Eksperyment Kaczyńskiego nie wypalił. II tura wyborów bezlitosna dla PiS-u [ANALIZA]

Wyniki wyborów 2018. W kampanii samorządowej Prawo i Sprawiedliwość postawiło na wieś i małe miejscowości. W metropoliach Jarosław Kaczyński zdecydował się więc na eksperyment - postawił na młodych, często mniej znanych polityków. Zakończyło się niepowodzeniem.

Gdańsk i Kraków jednak nie dla PiS-u. Kacper Płażyński i Małgorzata Wassermann w drugiej turze wyborów prezydentów miast wyraźnie przegrali odpowiednio z Pawłem Adamowiczem i Jackiem Majchrowskim. Jeśli potwierdzą się wyniki badania exit poll, kandydaci Zjednoczonej Prawicy uzyskali 35,3 proc. (Gdańsk) i 35,4 proc. (Kraków), a więc niewiele ponad jedną trzecią głosów.

Skala porażki Zjednoczonej Prawicy w tych dwóch miastach uzupełnia wyborczy krajobraz sprzed dwóch tygodni, kiedy to kandydaci Nowogrodzkiej ponieśli sromotną klęskę w Warszawie, Łodzi, Poznaniu i Wrocławiu. Wniosek: po trzech latach rządów obóz "dobrej zmiany" nie ma wstępu do polskich metropolii.

Eksperyment Kaczyńskiego

Wyniki drugiej tury wyborów samorządowych dają także do myślenia prezesowi Kaczyńskiemu. Dla PiS-u najważniejszym celem tych wyborów były sejmiki wojewódzkie – ostatecznie formacja zdobyła samodzielną większość w sześciu regionach – dlatego w kampanii partia największy ciężar położyła na wieś i małe miejscowości.

Co z metropoliami? Wielkomiejskich wyborców miał politycznie "zaczarować" premier Mateusz Morawiecki. To on został twarzą kampanii samorządowej PiS-u i przez tygodnie objeżdżał kolejne województwa. Młody, wykształcony, z imponującym CV – wydawał się idealną propozycją dla centrowego elektoratu, dominującego w metropoliach.

Dodatkowo prezes PiS-u w dużych miastach pozwolił sobie na pewien polityczny eksperyment – skoro szanse na wygraną były niewielkie, zdecydował się wystawić tam młodych i często niedoświadczonych, ale dobrze rokujących polityków. I tak Kaczyński postawił m.in. na: Patryka Jakiego (Warszawa), Małgorzatę Wassermann (Kraków), Waldemara Budę (Łódź), Kacpra Płażyńskiego (Gdańsk), Sylwestra Tułajewa (Lublin), Jacka Żalka (Białystok), Marcina Horałę (Gdynia), Zbigniewa Rasielewskiego (Toruń) i Sebastiana Pieńkowskiego (Gorzów Wielkopolski).

Ewentualna porażka nie pociągała za sobą poważnych konsekwencji, a zwycięstwo można byłoby przedstawiać w kategoriach olbrzymiego sukcesu. Polityczna świeżość kandydatów miała również ułatwić pokazanie innego oblicza partii – nowoczesnego, merytorycznego i umiarkowanego. To zwiększałoby szanse PiS-u na powalczenie o wielkomiejskich wyborców nie tylko z myślą o wyborach samorządach, ale także przyszłorocznych elekcjach: europejskiej i parlamentarnej. Przy okazji, Nowogrodzka przeprowadziła przegląd kadr i zobaczyła, kogo (z myślą o kolejnych wyborach w 2019 roku) ma do dyspozycji w drugim i trzecim szeregu.

Trzy wnioski PiS-u

Jakie wnioski płyną dla PiS-u z porażek w metropoliach? Pierwszy dotyczy frekwencji wyborczej, a więc mobilizacji elektoratu opozycyjnego. Ta mobilizacja była olbrzymia – frekwencja w skali kraju osiągnęła rekordowe dla wyborów samorządowych 54,96 proc., a w metropoliach oscylowała wokół 60 proc. (w Warszawie dobiła do niemal 67 proc.). PiS musi więc nie tylko dbać o stałą mobilizację własnego elektoratu, ale też znaleźć sposób na poszerzenie swojej bazy wyborczej. Bez tego ciężko będzie o powtórkę sukcesu z 2015 roku.

Wniosek drugi jest taki, że wybory samorządowe były żółtą kartką dla obozu władzy. Co prawda na razie głównie w metropoliach, ale fakt jest faktem. Trzy lata temu Zjednoczona Prawica w dużych miastach potrafiła zwyciężyć – pisaliśmy o tym niedawno na łamach Gazeta.pl – teraz ta sztuka się nie udała. Jak na dłoni widać zatem, że program "dobrej zmiany" w swoim dotychczasowym kształcie wielkomiejskim wyborcom nie odpowiada. Rodzi się zatem pytanie: zmienić obrany wcześniej kurs i spróbować zawalczyć o tę grupę czy ów kurs jeszcze zaostrzyć i liczyć na wielką mobilizację swojego elektoratu, która (być może) wystarczy do kolejnych wyborczych zwycięstw.

Trzeci wniosek dotyczy personaliów. Wybory samorządowe przyniosły zarówno bardzo poważne rozczarowania (klęska Jakiego w Warszawie), jak i pozytywne zaskoczenia (wejście do drugiej tury Płażyńskiego w Gdańsku kosztem faworyzowanego Jarosława Wałęsy). Prezes Kaczyński musi teraz uspokoić nastroje i nie dopuścić do tego, żeby personalne animozje i chęć wzajemnych rozliczeń wprowadziły chaos w szeregi Zjednoczonej Prawicy. Przypadek wiceministra Jakiego z ostatnich dni pokazał, że takie zagrożenie jest jak najbardziej realne.

Kluzik-Rostkowska o Czaputowiczu, wyborach i Marszu Niepodległości. 'PiS flirtował z narodowcami i dostał 'w dziób''

Więcej o:
Komentarze (422)
Wyniki wyborów. II tura wyborów bezlitosna dla PiS-u. Eksperyment Kaczyńskiego nie wypalił
Zaloguj się
  • tom_80

    Oceniono 110 razy 104

    Drodzy działacze PiS, chyba już czas, byście zaczęli się zastanawiać, co potem. Co się z wami stanie, gdy jednak PiS nie wygra wyborów parlamentarnych? Ludzie mogą pamiętać, coście robili w tej kadencji. Może znajdzie się ktoś, kto tak jak wy, zechce odbierać emerytury przeciwnikom politycznym.

  • kunwyscigowy

    Oceniono 93 razy 89

    Żaden eksperyment nie pomoże!

    Kaczyński aby zdobyć władzę sięgnął do kibiców, faszystów, analfabetów, sbeków, zabobonnych zacofańców, antyszczepionkowców, rydzykowców, jaskiniowców, neandertalczyków, alkoholików, żonobijców.
    Dla poklasku ww motłochu każdego kto miał rozum i sumienie nazwał zdradziecką mordą, wykształciuchem, gorszym sortem.
    Ale teraz Jaruś nieco wstydzi się swego suwerena i chciał sięgnąć nieco wyżej. Ale dostał brutalnego kopa w dziób...
    Wracaj Jaruś na Podhale do swojego ludu prostego, tępego acz bogobojnego. Czy już ci nie w smak smród onuc i przetrawionej gorzały twego suwerena?

  • krynolinka

    Oceniono 90 razy 80

    Likwidacja dużych miast jest absolutną koniecznością. To się nawet w największej pale nie mieści żeby formacja pana prezesa takie lanie dostawała..

  • bzzbzzbzz

    Oceniono 64 razy 60

    Wybory się skończyły to i Piss trolle się wyłączyły ? oj jak mi przykro ... kto teraz zapłaci za plucie i obrażanie ?

  • signum_t

    Oceniono 62 razy 52

    Przyjdzie czas na przebudzenie w powiatach i gminach. Polska powstanie z kolan!!!

  • signum_t

    Oceniono 47 razy 45

    Czekam na komentarz poseł Pawłowicz. Może będzie coś "przypadkowym społeczeństwie" mieszkającym w dużych miastach? A może o "lumpenploretariacie"? Albo o przodkach w Komunistycznej Partii Polski? A może o "ukrytej opcji niemieckiej" zamieszkującej Gdańsk, albo "ukrytej opcji austriackiej" mieszkającej w Krakowie? Aż mnie pali z ciekawości, czym tym razem pani Poseł nas zaskoczy.

  • signum_t

    Oceniono 43 razy 43

    Jutro Prezes obwieści kolejne zwycięstwo, a Pani Wasseramn otrzyma kwiaty na peronie.

  • wolak007

    Oceniono 44 razy 42

    Za PiS-u winni są: przechodnie, wyborcy, konstytucja, konie, UE, dzikie zwierzęta, itd.?... Tylko PiS jest "partiom wybranom"!...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX