Wpadka szefa MSZ. Mówił dziś o "Morzu Azorskim". Tę samą pomyłkę zrobił Ryszard Petru

Szef MSZ zabrał głos w sprawie incydentu między Rosją i Ukrainy. Niestety Jacek Czaputowicz pomylił Morze Azowskie z... nieistniejącym "Morzem Azorskim". Podobną wpadkę zaliczył również Ryszard Petru.

W niedzielę w okolicach kontrolowanej przez siebie Cieśniny Kerczeńskiej Rosjanie ostrzelali i zatrzymali trzy okręty ukraińskiej marynarki wojennej, co doprowadziło do najpoważniejszej od dawna eskalacji konfliktu między Moskwą a Kijowem.

W poniedziałek od rana głos w tej sprawie zabierają politycy z całego świata. O godz. 16 prezydent Ukrainy spotka się z szefem NATO Jensem Stoltenbergiem, a po godz. 17. powinniśmy spodziewać się komunikatu ze strony Rada Bezpieczeństwa ONZ.

W Nowym Jorku, gdzie spotyka się Rada, przebywa również polski minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz. Szef MSZ postanowił zabrać głos w sprawie eskalacji konfliktu między Rosją i Ukrainą. Niestety zaliczył przy tym poważna wpadkę.

W wypowiedzi dla mediów minister Czaputowicz pomylił nazwę morza, na którym doszło do incydentu między Rosją a Ukrainą. 

"(...) Sytuacja na morzu Azorskim, gdzie następuje zwiększenie aktywności militarnej Rosji" - słychać na powyższym nagraniu. Sęk w tym, że "Morze Azorskie" nie istnieje. Eskalacja konfliktu, o której wspomina szef MSZ dotyczy Morza Azowskiego  – części Morza Czarnego, znajdująca się u wybrzeży Ukrainy oraz Rosji.

Co ciekawe, wpadkę z "Morzem Azorskim" zaliczył dziś również poseł Ryszard Petru. Założyciel partii "Teraz" napisał o nieistniejącym morzu na swoim Twitterze. Feralny wpis zniknął już z sieci, ale - jak wiadomo - w internecie nic nie ginie.

Być może Ryszardowi Petru "Morze Azorskie" skojarzyło się z Azorami, wyspami na Atlantyku, które należą do Portugalii. Podobnie jak Madera.

Więcej o:
Komentarze (232)
Wpadka szefa MSZ. Czaputowicz mówił dziś o "Morzu Azorskim"
Zaloguj się
  • state77

    Oceniono 45 razy 43

    Oczywiście, że prawiczki wyśmiały Petru, po czym wpadkę Czaputowicza nazwały przejęzyczeniem. Wiadomo, inny język, inna kultura, inne standardy (podwójne!).

  • morsik2

    Oceniono 47 razy 43

    Morze Azorskie tak samo jak San Escebar pokazuje mistrzostwo intelektualne szefów naszej dyplomacji.

  • Oceniono 39 razy 37

    Tępy SUWEREN i tak nie wie o co chodzi.....ważne ze za chwilę wyłata 500plus....Polaków nigdy nie interesowały problemy innych ważne aby była kasa, zagrych i wóda......

  • def11

    Oceniono 30 razy 26

    Od czasów Waszczykowskiego polskie MSZ jest niczym Kolumb odkrywający nowe lądy, yyy i morza.

  • barrakuda78

    Oceniono 24 razy 22

    No przepraszam, przecież powszechnie wiadomo, że dostęp do Morza Azorskiego ma San Escobar! Jak nie istnieje, skoro istnieje?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX