuję, tak mi dopomóż Bóg".

W trakcie swoich dwóch kadencji Martyna Wojciechowska złożyła jedną interpelację - w marcu 2014 r. Dotyczyła ona floty samochodowej Urzędu Marszałkowskiego.

Więcej o: