Wałęsa utrzymuje: Kaczyński kazał bratu lądować. "Mam podstawy, żeby takie zdanie głosić"

Lech Wałęsa podczas przesłuchania w trakcie czwartkowego procesu, podtrzymał, że według niego Jarosław Kaczyński podczas ostatniej rozmowy telefonicznej z bratem, kazał mu lądować. - Jestem przekonany, że tak było, że po mojej stronie jest prawda - stwierdził.

Lech Wałęsa, zapytany przez sąd, na jakiej podstawie wysnuwał wielokrotnie powtarzane wnioski, że Jarosław Kaczyński podczas ostatniej rozmowy telefonicznej z Lechem Kaczyńskim kazał mu lądować, odpowiedział: - Znamy się z pozwanym wiele lat. Byłem też prezydentem, więc znam podejmowanie decyzji w tych sprawach. I przez te wiele lat Lech Kaczyński nie podjął żadnej decyzji bez uzgodnienia z Jarosławem. Żadnych - podkreślił. Jednocześnie zaznaczył, że załoga samolotu nie może podjąć tego typu decyzji bez uzgodnienia z prezydentem. - Jestem przekonany, że tak było, że po mojej stronie jest prawda, i że ta decyzja była źle podjęta przez nich - zaznaczył.

Wyraził opinię, że nieodpowiedzialny był zarówno wylot, jak i lądowanie. - Nikt o zdrowym umyśle nie podjąłby takiej nieodpowiedzialnej decyzji. Na tej bazie mówię, że trzeba zbadać tych ludzi - stwierdził.

Przyznał, że zapoznawał się z raportami dotyczącymi sprawy, ale "nie aż tak bardzo", bo ma swoje zajęcia. Podkreślał jednak, że ma "swoje podstawy, żeby takie zdanie głosić". Następnie poinformował sędzię, że zakończył wypowiadanie się na temat Smoleńska. - Proszę nie pytać, bo nie będę odpowiadał - powiedział

Podczas procesu została również poruszona kwestia rzekomej współpracy Lecha Wałęsy ze Służbą Bezpieczeństwa. Sąd zapytał, skąd bierze się teza byłego prezydenta RP, że to właśnie Jarosław Kaczyński i jego brat stoją za tymi oskarżeniami. - A kto mógłby tak świństwo zrobić, jak nie Kaczyńscy? - zapytał Lech Wałęsa.

- Nigdy, w całym swoim życiu nie próbowałem nikogo obrażać, ich również nie. Ale jestem atakowany, więc ripostuję - powiedział były prezydent.

Proces Kaczyński - Wałęsa

W czwartek 22 listopada w gdańskim sądzie rozpoczął się proces, który Jarosław Kaczyński wytoczył Lechowi Wałęsie w sprawie naruszenia dóbr osobistych. To odpowiedź prezesa PiS na wpisy na Facebooku z 2016 roku, w których były prezydent RP napisał między innymi, że to Jarosław Kaczyński nakazał lądowanie samolotu lecącego z polską delegacją do Smoleńska. Prezes PiS domaga się też przeprosin za słowa Lecha Wałęsy o tym, że "nie jest zdrowy, zrównoważony psychicznie".

We wniosku końcowym pełnomocnik Lecha Wałęsy, mec. Maciej Prusak powiedział, że "dla Jarosława Kaczyńskiego to powództwo to sposób na zamknięcie ust Lechowi Wałęsie".

Wyrok w tej sprawie poznamy 6 grudnia o godzinie 13.00.

Więcej o:
Komentarze (328)
Wałęsa przed sądem: Kaczyński kazał bratu lądować. Mam postawy tak sądzić
Zaloguj się
  • agnrodis

    Oceniono 81 razy 65

    Kazdy rozsadnie myslacy wie, ze Jaroslaw kazal, a przynajmniej namawial brata na ladowanie. Wiele osob jest takiego zdania, ale chory na zawisc malutki czlowieczek bedzie klamac i zaskarzac.

  • ar.co

    Oceniono 69 razy 57

    No przecież Wałęsa tylko "wyraża swoją opinię", tak jak to zawsze robi Kaczyński, wymyślając, opluwając, szkalując i obrażając wszystkich, którzy ośmielają się nie padać przed nim na kolana.

  • blablick

    Oceniono 63 razy 55

    Lepszą datą podania wyroku mógł być 13.12. o 10:30. O tej godzinie w 81. mama podała śniadanie do łóżka prezesowi narodu.

  • tadjan

    Oceniono 62 razy 44

    no, są nagrania z kokpitu: prezydent nie podjął decyzji............ bo na grobami katyńskimi kamery się grzały i feta wyborcza wchodziła w fazę orgii, więc jak tu opóźniać zabawę. Specjalnie mnie to nie dziwi, bo w trupach smoleńskich też się grzebał latami..... zboczeniec!

  • def11

    Oceniono 49 razy 43

    Biorąc pod uwagę historię relacji braci mniejszych, prezydencką kampanię wyborczą, meldunki Lecha składane Jarosławowi typu "melduję wykonanie zadania", "konsultacje" Lecha z Jarosławem podczas sprawowania prezydentury, to polecenie lądowania jak najbardziej realne i logiczne.
    Dowód w postaci nagranej rozmowy mogliby dostarczyć Amerykanie gdyby mieli w tym interes, ale póki PiS i polski rząd je im z łapki, prezes jest bezpieczny.
    Także mamy proces poszlakowy.

  • pysio62

    Oceniono 56 razy 42

    To co mowi Walesa jest jak najbardziej mozliwe i prawdopodobne, ale bez nagrania tej rozmowy bedzie bardzo trudne do udowodnienia.

  • agnrodis

    Oceniono 52 razy 38

    Nastapil wysyp rydzykowo-rosyjskich troli i napadaja na Walese .... jak im Putin nakazal.
    Walesa, sola w oku Putina.

  • chi-neng

    Oceniono 49 razy 37

    "A KTO MÓGŁBY TAK ŚWIŃSTWO ZROBIĆ, JAK NIE KACZYŃSCY?"
    -----
    I wszystko zostało powidziane.!
    Nic dodać!
    Nic ująć !
    BRAWO LECH WAŁĘSA!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX