Amerykanie nie pomogą Polsce w odzyskaniu wraku tupolewa. Ambasada: Nie jesteśmy w stanie

Wszystko wskazuje na to, że Stany Zjednoczone nie wesprą Polski w rozmowach z Rosją dotyczących odzyskania wraku prezydenckiego tupolewa. Jak dowiaduje się portal Gazeta.pl, strona amerykańska nie widzi dalszych możliwości pomocy.

Od katastrofy smoleńskiej minęło już ponad 8 lat, a wrak prezydenckiego tupolewa nadal spoczywa na lotnisku wojskowym Smoleńsk-Siewiernyj. Mimo wielokrotnych apeli rządu Rosjanie odmawiają zwrotu szczątków samolotu, tłumacząc to toczącym się w Rosji śledztwem.

Próbują interweniować też instytucje międzynarodowe. Do przekazania Polsce wraku Tu-154M wezwało w rezolucji Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy. Przeszło to jednak bez większego echa.

Dużą nadzieję strona polska pokładała w Amerykanach. Przed wyborami prezydenckimi w 2016 r. Donald Trump obiecywał Polakom podjęcie konkretnych kroków. Deklaracja bez wątpienia miała również pomóc w zdobyciu głosów wśród amerykańskiej Polonii.

Jeśli zostanę prezydentem, na pewno poruszę ten temat w rozmowach. Słyszałem o tej sprawie i o tym, że Rosjanie nie chcą zwrócić wraku. Jeśli zostanę prezydentem, na pewno będę interweniował i zrobię, co w mojej mocy, aby pomóc Polsce

- mówił Trump w rozmowie z TVP Polonia.

USA: Nie przewidujemy dalszej pomocy

Polski rząd co najmniej kilkukrotnie prosił Amerykanów o pomoc.

Jak informuje nas Ministerstwo Spraw Zagranicznych, ówczesny szef resortu Witold Waszczykowski rozmawiał na temat tupolewa w lutym 2016 r. z sekretarzem stanu USA Johnem Kerrym. Gdy władzę objął Trump, Waszczykowski przypomniał o sprawie nowemu sekretarzowi stanu Rexowi Tillersonowi w kwietniu 2017 r.

Obecny szef MSZ Jacek Czaputowicz poruszył kwestię zwrotu wraku tupolewa w trakcie spotkania ministrów spraw zagranicznych w kwaterze głównej NATO w Brukseli w kwietniu tego roku. W sesji brał udział również amerykański sekretarz stanu USA Mike Pompeo.

Wysłaliśmy do Departamentu Stanu USA prośbę o informację, jakie konkretnie kroki podjęła administracja Donalda Trumpa. Nasze pytanie przekierowano do amerykańskiej ambasady w Warszawie.

Ambasada nie ujawniła, co tak naprawdę zrobiono w tej sprawie. Nie podano dat i miejsc rozmów oraz spotkań, podczas których Stany Zjednoczone miały naciskać na Rosję. Jasno napisano za to, że ewentualne dalsze kroki nie będą już podejmowane.

Stany Zjednoczone - na prośbę strony polskiej - już wcześniej przekazały wszystkie dostępne informacje, jak również udzieliły pomocy w śledztwie smoleńskim. Nie przewidujemy, byśmy byli w stanie udzielić dalszej pomocy, choć zawsze rozważymy prośby naszych sojuszników

- napisała Alice Chu z działu prasowego ambasady.

"Amerykanie w to nie zainwestują"

Prof. Bohdan Szklarski, politolog i amerykanista z Uniwersytetu Warszawskiego, nie wyklucza, że Stany Zjednoczone rzeczywiście mogły upominać Rosję w kwestii wraku.

To musiały być bardzo rutynowe działania, np. wysłanie zapytania do Rosjan. Być może nawet Donald Trump wspomniał o tym mimochodem w rozmowie z Władimirem Putinem. Mnóstwo rzeczy w dyplomacji się 'wspomina', po to tylko, żeby to odfajkować

- komentuje prof. Szklarski w rozmowie z Gazeta.pl.

- To jest zbyt mała sprawa. To nie jest amerykański priorytet, nie będą o to kruszyć kopii. Amerykanie w to nie zainwestują, nie mają ani chęci, ani potrzeby, ani możliwości. Musieliby Rosjanom coś za to dać, a Rosjanie mogliby coś chcieć - dodaje politolog.

Doroczna konferencja Putina. Pada pytanie o Smoleńsk. "To polityczne śledztwo. Dorośnijcie"

Więcej o:
Komentarze (275)
Amerykanie nie pomogą Polsce w odzyskaniu wraku tupolewa. Ambasada: Nie jesteśmy w stanie
Zaloguj się
  • 6nine9

    Oceniono 56 razy 54

    Przecież Waszczykowski mówił że prowadzi działania dyplomatyczne tylko nie chciał powiedzieć jakie.
    Przecież prezes mówił że to prosta sprawa, że to wina Tuska, że wrak odzyskają, byle tylko na nich zagłosować.
    A tu znów jedynym krajem który nas w czymkolwiek wesprze i ogólnie będzie posłuszny dyplomacji Pisu jest San Escobar.

  • lubat

    Oceniono 48 razy 38

    Czy w Polsce już nikt nie myśli? Jaki interes mają Amerykanie, by użerać się z Rosją w duperelnej z ich punktu widzenia sprawie, w imieniu sojusznika, który i tak z największą gorliwością liże im doopę. Zmusić Rosji do niczego nie mogą, a chcąc załatwić polubownie musieliby Rosjanom w czymś istotnym pójść na rękę, coś stracić. Po co im taki dil?
    Dopóki nasi politycy i żurnaliści nie zrozumieją, że wszystkie sprawy załatwia się poprzez kontakty i rozmowy a nie poprzez pokrzykiwania i tupanie nogą to z nikim nie dojdziemy do ładu. Także z Unią.

  • 174pit

    Oceniono 36 razy 32

    Nie wesprą? A pisiarnia myślała, że marines przeprowadzą desant, odbiją wrak, przytaszczą go do Polski i uroczyście wręczą tej niemocie z Ciemnogrodzkiej

  • 2majtek1

    Oceniono 28 razy 28

    Znowu ta stara karuzela w ruchu opamiętajcie się .
    Dosyć tej błazenady.

  • jakub13579

    Oceniono 26 razy 26

    Dobrze pamiętam, że krótko po katastrofie , do Moskwy przyjechała delegacja rządu RP z min. Jerzym Milerem . Wówczas podpisany został dwustronny dokument z którego wynikało wprost, że Rosja zatrzyma u siebie wrak do momentu zakończenia rosyjskiego śledztwa, które to śledztwo może być zakończone po zamknięciu śledztwa w Polsce. To do tej pory się nie stało i Rosja nie dostała wyników polskiego dochodzenia. Wtedy Jerzy Miler dostał też od Rosjan do ręki kopie czarnych skrzynek z Tupolewa.
    Przy każdych próbach negocjacji Rosjanie powołują się na tamten dokument.
    Myślę, gdyby kaczyński chciał to już dawno usunięte zostały by wszystkie przeszkody na które powołuje się Rosja. Tak samo zamknięta zostałaby podkomisja maciorawicza, służąca kaczyńskiemu do grzania atmosfery.

  • cleryka

    Oceniono 29 razy 25

    Gdyby Antoni- wybuch,nie pajacował ze swoją komisją,drogą dyplomatyczną udałoby się więcej osiągnąć w tej kwestii,ale nasze polskie wady pieniactwa,zrobiły swoje.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX