Wybory samorządowe 2018. Co z plakatami? Niektórzy kandydaci już się wzięli za sprzątanie

Wybory, wybory i po wyborach (przynajmniej tam, gdzie nie ma drugiej tury). Czas więc na uprzątnięcie "powyborczych śmieci", które w ubiegłych latach często przez wiele dni straszyły na ulicach.
Tym razem niektórzy kandydaci natychmiast wzięli się do roboty.

Od zakończenia wyborów komitety wyborcze mają 30 dni na posprzątanie swoich plakatów wyborczych. Za niedostosowanie się do tego przepisu grozi mandat w wysokości 500 zł. W ubiegłych latach bywało z tym różnie, często powycierane i brudne plakaty wisiały na słupach lub walały się na chodnikach po przekroczeniu powyższego terminu. Straże miejskie próbują z tym walczyć odnotowując miejsca, gdzie zalegają plakaty. Jak będzie tym razem?

Wybory samorządowe 2018. Kandydaci ściągają plakaty

Choć wybory samorządowe były zaledwie dwa dni temu, niektórzy kandydaci już zakasali rękawy. Przykładem jest choćby zastępca burmistrza Bielan oraz przewodniczący KW Razem dla Bielan Grzegorz Pietruczuk. Pietruczuk zdjęcia ze sprzątania plakatów zamieścił wczoraj na Facebooku.

"A my, zgodnie z obietnicą, którą złożyliśmy, wczoraj w nocy sprzątaliśmy dzielnicę z naszych materiałów wyborczych. Ma być czysto i schludnie. Bielany to nasz dom i musi być w nim porządek" - napisał na Facebooku Pietruczuk.

Jacek Sutryk ściąga plakaty

Za sprzątanie wziął się też już Jacek Sutryk (prawdopodobnie nowy prezydent Wrocławia), który razem z innymi członkami wrocławskiej Koalicji Obywatelskiej ruszył wczoraj w miasto. 

Jacek SutrykJacek Sutryk Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Gazeta

Plakaty pościągał już także kandydat na radnego Grzegorz Walkiewicz. "Przepraszam za kampanijne uciążliwości z mojej strony" - napisał na swoim Facebooku i dodał, że zamierza wykorzystać swoje wyborcze banery w szczytnym celu i oddać je do schroniska dla zwierząt. 

"Wiecie już, że pozdejmowałem swoje banery. Teraz wiecie również co z nimi zrobię. Zaprosiłem do udziału w akcji liderki i liderów wszystkich komitetów startujących na Pradze"- napisał Walkiewicz.

Schronisko nie potrzebuje

Po co schroniskom banery? Podobno można je zastosować jako ocieplenie bud na zimę. Walkiewicz nie jest jedynym, który wpadł na ten pomysł, problem w tym, że Schronisko na Paluchu wcale nie chce płacht z podobiznami kandydatów. "Schronisko Na Paluchu nie stosuje takich osłon dla naszych podopiecznych, nie nadają się one do ocieplania bud w naszym schronisku, są dla nas zupełnie nie przydatne" - czytamy na Facebooku schroniska.

Więcej o:
Komentarze (9)
Wybory samorządowe 2018. Niektórzy kandydaci już sprzątają plakaty
Zaloguj się
  • elenem

    Oceniono 4 razy 4

    Bardzo dobrze. Porządek musi być. :)
    Dobrze to świadczy o kandydatach którzy sami zakasują rękawy a nie wyręczają się innymi.

  • siwywaldi

    Oceniono 5 razy 3

    "Schronisko Na Paluchu nie stosuje takich osłon dla naszych podopiecznych, nie nadają się one do ocieplania bud w naszym schronisku, są dla nas zupełnie nie przydatne" - czytamy na Facebooku schroniska.
    ===============================================================
    Czyli mówiąc innymi słowy, te wszystkie materiały propagandowo-wyborcze, NIE NADAJĄ się nawet psu na budę. A "ciemny lud" żył nimi przez ostatnie cztery tygodnie.... :-))

  • bat098

    Oceniono 2 razy 2

    i bardzo dobrze, że sprzątają, a nie że walalają się po ulicach do zimy

  • lulla.by

    Oceniono 1 raz 1

    Brawo.

  • Adam Jarecki

    Oceniono 1 raz 1

    Pierwszy plakat zdejmowałem już w niedzielę o 21:05. Podczas swojej kampanii wyborczej w Łodzi wiele razy obiecywałem podczas rozmów, że swoje materiały usunę bezzwłocznie. ??

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX