Kiszczak pisał nie tylko do Wałęsy, ale też do Lecha Kaczyńskiego. Wysłał mu zdjęcia z Magdalenki

W połowie grudnia było głośno o dokumentach Czesława Kiszczaka, które dziennikarze Polskiego Radia i "Rzeczpospolitej" odnaleźli w USA. Wśród nich był list do Lecha Wałęsy. Okazuje się, że generał pisał listy także do innych polityków.

Wśród osób, do których Czesław Kiszczak pisał listy był także Lech Kaczyński.

Generał Kiszczak uwielbiał listy pisać. Nie tylko do prezydenta Lecha Wałęsy. Pisał też do… Lecha Kaczyńskiego. Ot, niespodzianka

- napisał na Twitterze dziennikarz "Rzeczpospolitej", Tomasz Krzyżak, który opublikował zdjęcie listu Czesława Kiszczaka do Lecha Kaczyńskiego, a także jego odpowiedź.

List Czesława Kiszczaka do Lecha Kaczyńskiego

W liście datowanym na 20 listopada 2002 roku Czesław Kiszczak gratuluje Lechowi Kaczyńskiemu wyboru na prezydenta Warszawy, a także przekazuje mu zdjęcia z rozmów w Magdalence.

Szperając w szufladach, znalazłem trochę zdjęć z rozmów w Magdalence, które utorowały drogę do Okrągłego Stołu, do przemian ustrojowych w Polsce. (…) Niechaj klimat tych spotkań i obrad towarzyszy Panu w Jego dalszej służbie Ojczyźnie

- pisze Kiszczak.

23 grudnia 2002 roku Lech Kaczyński wysłał odpowiedź, gdzie przesłanie zdjęć nazywa "miłym gestem". "Oprócz ważnej dla mnie wartości osobistej mają one też niewątpliwą wartość historyczną. Tym bardziej doceniam znaczenie pańskiego gestu" - napisał Lech Kaczyński, po czym złożył Kiszczakowi życzenia świąteczne i noworoczne.

W USA odnaleziono dokumenty należące do Czesława Kiszczaka

Wymianę korespondencji między Czesławem Kiszczakiem a Lechem Wałęsą odnaleźli dziennikarze "Rzeczpospolitej" i Polskiego Radia w amerykańskim Hoover Institute w Stanford. Znajdowały się wśród nieznanych wcześniej dokumentów należące do gen. Czesława Kiszczaka. Wśród nich jest także datowany na 1993 roku list do ówczesnego prezydenta Lecha Wałęsy. Kiszczak wyraża w nim zaniepokojenie "listą Macierewicza", a także przyznaje, że wiele dokumentów peerelowskich służb dotyczących Kościoła została zniszczona. Zdaniem dziennikarzy, generał próbował szantażować ówczesnego prezydenta.

Lech Wałęsa w rozmowie z "Rzeczpospolitą" stwierdził, że nigdy nie otrzymał tego listu, choć nie wykluczył, że mógł on trafić do Kancelarii Prezydenta. - Myślę, że list został sfabrykowany już później przez obecnych podrabiaczy - stwierdził

Jak dokumenty znalazły się w USA? Część z nich przekazał za życia sam Kiszczak, drugą sprzedała żona generała po jego śmierci - twierdzą dziennikarze. Materiałów jest tyle, że mieszczą się w sumie w 23 pudełkach.

"Kij ma dwa końce" - skomentował na Twitterze Lech Wałęsa.

Więcej o:
Komentarze (236)
Kiszczak pisał nie tylko do Wałęsy, ale też do Lecha Kaczyńskiego. Wysłał mu zdjęcia z Magdalenki
Zaloguj się
  • stevanek

    Oceniono 1 raz -1

    Moi drodzy ten list tow.Kiszczaka do pana Kaczyńskiego jest wyrazem lojalności tego pierwszego wobec tego drugiego.A gdzie jest ten trzeci?????Dlaczego ten trzeci nie siedział w wiezieniu podczas stanu wojennego?????Może kiszczakowa zacznie śpiewać.Ale pisuary mają przywódców.WSTYD

  • baj62

    Oceniono 1 raz -1

    Jeśli są listy gen. Kiszczaka do LK to zapewne w USA są także nagrania rozmów bliżniaków na chwile przed katastrofą.

  • towarzysz.dyrektor

    Oceniono 2 razy 0

    Bolek mysli, ze zostal sfabrykowany.

    Podzielam mysli tego “mendrca”, he he he .

  • bjern

    Oceniono 1 raz -1

    Kiszczak nawet po śmierci pozostał cwanym esbekiem. Czekamy na listy do Jana Pawła II i do św. Piotra.

  • turkiestan

    Oceniono 3 razy -1

    Czyżbym miał rację uważając że kurduple z SB-kami i komuchami tworzyli nową historię Polski -nie mającą nic wspólnego z tym co działo się naprawdę????Przecież tak komuchy tworzyli też historię Polski po 2 wojnie światowej!!!Jak się okazuje to były nie tylko małpeczki z Kiszczakiem i negocjacje Okrągłostołowe ale też produkowanie haków i kwitów na Wałęsę żeby go zgnoić i zniszczyć a razem z nim robotników z Solidarności którzy walczyli przez 10 lat o Wolną Polskę w swoich zakładach pracy i na ulicach polskich miast -po pracy!!!!Oczywiście stawiając na szali własne życie i zdrowie!!!!Jak mówił Karol Wojtyła:Pamiętajcie że prawda zawsze zwycięży!!!!Czasem trzeba na nią dłużej poczekać!!!!No inteligencja też walczyła tylko że w fotelach i w paryskich kawiarenkach przy wytrawnych trunkach!!!!Po zwycięstwie nagle się zjawili i zaczęli gnoić i niszczyć niewygodnych żeby samym przejąć korzyści ze zwycięstwa milionów zwykłych Polaków!!!!W latach 80 ryzykując własnym życiem jednak mieliśmy nadzieję że tym razem inteligencja pokarze ludzką twarz i nie zdradzi robotników i ich przywódcę Lecha Wałęsę.Niestety te cwaniaki dla karier i zaszczytów i życia w dostatku na cudzy koszt- nigdy się nie zmienią w ludzi!!!!To tak jak posiadacze ziemscy z" południa Ameryki" -obecnego USA.Minęły wieki zanim to bydło cywilizowano - sprowadzając na ziemię!!!!

  • niknejm

    Oceniono 3 razy 1

    Ojej. Biedne PiSiorki. Świat im się zawalił. Jakże mi przykro.
    Nie dość że Kiszczak wymieniał listy z Najsuperowszym Prezydentem Galaktyki, Lechem Kaczyńskim, to jeszcze panowie wspominali wspólne spotkania w Magdalence, od których PiS tak się odżegnuje.
    Piękne :-)

  • ptakomysz

    0

    Na maszynie pisany ten list, czy odręcznie?

  • polimol

    Oceniono 3 razy 1

    Ale wódeczka smakowała Bolesławowi widać to to też jest sfabrykowany uśmiech?

  • dublet

    Oceniono 5 razy 3

    Czepiacie się! Zwykła przyjacielska korespondencja! Razem pili, fotki sobie pstrykali, może nawet się całowali, jak to wśród długoletnich współpracowników bywało w tym resorcie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX