Incydent wyborczy. Przypadki łamania prawa podczas wyborów - głos za flaszkę i niszczenie kart

Incydenty wyborcze podczas wyborów samorządowych 2018. Pijani wyborcy, niszczący karty, nietrzeźwi członkowie komisji, niszczenie banerów, brak kart do głosowania... Co działo się podczas niedzielnego głosowania?

Państwowa Komisja Wyborcza w poniedziałek rano na konferencji podała informacje dotyczące incydentów wyborczych. Jak mówił zastępca przewodniczącego PKW, sędzia Wiesław Kozielewicz, zdarzeń nie było wiele - ich liczba porównywalna była z liczbą wydarzeń podczas ostatnich wyborów parlamentarnych czy prezydenckich.

17 incydentów dotyczyło czynów przeciwko dokumentom - niszczeniu bądź wynoszeniu kart do głosowania. Kozielewicz mówił, że w lokalu wyborczym w Jarosławiu jeden z głosujących zgniótł kartę i zażądał nowej. Komisja odmówiła, wtedy mężczyzna ze zgniecioną kartą wyszedł z lokalu.

Państwowa Komisja Wyborcza: Skala incydentów wyborczych podobna jak podczas innych wyborów

Było także 17 podejrzeń korupcji wyborczej. W jednej z miejscowości dwóch mieszkańców "udzieliło korzyści majątkowej" za oddanie głosu. Ponadto dochodziło do wykroczeń - agitacji wyborczej i walki plakatowej - uszkadzania, zaklejania plakatów konkurencji. Kozielewicz dodawał jednak, że skala była podobna jak przy każdych innych wyborach w Polsce.

PKW podała, że w Jaworznie ktoś proponował wyborcom butelkę wódki za oddanie głosu. W Szczawnie-Zdroju policja zatrzymała zaś nietrzeźwego, który za oddanie głosu oferował pieniądze lub alkohol.

Incydent wyborczy. Pijani wyborcy, pijani członkowie komisji wyborczych

W Mrągowie pijany mężczyzna wyniósł karty do głosowania z lokalu. W Radomiu inny pijany 61-latek karty podarł. Miał 1,5 promila alkoholu w organizmie - podaje Echodnia.eu.

Alkoholu nadużywali też... członkowie komisji wyborczej. Jeden z nich w Marcinowicach w woj. małopolskim miał 0,44 promila w wydychanym powietrzu. Przebiła go przewodnicząca komisji na warszawskiej Ochocie - miała 1,5 promila alkoholu, jak odnotowuje Wp.pl.

Wybory samorządowe 2018. Śmierć podczas liczenia głosów

W Nowym Sączu jeden z członków komisji był nietrzeźwy, miał ponad dwa promile alkoholu. Został wyrzucony z komisji - podaje Gazetakrakowska.pl. - Zgłoszenie dotyczyło wyczuwalnej woni alkoholu od jednego z członków tamtejszej komisji - informowała portal asp. Iwona Grzebyk-Dulak, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu. 

Tymczasem w lokalu wyborczym na Mokotowie zmarła 66-letnia członkini komisji obwodowej. Do jej śmierci doszło w nocy podczas liczenia głosów oddanych w wyborach samorządowych.

Wybory samorządowe 2018. Komisja wyborcza zdjęła baner

W Rydułtowach (woj. śląskie) jeszcze w sobotę podczas ciszy wyborczej członkowie komisji zdjęli baner wyborczy. Jak informuje portal Nowiny.pl, zapewne myśleli, że w ramach porządkowania lokalu wyborczego powinni to zrobić, bo ich zdaniem baner znajdował się w jego obrębie.

Banery zrywano też w Lublinie, gdzie w nocy z soboty na niedzielę policja zatrzymała dwóch sprawców tych wykroczeń.

Incydent wyborczy. Brak nazwiska kandydata, zagubione karty głosowania

W Stroniu w gminie Stryszów (woj. małopolskie) natomiast na kartach do głosowania zabrakło nazwiska jednego z kandydatów. Jak informował portal Wadowice24.pl, wstrzymano głosowanie i musiano szybko wydrukować nowe. Wcześniej zdążyło zagłosować już dwóch wyborców.

W Olsztynie zaś zginęło 399 kart do głosowania na prezydenta miasta. Brak ostemplowanych kart przewodnicząca komisji zauważyła w niedzielę ok. godz. 17. Stwierdziła, że "kupka z kartami do głosowania jest jakaś dziwnie mniejsza" - donosi TVN24 za PAP.

Wybory samorządowe 2018. Urna bez plomb

W jednej z komisji na Ochocie w Warszawie urna wyborcza była nieoplombowana. Zaklejono ją czerwoną kartką, po tym jak na fakt zwrócili uwagę głosujący.

W Birczy (woj. podkarpackie) otwarcie lokalu opóźniło się przez brak prądu, a w jednym z lokali w Lublinie - z powodu znalezienia śladów włamania.

Schetyna: To będzie długi marsz. Dzisiaj robimy pierwszy krok. Zbudowaliśmy skuteczny anty-PiS

Więcej o:
Komentarze (12)
Incydent wyborczy. Co działo się w wybory samorządowe? Głos za flaszkę i niszczenie kart
Zaloguj się
  • jxl82

    Oceniono 15 razy 13

    Uwaga! Zgubiono legitymację partyjną na nazwisko Patryk Jaki. Dla uczciwego znalazcy przewidziana jest nagroda. Kolejna Linia metra.

  • szyderca_i_kpiarz

    Oceniono 12 razy 10

    Czym się rózni "głos za flaszkę" od głosu za kiełbaskę z grilla, ktora rozdawał byleJaki?

  • felicjan.dulski

    Oceniono 7 razy 7

    Nie rozumiem dlaczego "głos za flaszkę" jest naganny?
    Gdyby ktoś mi coś dał za to, że będę na niego głosował, to bym wziął, a głosował tak jak uważam.
    To on byłby frajerem, nie ja.
    Kto zapewni, że ten co wziął flaszkę, głosował według życzenia?
    Ba, kto udowodni?

  • lisamonika

    Oceniono 7 razy 7

    Mdli mnie na widok twarzy Kaczynskiego, wyglada on obrzydliwie.

  • lisamonika

    Oceniono 7 razy 7

    brak cywilizacji w pisowskiej Polsce to juz tradycja, malo kultury, duzo chamstwa.

  • lisamonika

    Oceniono 8 razy 6

    Czy to Pis przekupowal butelka wodki za glos, chyba tak, bo tylko ich stac na takie niskie zachowanie.

  • dziadekjam

    Oceniono 7 razy -1

    "Alkoholu nadużywali też... członkowie komisji wyborczej. Jeden z nich w Marcinowicach w woj. małopolskim miał 0,44 promila w wydychanym powietrzu. Przebiła go przewodnicząca komisji na warszawskiej Ochocie - miała 1,5 promila alkoholu, jak odnotowuje Wp."|
    =======================================================
    Gdzie prowincjuszowi do warsiawianki z Ochotą :-)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX