Wybory 2018. Grzymowicz: Ocenę programów zastępują emocje i dyskusje nad ciemną historią Małkowskiego

Jacek Gądek
W niedzielę druga tura wyborów samorządowych 2018. - Ocenę programów zastępują emocje i dyskusje nad ciemną historią Czesława Małkowskiego - mówi Piotr Grzymowicz, prezydent Olsztyna ubiegający się o reelekcję.

- Przewlekłość procesu Czesława Małkowskiego spowodowała, że zarzuty o molestowanie uległy przedawnieniu. To smutne zwłaszcza w odniesieniu do urzędniczek, które te zarzuty wnosiły - mówi Piotr Grzymowicz, prezydent Olsztyna ubiegający się o reelekcję. W II turze zmierzy się z Małkowskim, byłym prezydentem miasta skazanym w I instancji za gwałt na urzędniczce.

W latach 2010 i 2014 w II turze spotykał się pan z Czesławem Małkowskim. Dlaczego teraz dzieje się to już po raz trzeci?

Piotr Grzymowicz: - Historia ma to do siebie, że lubi się powtarzać i trzeba się z tym pogodzić. Mnie bardziej interesuje przyszłość miasta i na działaniach dla przyszłości chcę koncentrować swoją energię. Liczę na mądrość i rozsądek olsztynian.

A z czego wynika fenomen, że Czesław Małkowski znów jest o włos od powrotu do ratusza, mimo wielu zarzutów, które na nim ciążą i wyroku skazującego za gwałt w I instancji?

To pytanie do socjologów. Sądzę, że w największej mierze wpływa na to przeciągający się proces sądowy mojego kontrkandydata. Wyborcy są zdezorientowani. W okresie wyborów oceny programów i wizji zostały zastąpione przez emocje i dyskusje nad ciemną historią jednego człowieka.

Małkowski napisał w liście: "Próbowano także zniszczyć mnie jako człowieka, poddając w wątpliwość na poziomie zarzutów prokuratorskich moją obyczajność. Te największego kalibru zarzuty były przedmiotem badań prokuratury i od ponad 10 lat rozpatruje je sąd! Niedługo finał sprawy. Zapewniam Państwa, jestem niewinny". Jak pan skomentuje jego linię obrony?

Nie chciałbym komentować tej linii. Powiem tylko tyle, że przewlekłość procesu spowodowała, iż zarzuty o molestowanie uległy przedawnieniu. To smutne, zwłaszcza w odniesieniu do urzędniczek, które te zarzuty wnosiły. Czy przeciąganie procesu, a w konsekwencji przedawnienie zarzutów ma oznaczać, że nic się nie stało? Że nie ma sprawy? To linia obrony, z którą trudno mi się zgodzić.

Piotr Bałtroczyk ocenia, że stan, w którym znaleźli się zwolennicy Małkowskiego i on sam, to „choroba albo sekta”. A pan jak sądzi?

Traktuję te słowa jako rodzaj metafory. Dla mnie są to mieszkańcy Olsztyna - tak samo ważni, jak wszyscy inni, o których muszę się jako prezydent troszczyć.  

A czy takie apele Bałtroczyka w radiu są dla panna cenne?

Każdy ma prawo do wyrażania swoich opinii. Będę ostatnim, który będzie cenzurował kogokolwiek. Oczywiście nigdy nie zgodzę się na kłamstwa czy fałszywe oskarżenia. Ale o wolność opinii, wyrażania swojego zdania, a także o sposób ekspresji będę walczył zawsze.

Pan Piotr Bałtroczyk - którego ostrość spojrzenia bardzo cenię - nagrał ten apel we własnym imieniu, kierując się osobistymi przemyśleniami. Dla wielu mieszkańców Olsztyna, oczywiście dla mnie też, jest to zdrowy i zdroworozsądkowy głos w bardzo ważnej dla każdego obywatela miasta sprawie, jaką są wybory prezydenta.

Jakie będą pana pierwsze decyzje, jeśli na nowo zostanie pan wybrany prezydentem Olsztyna?

Podziękuję mieszkańcom za wsparcie a konkurentowi za wyborczą walkę. Tego wymaga kultura, nie tylko ta polityczna, ale również osobista. Patrząc w  kontekście zarządzania miastem, siądę do budżetu Olsztyna na 2019 rok. Dobry budżet to w tej chwili najważniejsze działanie, warunkujące wszystkie inne. Wiem, że brzmi to mało efektownie, ale taka jest samorządowa rzeczywistość i nie zamierzam jej zaklinać.

Nowa kadencja będzie 5-letnia. Co pan chce zrobić w ciągu tych lat, jeśli pan zostanie prezydentem miasta?

W największym skrócie - dużo, i nie są to obietnice, ale konkretne, możliwe do wykonania deklaracje. Co istotniejsze, są one ukierunkowane na wzrost jakości życia mieszkańców. Do tej pory priorytetem wszystkich działań było miasto i jego struktura, a od nadchodzącej kadencji będzie to mieszkaniec i jego otocznie.

Mówiąc obrazowo, przesuwamy akcenty z infrastruktury na kulturę, oczywiście w szerokim tego słowa znaczeniu. Wpisuje się w to zarówno budowa nowego centrum kultury, jaki i szeroki program remontu chodników i ulic osiedlowych, utworzenie Muzeum Olsztyna i rewitalizacja podwórek oraz kolejnych parków, bezpłatne przejazdy dla uczniów i walka z zanieczyszczeniem powietrza. Do tego dochodzi też budowa II nitki tramwajowej. Chcę, żeby wszędzie tam, gdzie to jest możliwe, decyzje zapadały z udziałem mieszkańców.

Co pan zrobił, aby pozyskać wyborców Michała Wypija (kandydata PiS), który uzyskał 19 proc. poparcia w I turze?

Nie kupuję głosów i nie rozdzielam stanowisk w zamian za poparcie. Mam nadzieję, że wśród wyborców Michała Wypija znajdą się osoby, którym mój program, moje wartości i moje poglądy są bliskie. Przecież w tych wyborach nie chodzi tylko o mnie, ale o Olsztyn. Tylko Olsztyn.

Rafał Trzaskowski: będę Asterixem i pogonię złych Rzymian

Więcej o:
Komentarze (117)
Wybory samorzadowe 2018 w Olsztynie. Piotr Grzymowicz: Ocenę programów zastępują emocje
Zaloguj się
  • saammm

    Oceniono 15 razy 9

    Nie dziwi taka sytuacja, bo w Polsce jest zbyt wiele osób,. ktore takich jak Małkowski po cichu podziwiają, a kobiety uważają za co najmniej współwinne.Czasy się zmieniają. technika idzie naprzód, ale mentalność zmienia się baaardzo powoli.Bardzo.

  • zlosliwyskrzat

    Oceniono 12 razy 8

    Wybitne niewątpliwie osiągnięcia wymiaru sprawiedliwości w sprawie Małkowskiego.

  • alesieporobilo

    Oceniono 8 razy 6

    To dlatego, że w rzekomy gwałt na kochance wiele osób w Olsztynie porostu nie wierzy. Nie wyrokuję czy miał on miejsce, czy nie, od tego jest sąd - stwierdzam tylko fakt i wyjaśniam dlaczego ludzie na niego głosują. Małkowski nie jest prawomocnie skazany w tej sprawie.

  • maxstirner

    Oceniono 10 razy 6

    A Zdanowska? Zresztą jest jakiś jeszcze wójt, który nawet aktualnie siedzi, a został wybrany

  • irma223

    Oceniono 6 razy 6

    Jak może nastąpić przedawnienie, jeśli przestępstwo ujawniono w terminie? Czy może być tak, że policjanci zatrzymują mordercę na gorącym uczynku, prokurator stawia zarzuty, przez 30 lat toczy się sprawa z odwołaniami, apelacjami, zmianami sędziów etc. i w efekcie po 30 latach od złapania mordercy na gorącym uczynku mamy niewiniątko, którego nawet nie wolno nazwać mordercą bez sprawy o pomówienie?

  • pull_up

    Oceniono 17 razy 5

    Chciałbym usłyszeć relację jakiejś kobiety, być może nawet może urzędniczki magistratu która głosuje na Małkowskjeigo. Być może nie jest to takie czarno-białe jak nam się wydaje z relacji medialnych. Ewidentny gwałciciel nie miałby przecież szans na samym początku. W Olsztynie mieszkają tacy sami ludzie jak wszędzie indziej.

  • morenowa38

    Oceniono 14 razy 4

    Czyżby ustalono wynik konkursu na najgłupsze miasto w Polsce? Przedłużająca się apelacja nie zmienia faktu, że jednak w pierwszej instancji skazano gwałciciela- czy obywatelom Olsztyna nie daje to do myślenia?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX