Kolizja kolumny rządowej z Beatą Szydło w Imielinie. Była premier nie ma obrażeń

W miejscowości Imielin w woj. śląskim doszło do "zdarzenia drogowego" z udziałem wicepremier Beaty Szydło - potwierdziła w rozmowie z Gazeta.pl rzeczniczka Służby Ochrony Państwa.

W miejscowości Imielin w województwie śląskim doszło do "zdarzenia drogowego" z udziałem kolumny rządowej. W jednym z aut znajdowała się była premier Beaty Szydło - potwierdziła w rozmowie z Gazeta.pl rzeczniczka Służby Ochrony Państwa mł. chor. SOP Anna Gdula-Bomba. Do zdarzenia doszło ok. godz. 13.  Beata Szydło nie odniosła żadnych obrażeń.

- Nie było zagrożenia dla osób przemieszczających się i osób postronnych. Zdarzenie drogowe jest przedmiotem oceny policji, której patrol został wezwany - mówi nam rzeczniczka SOP.

"Dziękuję za troskę, wszystko ok. Była drobna stłuczka, nikomu nic się nie stało. Rozbite lampy i zderzaki. Uważajcie na drogach, bo deszcz i ślisko" - napisała na Twitterze wicepremier Beata Szydło.

Beata Szydło. Kolizja z udziałem rządowej kolumny

Informację o zdarzeniu jako pierwsze podało radio RMF FM. Według dziennikarza stacji auta kolumny rządowej zjechały z trasy S1 i kierowały się w stronę Oświęcimia. W Imielinie jeden z samochodów zatrzymał się przed przejściem na pieszych. Kierowca drugiego auta, w którym jechała była premier, nie zdążył jednak w porę zahamować i doszło do zderzenia.

- W kolizji uczestniczyły trzy samochody. Samochód marki peugeot kierowany przez mężczyznę w wieku 77 lat oraz dwa samochody z kolumny rządowej - mówiła w rozmowie z TVN24 podinspektor Aleksandra Nowara ze śląskiej policji.

- Przez przejście przechodził pieszy. Przed tym przejściem hamował samochód marki Peugeot  i kolejne samochody za nim: BMW i Audi. Trzy samochody są uszkodzone - dodała podinsp. Aleksandra Nowara.

Policjantka podkreśliła, że "osoba ochraniana" została przetransportowana do domu. Nikomu nic się nie stało.

Jak informowaliśmy kilka miesięcy temu w Gazeta.pl, od lutego do lipca funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa uczestniczyli w czternastu zdarzeniach drogowych, z których siedem było spowodowanych przez SOP.

Wypadek Beaty Szydło w Oświęcimiu

Kilka dni temu w Oświęcimiu ruszył proces Sebastiana K., oskarżonego o nieumyślne spowodowanie wypadku z udziałem ówczesnej szefowej rządu Beaty Szydło. Do zdarzenia doszło w lutym 2017 r.

Według prokuratury, kierujący fiatem seicento Sebastian K. nie ustąpił pierwszeństwa kolumnie rządowej. Zdaniem śledczych miał przepuścić jeden z samochodów BOR, ale kolejnego już nie, przez co doszło do zderzenia.

Samochód, który wiózł wówczas Beatę Szydło przez Oświęcim, najpierw uderzył w fiata, którym jechał Sebastian K., a potem uderzył w drzewo. Ówczesna premier odniosła poważne obrażenia i trafiła do szpitala.

Szydło doznała złamania mostka i obustronnego złamania kilku żeber ze zranieniem opłucnej, stłuczenia serca i miąższu płucnego. Poza ówczesną premier w wypadku ucierpieli też dwaj funkcjonariusze BOR.

Więcej o:
Komentarze (775)
Kolizja kolumny rządowej z Beatą Szydło w Imielinie. Była premier nie ma obrażeń
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX