Krystyna Pawłowicz nie powiedziała ostatniego słowa. Były polityk PiS: Chce zostać sędzią TK

Posłanka Prawa i Sprawiedliwości Krystyna Pawłowicz kilka dni temu zapowiedziała, że obecna kadencja w Sejmie jest jej ostatnią. W kuluarach mówi się jednak, że parlamentarzystka wcale nie chce kończyć zawodowej kariery. Celem Krystyny Pawłowicz ma być teraz Trybunał Konstytucyjny.

Posłanka PiS Krystyna Pawłowicz w sobotę zapowiedziała rezygnację z działalności politycznej. We wpisie na Twitterze Krystyna Pawłowicz poinformowała, że będzie dalej pełnić funkcję posła, ale tylko do końca kadencji. Posłanka jest też obecnie członkiem Krajowej Rady Sądownictwa.

Jako powód chęci zakończenia kariery politycznej wymieniła problemy ze zdrowiem, wiek i chęć poświęcenia się sprawom osobistym.

"Czas już pomyśleć o życiu poza polityką, zobaczyć jeszcze miejsca rodzinne, podkurować zdrowie, posprzątać po sobie" - napisała Krystyna Pawłowicz.

Krystyna Pawłowicz do Trybunału Konstytucyjnego?

Jak zauważa Wirtualna Polska, pod koniec 2019 r., czyli tuż po wyborach parlamentarnych, skończy się kadencja trzech sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

Zdaniem byłego polityka PiS, a obecnie senatora PSL-UED Jana Filipa Libickiego, ten fakt ma dla posłanki PiS ogromne znaczenie. - Rezygnacja Krystyny Pawłowicz z kariery parlamentarnej wiążę się moim zdaniem z realizacją marzenia bycia sędzią TK - stwierdził Libicki w rozmowie z portalem.

Według Libickiego, Pawłowicz już wcześniej była brana pod uwagę przy obsadzaniu stanowisk w TK. Sędzią nie została, bo musiałaby złożyć poselski mandat, a miejsce parlamentarzystki zająłby konserwatywny polityk Marian Piłka.

- Tego Jarosław Kaczyński za wszelką cenę chciał uniknąć. Już i tak kością w gardle stoi mu inicjatywa "stop aborcji” i list kilkudziesięciu parlamentarzystów PiS do Trybunału Konstytucyjnego w tej sprawie. Gdyby posłem został Marian Piłka, prezes PiS miałby jak w banku multiplikację takich inicjatyw - stwierdza senator PSL-UED.

"Prezes nagrodzi lojalność"

O podobnych przypuszczeniach mówił kilka dni temu w rozmowie z Wprost.pl poseł PO i były minister sprawiedliwości Borys Budka. - Jeśli nie daj Bóg, PiS wygrałby przyszłoroczne wybory parlamentarne to pani Krystyna Pawłowicz będzie kandydatką do Trybunału Konstytucyjnego albo znajdzie się w Narodowym Banku Polskim. Na pewno prezes nagrodzi milczenie i lojalność pani Krystyny - stwierdził.

Krystyna Pawłowicz w latach 70. ukończyła prawo na Uniwersytecie Warszawskim, przez wiele lat była pracownikiem naukowo-dydaktycznym tej uczelni. Ukończyła aplikację sędziowską. Wykładała również m.in. na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Jest autorką kilkudziesięciu publikacji naukowych. W latach 2007-2011 była członkinią Trybunału Stanu.

Krystyna Pawłowicz była już kandydatką klubu PiS do Trybunału Konstytucyjnego w 2010 r. W głosowaniu przeprowadzonym w Sejmie w styczniu 2011 r. przegrała z kandydatką klubu PO prof. Małgorzatą Pyziak-Szafnicką.

Więcej o:
Komentarze (311)
Krystyna Pawłowicz nie powiedziała ostatniego słowa. Były polityk PiS: Chce zostać sędzią TK
Zaloguj się
  • grzegorz-g1953

    Oceniono 66 razy 58

    Czy ta pani coś rozumie z tego co sama wygaduje? Ile ma lat? Sędziowie SN na przymusową emeryturę w wieku 65 lat, a do TK dożywocie dla antyków? Pomijam fakt, że nadaje się jak wół do karety, choć z Wolfgangową stanowiłyby super duet - dla kabaretów.

  • andrzej2310

    Oceniono 36 razy 36

    Kulturą osobistą Pawłowicz pasuje do Przybłędzkiej

  • 54tin

    Oceniono 30 razy 28

    Jak takie coś może zostać sędzią TK ? W stajni Kaczyńskiego będą same dziwolągi Przyłęcka, Pawłowicz i jeszcze można dodać Piotrowicza do kompletu. Polska kraj trzeciego świata.

  • lesnojeziorska

    Oceniono 32 razy 28

    Niech matką boską pisoską zostanie, co się szczypać.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX