Bronisław Komorowski o kolizji z udziałem Beaty Szydło: Gamoń uczy gamonia

- Ten wypadek jest w jakiejś mierze ilustracją ogólnej sytuacji w państwie. To znaczy, że tak powiem, uczy gamoń gamonia. Mamy ewidentnie do czynienia ze skutkami złego przygotowywania ludzi do pełnionych funkcji - ocenił Bronisław Komorowski kolizję z udziałem Beaty Szydło.

Bronisław Komorowski, który był gościem Radia ZET, zwrócił uwagę, że choć wypadki się zdarzają, to w przypadku kolejnej już kolizji z udziałem rządowej limuzyny jest coś szczególnego.

- Wiem, że czasami wypadki się po prostu zdarzają, ale jeżeli zdarzają się drugi albo i podobno trzeci raz, to powiedziałbym, że coś jest dziwnego. No bo to jest nie tylko seria wypadków kolumn rządowych, ale również seria wypadków pani premier. To jest najdroższa pani premier, bo jednak koszty tych kolizji są jednak poważne - powiedział były prezydent.

Komorowski o wypadku kolumny rządowej Beaty Szydło: Gamoń uczy gamonia 

Komorowski przyznał, że nie chce wnikać czyja była wina. W jego ocenie czwartkowa kolizja jest "ilustracją ogólnej sytuacji w państwie".

- To znaczy, że tak powiem, uczy gamoń gamonia. Bo mamy ewidentnie do czynienia ze skutkami złego przygotowywania ludzi do pełnionych funkcji, zaczynając od kierowców aż po właśnie kierownictwo państwa - dodał.

Komorowski: Gdzieś została zatracona miara

Według Bronisława Komorowskiego, mamy do czynienia z nadmiernym przywiązywaniem wagi do osoby polityka.

- Wcześniej żadni wicepremierzy kolumną samochodową nie jeździli, jeździli jednym samochodem, a nie dwoma, jeszcze drugim ochronnym. No tu jakiś kompletny brak profesjonalności połączył się z jakimś nadmiernym prestiżowym myśleniem o samym sobie. W czasie rządów PiS-u, z tego, co wiem, z ochrony dawnego BOR-u korzystają nawet wiceministrowie, wicepremierzy. Gdzieś została zatracona miara. Kiedyś trzema samochodami jeździli prezydent i premier, a pozostałe towarzystwo jednym samochodem - przypomniał Bronisław Komorowski.

Przypomnijmy, że do kolizji z udziałem rządowej kolumny, którą do domu wracała Beata Szydło, doszło w czwartek po godz. 13 w Imielinie na Śląsku. 77-latek kierujący peugeotem zatrzymał się przed przejściem, by przepuścić pieszych. Wtedy uderzył w niego pierwszy z dwóch samochodów kolumny rządowej, którym jechała wicepremier. Drugi samochód rządowej kolumny w porę zahamował i zdołał uniknąć kolizji.

Kolizja kolumny rządowej Beaty Szydło

Policja ukarała już funkcjonariusza Służby Ochrony Państwa mandatem. To on prowadził ostatni samochód kolumny.

Więcej o:
Komentarze (198)
Bronisław Komorowski o kolizji kolumny rządowej Beaty Szydło: Gamoń uczy gamonia
Zaloguj się
  • jkal

    Oceniono 1 raz -1

    hrapia na Budzie Ruskiej sie wyPOiedział!

  • raf sto

    0

    major Amsterdamu jeździ rowerem sam! a przecież w zachodniej Europie się nie wychodzi na ulicę po zmroku ? a w bezpiecznej Polsce powrót do domu z obstama na pełnym gazie??? Polska co to K.RWA JEST

  • brzmski

    0

    bronek - zalicza kolejną wtopę
    weź wyluzuj chopie i nie poucza powiedzonkiem o gamoniu gdyz bowiem:
    uczył bronek marcina ,a sam głupi jak...

  • jozefina22

    Oceniono 1 raz 1

    Ja myślę że tu winna jest Pani która weszła na przejście dla pieszych.Przecież powinna przepuścić HRABINIĘ.Proponuję Beci hulajnogę,bo jak tak dakej pójdzie to się skończy wypadkiem śmiertelnym nie daj BOŻE dla kogoś postronnego.

  • horatio_valor

    Oceniono 4 razy 4

    Za naprawy powinna płacić ta pani z własnej kieszeni. Pani wicepremier od czegoś, czego nikt nie pamięta.

  • miruna1

    0

    O tak, słowo gamoń Komorowskiemu jest nieobce.

  • mid1

    Oceniono 3 razy -1

    Czy to Komor uczy kierowców, bo pisze, że gamoń uczy gamonia ?

  • micki11

    Oceniono 1 raz 1

    Jeśli pierwszy underzył a drugi zdążył wyhamować to ' Policja ukarała już funkcjonariusza Służby Ochrony Państwa mandatem. To on prowadził ostatni samochód kolumny ".????????

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX