Fotel prezesa TVP Jacka Kurskiego się chwieje. W PiS obwiniają go o "rozhuśtanie emocji"

Jacek Gądek
Pozycja prezesa TVP Jacka Kurskiego jest coraz słabsza. W szeregach PiS telewizja publiczna jest bowiem obwiniana o rozgrzanie atmosfery do tego stopnia, że zmobilizowała letni elektorat, który poszedł głosować na opozycję. Partyjne i telewizyjne korytarze elektryzuje pogłoska, że Kurskiego miałby zastąpić prezes PKN Orlen Daniel Obajtek.

Wśród parlamentarzystów i członków PiS działania TVP w czasie kampanii wyborczej budzą wątpliwości. To, że media prywatne są przez nich powszechnie wytykane jako winne kolportowania fake newsów (np. o ryzyku polexitu) i nakręcanie antyprawicowych emocji, jest przewidywalne. Nowością w obozie rządzącym jest dorzucanie do listy winnych także Telewizji Polskiej.

- Prezes Jacek Kurski ma prawo się obawiać, bo niewątpliwie TVP pomogła w rozhuśtywaniu antypisowskich emocji. Jest spore niezadowolenie z tego, jak TVP relacjonowała kampanię. Jeśli TVP się nie zmieni, to zapłacimy za to przy okazji kolejnych wyborów - słyszymy od polityka obozu rządzącego.

Jacka Kurskiego nie można jednak skreślać, bo jest on bardzo zręcznym politykiem i diaboliczną inteligencją, z którą Kaczyński lubi dyskutować. Prywatnie jest też gawędziarzem i duszą towarzystwa.

Mało kto z partyjnych "szeregowców" ma okazję podzielić się z prezesem PiS - dzięki któremu Kurski wciąż jest prezesem TVP - swoimi frustracjami i radami. Prof. Waldemar Paruch to już co innego - bo jest głównym specem PiS od badań i analiz socjologicznych. Jest też politologiem i pełnomocnikiem premiera ds. utworzenia i funkcjonowania Centrum Analiz Strategicznych. Uchodzi za analityczny "mózg" kampanii wyborczych.

I to właśnie prof. Paruch w Radiu Wnet mówił, że winna jest także TVP. Winna nie porażki, bo realne wyniki wyborów są dla Prawa i Sprawiedliwości bardzo korzystne, ale o udział w zaprzepaszczeniu szansy PiS na II turę w Warszawie (Patryk Jaki vs Rafał Trzaskowski) i na większość w sejmiku Mazowsza.

- Media związane z opozycją lansowały wybory warszawskie, pokazywały do znudzenia wielki sukces (już po wyborach - red.). Natomiast skąd on się wziął? Z dwóch kwestii, które w ostatnim tygodniu zaistniały i one miały wpływ na to, dlaczego (PiS) nie ma 36 proc. (w skali Polski w wyborach do sejmików - red.) - mówił. Wskazał tu dyskusję o polexicie, co według niego kosztowało PiS 3-4 pkt. proc. i - to druga rzecz - właśnie "rozhuśtane emocje".

- Kampania w Warszawie w ostatnim tygodniu tak rozhuśtała emocje, przy pomocy także telewizji publicznej, że mamy w Warszawie zdecydowaną nadfrekwencję - podkreślił. Tak obwinił także TVP o brak II tury w Warszawie i brak większości dla PiS w sejmiku na Mazowszu.

Co prawda prof. Paruch nie powiedział, że personalnie winny jest prezes TVP Jacek Kurski, a wręcz temu zaprzeczył, ale trudno, by aż tak wprost publicznie wyrażał krytykę. Czego jednak nie dopowiada przy włączonych mikrofonach, to może śmiało mówić szefostwu partii na Nowogrodzkiej.

Wedle naszych informacji, pozycja Jacka Kurskiego jest teraz bardzo słaba. A do Nowogrodzkiej docierają sygnały, że dla polityków PiS i przynajmniej części elektoratu propaganda obecna w TVP była zbyt nachalna i prymitywna, a zupełnie niepotrzebnie było już ciągłe obijanie Rafała Trzaskowskiego, gdyż to napędziło mu i liście Koalicji Obywatelskiej w stolicy wyborców. Bo narracja polityczna obecna w TVP była wykuwana toporem, a do tego negatywne emocje wobec opozycji przyćmiły pozytywny program, który prezentował w kampanii premier Mateusz Morawiecki.

Coraz bardziej realna staje się zmiana prezesa TVP - ocenia kilka osób ze środowiska PiS. Daniel Obajtek mógłby go zastąpić? Taka pogłoska zaczęła krążyć na korytarzach mediów publicznych i PiS. Jedna z osób ze środowiska obozu władzy prosi o zachowanie większej powagi pytań. - To jest plotka - przekonuje.

Argumenty nietrudno znaleźć: prezes PKN Orlen to - po karierze samorządowej - już menadżer, ale na mediach akurat się nie zna. Z drugiej strony ktoś w modelu - nawet nie Obajtek - osoby niekontrowersyjnej i znającej się na zarządzaniu korporacją mógłby uspokoić TVP, która za rządów Jacka Kurskiego się wyszumiała.

Kilku naszych rozmówców domyśla się, że informacje o tym, że Obajtek jest przymierzany do fotela prezesa TVP wynikają stąd, że był on na spotkaniu ścisłego kierownictwa PiS tuż po wyborach samorządowych.

Daniel Obajtek w ostatnich latach z zawodu jest prezesem. Od lutego tego roku prezesem PKN Orlen. Wcześniej zasiadał w fotelu prezesa grupy energetycznej Energa S.A., a poprzednio Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Jest jak Józef Oleksy, o którym kilkanaście lat temu krążył dowcip: ówczesny lider SLD wsiadał do taksówki, a kierowca pyta, gdzie jechać, na co Oleksy odpowiada: "Wszystko jedno, wszędzie mnie potrzebują".

W czasach rządów Prawa i Sprawiedliwości wszędzie potrzebny jest Daniel Obajtek, którego menadżerskie talenty ceni Jarosław Kaczyński. Jego nazwisko było nawet rozważane jako ministra.

Niemniej - wedle naszych informacji - na Nowogrodzkiej postawa TVP, a więc i pozycja Jacka Kurskiego, są jednym z tematów powyborczych analiz, a zwolenników wymiany prezesa TVP jest coraz więcej. Ostatecznie decyzja i tak należy do samego Jarosława Kaczyńskiego. Mówi osoba z kręgu PiS: - Kurski na pewno obawia się teraz o swoje stanowisko, bo faktycznie można go obarczyć odpowiedzialnością.

W tym kontekście ciekawa jest zmiana tonu "Wiadomości" TVP1 tuż po wyborach samorządowych. Złagodniały. "Dla Rafała Trzaskowskiego to niewątpliwie słodki poranek. Zwyciężył w I turze" - takimi słowami wprowadzono materiał o Trzaskowskim, który wcześniej był obiektem drwin. Hannie Zdanowskiej oddano, że zdobyła 70 proc. głosów w Łodzi. A głos w materiałach zabierały osoby z różnych stronom - i kandydaci opozycji, i Prawa i Sprawiedliwości. Temat wyborów samorządowych nie zajmował zbyt wiele czasu w programie, jakby "huśtanie" emocjami stało się teraz zbyt ryzykowne.

Rafał Trzaskowski: ja będę Asterixem, który pogoni złych Rzymian

Więcej o:
Komentarze (258)
Fotel prezesa TVP Jacka Kurskiego się chwieje. W PiS winią go o "rozhuśtanie emocji"
Zaloguj się
  • calmy

    Oceniono 101 razy 93

    Co to jest za argument, że Obajtek na mediach się nie zna?
    Deformę Edukacji robi kobieta, która na edukacji też się nie zna i proszę, robi!
    Stadninami kierują osobnicy, którzy na hodowli koni też się nie znają i kierują.
    40 milionowym krajem rządziła kobieta, której poza rosołem nic nie wyszło - i rządziła.
    Obajtek na prezesa!

  • viaac

    Oceniono 74 razy 64

    Obajtek się nada. Zna się na wszystkim, prawie jak Gowin. A wierzę, że i szują nie gorszą od Jacka Kurskiego być potrafi.

  • jackanapes

    Oceniono 59 razy 51

    Przegiąłeś pałę, Jacuś.
    Nawet średnio rozsądny pisior nie daje się już nabrać na te goebelsowskie kawałki.
    Nie czekaj na zimę. Proś o łagodną, jesienną zsyłkę do leśniczówki.

  • jarek_na_smietniku

    Oceniono 42 razy 36

    Czyli co? Obajtka zwolnią z Orlenu, oczywiście z sowitą odprawą i zatrudnią w TVPiss, a Kurskiego odwrotnie?

  • krytek-7

    Oceniono 34 razy 30

    Jak stwierdzil prokurator Piotrowicz,poziom TVP i TV Info jest dostosowany do intelektu odbiorcow.
    Patrzac na wyniki wyborow,to wlasnie zawislanski elektorat jest przyszloscia Polski..

  • dmarch1

    Oceniono 32 razy 28

    Obajtek jest juz ustawiony do konca zycia wiec moze zajac sie mniej lukratywnym zajeciem. Po trzech latach rzadzenia bylby juz trzeci prezes Orlenu. No coz ? Kazdy chce zyc.

  • jack_flash

    Oceniono 30 razy 26

    Przeciez TVPiS bez pana Jacka Kurskiego, to jak ksiadz bez gospodyni.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX