Polski rząd nie poprze światowej konwencji ws. migracji. Wcześniej wycofały się Węgry i USA

Nie będzie poparcia dla światowej konwencji ws. bezpiecznej, uporządkowanej i legalnej migracji - poinformowało Centrum Informacyjne Rządu. Jak uzasadniono, "dokument nie spełnił postulatów Polski", które dotyczą prawa do decydowania o tym, jakich migrantów państwa przyjmą na swoim terytorium.

Polska nie poprze porozumienia Global Compact ani podczas międzynarodowej konferencji w Marrakeszu zaplanowanej na 10 i 11 grudnia tego roku, ani w trakcie późniejszego głosowania podczas zgromadzenia ONZ. Dotyczy ono bezpiecznej, uporządkowanej i legalnej migracji.

Nie ma zgody polskiego rządu na Global Compact 

Jak czytamy w oficjalnym komunikacie Centrum Informacyjnego Rządu, polski rząd nie podpisze dokumentu, ponieważ:

nie spełnił postulatów Polski dotyczących potwierdzenia odpowiednio silnych gwarancji suwerennego prawa do decydowania o tym, kogo państwa przyjmują na swoim terytorium oraz rozróżnienia migracji legalnej i nielegalnej.

Wskazano również, że w ostatecznym projekcie porozumienia znalazły się sformułowania dotyczące kwestii rozróżnienia na migrantów i nielegalnych, które mogą powodować "znaczne trudności w interpretacji i implementacji porozumienia".

MSWiA: porozumienie "nie gwarantuje bezpieczeństwa dla Polski"

Odmowa podpisu pod porozumieniem jest zgodna ze wcześniejszymi deklaracjami polskiego rządu. W połowie października szef MSWiA Joachim Brudziński oświadczył, że będzie rekomendował premierowi Mateuszowi Morawieckiemu, by Polska odstąpiła od porozumienia.

- Będę rekomendował premierowi Mateuszowi Morawieckiemu odstąpienie od porozumienia Global Compact. Naszym zdaniem projekt porozumienia GCM nie gwarantuje bezpieczeństwa dla Polski. Może również stanowić zachętę do podejmowania nielegalnej migracji - oceniał Brudziński.

Porozumienie Global Compact zostało wypracowane i przyjęte na forum ONZ, a w grudniu w Marrakeszu ma nastąpić jego formalne podpisanie. Ma prowadzić do zmniejszenia nielegalnej migracji między innymi poprzez walkę z przemytem ludzi i zwiększenie możliwości legalnej migracji. Jednym z punktów jest kontrola granic, porozumienie zakłada też pomoc i zapewnienie bezpieczeństwa migrantom.

Z porozumienia jako pierwsze wycofały się Stany Zjednoczone i Węgry. Więcej o porozumieniu Global Compact na Gazeta.pl można przeczytać tutaj

Więcej o:
Komentarze (115)
Polski rząd nie poprze światowej konwencji w sprawie migracji. Wcześniej wycofały się Węgry i USA
Zaloguj się
  • pener1986

    Oceniono 25 razy 13

    USA, Australia, Austria, Węgry, Czech i wiele innych państw tego nie poprze. Porozumienie legalizuje nielegalna imigracja i w praktyce zrownuje imigrantów z uchodźcami

  • ukw8078

    Oceniono 29 razy 13

    Ten news jest jednym wielkim łgarstwem już od pierwszego zdania. Bynajmniej nie chodzi o sprawę "bezpiecznej, uporządkowanej i legalnej migracji", lecz o zalegalizowanie nielegalnej migracji i o to, że granice Polski będą się otwierały wg widzimisię byle murzyna z Kongo czy lewaka z Brukseli.

  • xan-ti

    Oceniono 10 razy 10

    Polska w dużym towarzystwie. Węgry, USA, Chiny, Japonia, Korea Południowa, połowa Europy Wschodniej, Dania, Austria, Włochy, Izrael i najprawdopodobniej Szwajcaria.

  • facio60

    Oceniono 16 razy 10

    Idioci, którzy wyśmiewają polskie władze nie zdają sobie sprawy, że tego porozumienia nie chcą poprzec także Austryjacy, Niemcy toczą debatę, Czesi też odmawiają. Dyskusje toczą się także w innych rozwiniętych państwach. ONZ, pomijając stałą Radę Bezpieczeństwa, to organ w którym większość mają państwa słabo rozwinięte i one będą usiłowały uchwalić każdą rezolucję, która wypchnie od nich masy ludzi do krajów rozwiniętych. Trzeba się przed tym bronić.
    Inna sprawa, to to, że Polska zalewana jest przez przybyszy z Indii, Pakistanu, Nepalu, Bangladeszu. To tania siła robocza, która wypycha z rynku osoby chcące pracować ale nie za głodowe stawki. Państwa z ktorych przybywają nie za bardzo odpowiadają nam kulturowo. Przede wszystkim poniżane są tam kobiety i nie mają zbyt wielkich praw. Są to także kraje nietolerancyjne religijnie. To zarzewie przyszłych kłopotów w tym względzie na terenie Polski.

  • myslacyszaryczlowiek1

    Oceniono 10 razy 8

    Zauważmy, że ci co stoją za tym ruchem pro emigranckim, nie mają żadnych rzeczowych argumentów, więc albo prawdziwy cel chcą ukryć, albo są nieświadomymi pożytecznymi idiotami. Posługują się prymitywną grą na emocjach i uczuciach, a to jakieś miejsce przy stole wigilijnym, a to że Polska wysłała w świat własną ludność itd. A problem polega na tym, że albo oligarchowie będą musieli płacić niemałe pieniądze aby miejscowa ludność chciała się rozmnażać, albo będzie potrzeba przebudowy całego modelu gospodarczego, a zwłaszcza systemu bankowego, który opiera się na długu. Nie może być dług dodatni, a tak będzie jeśli ludność w rozwiniętych krajach bedzie się zmniejszać. Oligarchowie nie chcą ponosić kosztów stworzenia warunków do rozmnażania i chcą się posiłkować ludnością, która albo z powodów religijnych, albo z prymitywizmu rozmnaża się bez żadnych ograniczeń. Dlatego nie ma światowego programu na rzecz ograniczenia ludności, zwłaszcza w krajach trzeciego świata. A przykład Chin pokazuje co można osiągnąć przez taki program.

  • quamtsa

    Oceniono 10 razy 8

    Tego typu porozumienia są antydemokratyczne, bo odbierają prawo społeczeństwom demokratycznym do decydowania w pełnym zakresie, kto i kiedy może przyjechać i osiedlić się w ich państwie. Migracja nie jest prawem człowieka. Demokracja jest ważniejsza od pragnień ludzi z obcych krajów do zamieszkania w innym państwie. Kwestie przemytu ludzi można rozwiązywać poprzez umowy międzyrządowe dwu- lub wielostronne, bez szumnych deklaracji i całego tego ONZ-owskiego blichtru i hipokryzji. W ostateczności będzie to instrument bicia w kraje Zachodu przez kraje Południa, jak w wielu innych kwestiach. Wreszcie dobra decyzja tego rządu.

  • runnin.biz

    Oceniono 14 razy 6

    Zacznijmy od pokazania, jakie motywacje stoją za wspieraniem znacznej ilości imigrantów. Nie, nie miłosierdzie. Są trzy inne, które przytaczam w hierarchii "pilności", zaznaczając że to moje przemyślenia:
    1) zapewnienie taniej siły roboczej nie gdzieś w niepewnym regionie, tylko tu na mjescu, w możliwie stabilnym otoczeniu prawnym. To potrzeba części właścicieli korporacji
    2) zapewnienie długoterminowego związania rządów krajów Zachodu z instytucjonalnymi pożyczkodawcami, którymi przypadkiem są również właściciele części korporacji. Krajów Zachodu przeważnie już nie stać na sfinansowanie integracji przybyszów, więc jest potrzeba zwiększenia zadłużenia. A środki pożyczkowe są w rękach części wlascicieli korporacji.
    3) inżynieria społeczna niektórych środowisk dość blisko personalnie związanych z,właścicielami części korporacji. To wynika ze zwyklego zaspokajania próżności.

  • 31.februarius

    Oceniono 18 razy 6

    "Polski rząd nie poprze światowej konwencji ws. migracji. Wcześniej wycofały się Węgry i USA"

    he he he, tylko?
    Kolejny lewacki spisek idzie się .....

  • Andrzej Jeziorowski

    Oceniono 7 razy 5

    Na świecie jest 7 mld ludzi. Większość z nich to ubogi Trzeci Swiat. Wielu żyje w tak niewyobrażalnej nędzy że nasze wysypiska smieci to dla nich luksus. Wszystkich ich mamy przyjąć, dac dach nad głowa i nakarmić? A jesli nie wszystkich to w którym miejscu postawić granice? Po pierwszym miliardzie? Dwoch? A czym trzeci miliard jest gorszy od dwoch pierwszych? Czy to etyczne? Ludzie wogóle nie zdają sobie sprawy ze skali tych migracji. To nie jest parę tysięcy. To są dziesiatki, jeśli nie setki milionów. Sama Afryka liczy już około 2 miliardy ludzi. Za chwilę zaleją Europę i nie będziemy mieli z czego żyć, bo poprostu nie wystarczy zasobów na nas i na nich. Niektórym ciągle się wydaje że Zachód jest wielki i potężny, wszystko może i na wszystko go stać. Czas się obudzić! Dziś Zachód to ciągle kurczące i starzejące się spoleczenstwa. To zaledwie 15% ludności świata! Na każdy milion uchodźców którzy tu trafią w krajach z których uciekają rodzi sie kilka milionów jak nie kilkanaście czy kilkadziesiat kolejnych którzy za chwile zapukaja do naszych drzwi. Wogóle ta hipokryzja miłośników "Przyjmowania Uchodźców" - koniecznie z dużej litery, jest już nie do zniesienia. Oni tych ludzi tak naprawdę mają głęboko w d****, tu chodzi tylko o to by się polansować, pokazać jaki jestem postępowy i lewicowy. Zobaczcie, mówią z nad swojej sojowej kawki w drogiej restauracji - jaki jestem wspaniały, jaki empatyczny.
    Ale jest jeszcze jedna grupa popierajaca "Przyjmowanie Uchodźców", chociaż w ich przypadku należałoby mówić raczej o sprowadzaniu uchodźców; to nawiedzeni fanatycy tzw. wielokulturowości. Oni naprawdę wierzą że wielorasowe i wielonarodowe państwo to będzie jakiś raj na ziemi. Tylko że to g.... prawda, to będzie chaos i nędza jaki panuje w wielu krajach tzw. trzeciego świata.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX