Budka o prezydent Łodzi: Wolałbym, że Andrzej Duda nie ułaskawiał Hanny Zdanowskiej

- Pani prezydent Hanna Zdanowska ma prawo wykonywać mandat powierzony przez wyborców - mówił w porannej rozmowie w Gazeta.pl poseł Platformy Obywatelskiej i były minister sprawiedliwości Borys Budka.

- Kodeks wyborczy w sposób jasny mówi o tym, że może kandydować osoba taka jak pani prezydent Hanna Zdanowska - mówił poseł PO Borys Budka w rozmowie z Łukaszem Kijkiem z Next.gazeta.pl.

Odniósł się w ten sposób do sytuacji prezydent Łodzi. Hannę Zdanowską poparło 70,22 procent głosujących. Drugie miejsce zajął kandydat Zjednoczonej Prawicy. Poseł Prawa i Sprawiedliwości Waldemar Buda otrzymał 23,65 procent głosów. 

Sąd Apelacyjny pod koniec września uznał prezydent Łodzi za winną poświadczenia nieprawdy w dokumentach kredytowych. Hanna Zdanowska miała poświadczyć nieprawdę na korzyść swojego partnera. Sąd skazał ją za to na 20 tys. zł grzywny.

Kodeks wyborczy przewiduje, że o stanowiska w samorządzie nie mogą się ubiegać osoby z wyrokami więzienia. Nie ma zapisu mówiącego o ukaranych grzywną. Z kolei ustawa o pracownikach samorządowych przewiduje, że wójtem, burmistrzem czy prezydentem miasta może być tylko osoba niekarana.

- Jeżeli wojewoda nielegalnie wygasi ten mandat, to pani prezydent Zdanowska odwoła się - dodał Budka.

Zobacz całą rozmowę Łukasza Kijka z Borysem Budką >>>

Codziennie o 8:30 zapraszamy na poranną rozmowę Gazeta.pl. Gospodarze programu - Piotr Maślak i Łukasz Kijek - od poniedziałku do piątku rozmawiają z najważniejszymi postaciami ze sceny politycznej.

Więcej o:
Komentarze (84)
Budka o prezydent Łodzi: Wolałbym, że Andrzej Duda nie ułaskawiał Hanny Zdanowskiej
Zaloguj się
  • pysio62

    Oceniono 50 razy 28

    Sprawa Zdanowskiej to jest sprawa polityczna, wyrok w SA w Gorzowie zapadl stosunkiem glosow 2:1, przewodniczacy chcial uniewinnienia, zadecydowal glos sedziego delegowanego przez Ziobro. W sprawie Zdanowskiej nikt nic nie stracil, nikt nie mial zadnych pretensji, kredyt byl splacony, bank byl zadowolony, nawet czysto prawnie ten wyrok jest bardzo mocno watpliwy, w przyszlosci, jak SN utrzyma swoja niezaleznosc, to Zdanowska moze zostac uniewinnona przy ewentualnej kasacji. Co do sprawowania funkcji to sprawa na pierwszy rzut oka wydaje sie skomplikowana, a przepisy sprzeczne, ale to tylko tak sie wydaje. W prawie obowiazuje zasada, ze przepisy szczegolne maja z zalozenia pierwszenstwo przed przepisami generalnymi, a to znaczy, ze Zdanowska ma prawo byc prezydentem Lodzi, i wygrala te wybory bez zadnego problemu, otrzymala ponad 70% glosow.

    Duda to niech sobie "ulaskawia", zreszta najprawdopodobniej niezgodnie z obowiazujaca Konstytucja i obowiazujacymi zasadami prawa, swoich PIS-owskich kryminalistow, Kaminskiego i Wasika.

  • ps11111ps

    Oceniono 21 razy 19

    Czy premierem moze byc ktos skazany w trybie wyborczym wyrokiem za klamstwo?

  • Wojtek J

    Oceniono 25 razy 15

    Lepiej niech nie ułaskawia, Ci pisowscy idioci niech wprowadzą zarząd komisaryczny, a wtedy Łódz wyjdzie na ulice a potem wszystkie duże miasta i pis nie doczeka do końca kadencji, huuuraaaaaa. To nieuki jak pryszczaty Sasin, więc myślenie ich bardzo boli.

  • salsolo.4

    Oceniono 15 razy 13

    Wszystko zależy od wykładni - interpretacji prawa. Mamy tu kolizyjne rozstrzygnięcia w przepisach czyli: "Przeciwieństwo dwóch norm – wtedy, gdy temu samemu adresatowi, w tych samych okolicznościach jedna norma nakazuje coś czynić, a druga też nakazuje coś czynić, ale obowiązku wyrażonego w tych normach spełnić jednocześnie nie można. Spełnienie jednej normy uniemożliwia spełnienie drugiej."
    W tym przypadku należy zastosować reguły kolizyjne interpretacji prawa (są trzy takie):
    1. ustawa późniejsza uchyla ustawę wcześniejszą (lex posterior derogat legi priori)
    2. przepis szczególny uchyla przepis ogólny (lex specialis derogat legi generali)
    3. akt normatywny hierarchicznie wyższego rzędu uchyla niezgodny z nim akt czy przepis niższego rzędu (lex superior derogat legi inferiori).
    Jako, że w relacji ustawy o pracownikach samorządowych i ustawy Kodeks wyborczy nie zachodzą uwarunkowania z reguły 2, stosowanie reguły 3 jest dyskusyjne - prawnie (konstytucyjnie) ustawa i kodeks są równorzędnymi aktami prawnymi, pozostaje w tym, konkretnym przypadku, zastosowanie reguły 1.
    Ustawa o pracownikach samorządowych została uchwalona dnia 21 listopada 2008 r. (zabraniająca bycia pracownikiem samorządowym osobie skazanej),
    a
    ustawa Kodeks wyborczy dnia 5 stycznia 2011r. (pozwalająca osobie skazanej, ale nie na karę pozbawienia wolności, kandydowanie w wyborach)
    I sprawa jasna - pani Zdanowska może być prezydentem Łodzi. Stwierdzi to każdy sąd, który zapewne bardziej szczegółowo i fachowo to uzasadni niż ja powyżej, ale szczekanie pisolskich trolli pozostaje jednak tylko szczekaniem "za miskę ryżu".

  • chi-neng

    Oceniono 16 razy 12

    Zgadzam się ze zdaniem Borysa Budki.

    Moim zdaniem, w tym układzie, czyli prezydentem Łodzi - Zdanowskiej z prezydentem Polski AD, to Ona jest przy Ni ‘biała jak śnieg’.

    Więc trzymajcie Ją z daleka, by nie została zachlapana 'DUDO-ZIOBROWSKIM BŁOTEM PRAWORZĄNOŚCI' w wydaniu PiS i jego marionetek, którym ‘chlastają ’ na prawo i na lewo, od momentu przejęcia władzy, do dzisiaj.

  • byrcyn11

    Oceniono 12 razy 10

    Prezydent z pokorą wsłuchuje się w głos suwerena, a on powiedział; 70 % dla Zdanowskiej - o czym tu gadać ?!

  • niko8472

    Oceniono 14 razy 10

    Czyli tematem tutaj jest pytanie czy prawo wyborcze precyzuje ustawe o pracownikach samorzadow czy jest z nia sprzeczne...

  • plastikpiokio

    Oceniono 20 razy 8

    sasin kapusciany głąbie zapamiętej -- VOX POPULI WOX DEI --naucz się tego na pamięc .

  • postulat_22

    Oceniono 11 razy 5

    Jak to jest możliwe, że w sprawie karnej zapadł niejednomyślny wyrok? Skoro jeden z sędziów przedstawił zdanie odrębne, to znaczy że były istotne wątpliwości co do winy oskarżonej, a takie wątpliwości należało rozstrzygnąć na jej korzyść. Wyrok skazujący nie powinien więc zapaść. Jeśli wątpliwości były wydumane, to sędzia, który je podniósł, powinien ponieść stosowne konsekwencje, a jeśli były zasadne, to konsekwencje powinni ponieść sędziowie, którzy je zignorowali. Wyrok niejednomyślny to wyrok wątpliwy, a taki wyrok nie może być sprawiedliwy. W państwie prawnym nie ma miejsca dla wyroków niesprawiedliwych, nie powinno być też miejsca dla sędziów wydających takie wyroki.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX