Gawkowski o b. szefie KNF: Widziałem go na lotnisku w Singapurze. Był zabity psychicznie

- Wyglądał na człowieka, który został przybity do muru już tam, jak siedział - tak o byłym szefie KNF Marku Chrzanowskim mówił w Polsat News były wiceprzewodniczący SLD Krzysztof Gawkowski. Polityk spotkał Chrzanowskiego na lotnisku w Singapurze w dniu wybuchu afery.

W nocy ze środy na czwartek były szef KNF Marek Chrzanowski (wyraził zgodę na publikację imienia i nazwiska) decyzją katowickiego sądu rejonowego został aresztowany na trzy miesiące. Wcześniej usłyszał też prokuratorskie zarzuty dotyczące przekroczenia uprawnień.

13 listopada "Gazeta Wyborcza" napisała, że Chrzanowski w rozmowie z właścicielem Getin Banku Leszkiem Czarneckim miał zaoferować instytucji przychylność za około 40 milionów złotych. W dniu publikacji tekstu, szef KNF był na wyjeździe służbowym Singapurze. Szybko jednak wrócił do kraju. Jeszcze tego samego dnia złożył dymisję.

"Wyglądał na człowieka przybitego do muru"

Krzysztof Gawkowski, do niedawna wiceprzewodniczący SLD, a obecnie współpracownik Roberta Biedronia, przyznał w programie "Polityka na ostro" w Polsat News, że leciał tym samym samolotem, co Marek Chrzanowski.

Widziałem, jak siedział z boku, w rogu, zmęczony, przytłumiony i jak wsiadał do samolotu zabity psychicznie. Widziałem to, byłem tam

- stwierdził Gawkowski.

Dodał, że nie wie, czy podczas jednej z telefonicznych rozmów w Singapurze Chrzanowski podał się do dymisji.

Nie wiem, czy to była ta rozmowa, widziałem, jak siedział w rogu i rozmawiał z wieloma osobami, więc widziałem, że wyglądał na człowieka, który został przybity do muru już tam, jak siedział

- powiedział były wiceszef SLD.

Więcej o:
Komentarze (200)
Gawkowski o b. szefie KNF: Widziałem go na lotnisku w Singapurze. Był zabity psychicznie
Zaloguj się
  • jack_black_75

    Oceniono 84 razy 78

    Pewnie zdał sobie sprawę, że zostanie z tym wszystkim sam. Potężni znajomi, zaufani przyjaciele - wszyscy się zmyją. By ratować siebie poświęcą jego. Zrobią z niego mózg i wykonawcę całej akcji.

  • puuchatek

    Oceniono 66 razy 56

    Przybity… Zabity psychicznie… Ach, jak nam tego pana żal okrutnie… Zaraz się rozpłaczę…

  • punter

    Oceniono 48 razy 48

    Pan Marek Ch. jest słupem, pomagierem i trudno się dziwić że jest przybity
    Zrozumiał że to jest ten moment, kiedy ojcowie mafii pisowskiej zapominają o swoim żołnierzu i za dwa dni będą twierdzić, że nigdy go nie znali

  • polak_k.prawy

    Oceniono 46 razy 46

    Pan Profesor Marek Ch. był przybity w Singapurze, ale jak wylądował, to po kilku godzinach humor mu się poprawił. Przyjaciele z PiS-u dali mu wystarczająco dużo czasu na uprzątniecie po sobie wszystkiego w KNF, a potem na umówienie się jak zeznawać, żeby nie stała się jemu ani nikomu z PiS-u krzywda. Sasin już w niedzielę rano w Polsat News mówił: "Jaka łapówka?", "Jaka afera KNF?", "Żadnej próby korupcji nie było.". Sam widziałem i mi szczęka opadła. Zdaniem PIS-u żadnej afery nie było, a Pan Profesor Marek Ch. to kryształowy patriota. Powinien szybko wrócić do studentów, wykładać o korupcji, dostać rekompensatę za krzywdy moralne i jeszcze medal państwowy od Dudy.

  • krotkizzoliborza

    Oceniono 39 razy 39

    Wzruszylem sie.

  • krynolinka

    Oceniono 49 razy 39

    Też bym była zmęczona, ciężko jest wymusić na kimś żeby dobrowolnie wyskoczył z czterdziestu baniek.

  • frankyy

    Oceniono 33 razy 33

    pewnie martwił się że ma popsute szumidła

  • yaspiman

    Oceniono 32 razy 32

    jak na przestępcę, złodzieja i pis-kolaboranta to bardzo słaby psychicznie.
    czyżby ucieczka w kierunku niepoczytalności?
    oczywiście kolaboracja z pis już świadczy o poważnych problemach psychicznych, ale odsiedzieć swoje trzeba będzie.

  • art4tiger

    Oceniono 32 razy 30

    Trzeba koniecznie odtajnić do kogo dzwonił z Singapuru. Tutaj opozycja powinna naciskać.
    Wyjdą powiązania !!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX