Co nam mówią najnowsze sondaże? PiS idzie po zwycięstwo, ale niekoniecznie po władzę

Jacek Gądek
PiS traci na ostatniej prostej kampanii. Partia rządzącą choć zmierza po wygraną w wyborach, to jednak zbyt skromną, by w większości województw odbić władzę z rąk Platformy Obywatelskiej i PSL-u.

Wybory samorządowe na poziomie sejmików wojewódzkich są bardzo zbliżone do wyborów parlamentarnych. Są najlepszym miernikiem poparcia dla partii politycznych. To pierwszy powód, dla którego budzą duże emocje. Drugi powód jest taki: władza w sejmikach to duże pieniądze, za pomocą których można budować wpływy w całym województwie.

PiS walczy o wschodnią część tortu

Dziś Prawo i Sprawiedliwość ma jedynie wisienkę, ale bez tortu. Władzę dzierży w raptem jednym województwie - na Podkarpaciu, najbardziej konserwatywnym i religijnym regionie. Cały tort w tej kadencji ma koalicja samorządowej (2014-18) PO-PSL, z domieszką lewicy lub lokalnych ruchów.

Dla PiS priorytetem w wyborach samorządowych jest zatem przejąć władzę w kilku województwach. Najśmielsze oczekiwania PiS mówiły o zdobyciu władzy w 7 z 16 województw.

Najnowsze sondaże pokazują, że jest to rzecz na granicy wykonalności.

PiS w poszukiwaniu koalicjantów

Poparcie dla PiS ma tendencję spadkową. Sondaż CBOS-u (tym cenniejszy, że ta pracownia generalnie sprzyja obozom władzy) z września dawał PiS-owi jeszcze 35 proc., a październikowe badanie aż o 6 pkt. proc. mniej (29 proc.). Koalicja Obywatelska miała we wrześniu 16 proc., a w październiku już 18 proc.

Takie spadki pozbawiają PiS pojedynczych mandatów, które dają większość w sejmikach. Z kolei słupek potencjalnego koalicjanta PiS-u, czyli Kukiz'15, jest stabilny, ale niski. PiS może jednak szukać ratunku w czarnym koniu wyborów, na którego wyrastają Bezpartyjni Samorządowcy. Dlaczego? Choć Bezpartyjni nie zwyciężą w żadnym województwie, to mogą wydrzeć w sejmikach po 1-2-3 mandaty, które staną się języczkiem u wagi. W takim scenariuszu Bezpartyjni - zawiązując koalicję - będą mogli wskazać KO albo PiS do roli włodarza województwa.

Uśrednione sondaże: niemal powtórka z wyborów do Sejmu

Bardziej miarodajne są jednak średnie z kilku sondaży i bez osób niezdecydowanych.

Uśrednione wyniki sondaży do sejmików woj.Uśrednione wyniki sondaży do sejmików woj. fot. Gazeta.pl

Takie zestawienie stworzył na podstawie badań CBOS, Kantar Millward Brown i Indicatora Marcin Palade. To badania z października - są bardzo podobne do wyników wyborów parlamentarnych z 2015 r. Uśrednione wyniki są takie: PiS - 38 proc., Koalicja Obywatelska - 24,5 proc., PSL - 9,5 proc., Bezpartyjni Samorządowcy - 8,5 proc., Kukiz'15 - 6,5 proc., SLD - 6 proc.

Mapka ta wynika jednak też z optymistycznego dla PiS założenia, że Bezpartyjni Samorządowcy będą tworzyć koalicje z PiS. A pewne wcale nie jest, bo mogą się stać formacją "obrotową" i nie gardzić koalicją tak z PiS jak i z Platformą oraz PSL-em.

Takie wyniki mogą dać PiS-owi (jeśli znajdzie koalicjantów) szansę na władzę nie tylko na Podkarpaciu czy Małopolsce, ale też na ścianie wschodniej, Mazowszu, w woj. świętokrzyskim i woj. łódzkim. O władzy będą decydować pojedyncze mandaty. Z sondaży wynika więc, że istotny będzie każdy głos oddany przez wyborców w tych województwach.

Gdańsk: wszystko może się zdarzyć

Spośród dużych miast najciekawsza sytuacja jest w Gdańsku. Tu sondaże są rozbieżne.

W najświeższym badaniu Ośrodka Badawczego Dobra Opinia dla Polska Press Grupy Jarosław Wałęsa jest na czele (31,6 proc.), drugi Adamowicz (27,9 proc.), a poza II turą Płażyński - 23,5 proc.

Drugi z nowości sondażowych mówi zupełnie co innego. Według Indicatora dla "Wiadomości" TVP1 największe poparcie ma urzędujący prezydent Paweł Adamowicz - 30,9 proc. A za nim jest kandydat PiS Kacper Płażyński - 26,2 proc. A dopiero trzeci kandydat Koalicji Obywatelskiej Jarosław Wałęsa (25 proc.). Taki wynik byłby jednak sensacją, bo Wałęsa jest kandydatem Koalicji Obywatelskiej.

Wcześniej także badanie dla "Gazety Wyborczej" wskazało Adamowicza (30), przed Wałęsą (26) i Płażyńskim (23). Z kolei wczoraj (18 października) sondaż wśród mieszkańców Gdańska wykonał Instytut Badań Samorządowych na zlecenie radiozet.pl i lokalnapolityka.pl. Tu grupa badanych była wyjątkowo mała (500 osób), więc do danych trzeba podejść z dużym dystansem. Niemniej sondaż ten wskazuje na Adamowicza jako faworyta w I i II turze.

Z kolei sporo starsze badanie IBRiS-u dla Radia Gdańsk i Telewizji Polskiej pokazało, że pomiędzy trójką czołowych kandydatów różnica wynosiła raptem 0,4 pkt. proc.

Wniosek z wszystkich tych badań jest taki: w Gdańsku wygra Wałęsa albo Adamowicz, ale dziś nie sposób ocenić, kto ma większe szanse.

Kraków: czarny koń nadzieją PiS

Drugim najciekawszym miastem jest Kraków. W badaniu Dobra Opinia Jacek Majchrowski ma 36,8 proc. Małgorzata Wassermann - 32,8 proc. A Łukasz Gibała 20,2 proc. Z kolei w badaniu dla "Wiadomości" Gibała ma 17,3 proc.

Wszystkie poprzednie badania pokazywały wygraną urzędującego prezydenta. W mieście bardzo ważny będzie jednak wynik Łukasza Gibały - to właśnie on wyrasta na czarnego konia. Jego wejście do II tury byłoby sensacją, ale szansa na to jest mikra. Jeśli jednak zdobędzie ok. 20 proc. w I turze, to kluczowym pytaniem będzie, czy - choćby sugestią - wesprze Wassermann, bo wtedy wynik II tury będzie sprawą otwartą. Gibała zarzekał się jednak, że nie będzie "przelewał" swoich głosów na nikogo innego.

Faworytem pozostaje Majchrowski.

Łódź: Zdanowska bezkonkurencyjna

W Łodzi wygra Hanna Zdanowska - to pewne na 100 proc. Potwierdzają to wszystkie badania. Kandydatka Koalicji Obywatelskiej prowadzi we wszystkich sondażach. Sensacją byłaby wygrana dopiero w II, a nie już w I turze i o to właśnie walczy kandydat PiS-u Waldemar Buda.

Warszawa: Trzaskowski na czele, Jaki walczy o... Mazowsze

W stolicy nie ma ani jednego wiarygodnego sondażu, który wieszczyłby inny wynik jak tylko wygrana Rafała Trzaskowskiego.

Marzeniem Patryka Jakiego jest wygrać I turę i w ten sposób stworzyć nową dynamikę kampanii przed dogrywką. Jest to zadanie z gatunku mission impossible. Nawet badania zamawiane przez TVP pokazują wygraną Trzaskowskiego w I i II turze. Nie ma większego sensu przytaczać wyników tych sondaży.

Istotne jest jednak to, czy momentami brawurowa kampania Jakiego przełoży się na wynik listy PiS do sejmiku, a finalnie na choćby jeden dodatkowy mandat radnego. Taki mandat może na Mazowszu dać PiS-owi władzę.

Cymański: Sukces w wyborach jest nam pisany

Więcej o:
Komentarze (174)
Co nam mówią najnowsze sondaże? PiS idzie po zwycięstwo, ale niekoniecznie po władzę
Zaloguj się
  • ela-007

    Oceniono 47 razy 31

    Jaki macha do nas z peronu. "Wsiąść do pociągu byleJakiego…."
    Ciekawe na jaki odcinek go teraz rzucili - wraca do Opola czy idzie do PKP?

  • andrew1507

    Oceniono 41 razy 27

    Cytat
    ‘’Teraz czas na głos ! Głos wyborczy w niedzielę !
    Wszyscy do urn ! Pogonić PiSSowską hordę !
    Lub pogodzić się z wyjściem z UE !
    Wasz wybór’’
    21 pazd. w niedziele byc moze waza sie losy Was, Waszych dzieci I wnukow,
    ogarnijcie sie, idzcie do wyborow i wykarczujcie do dna pisiate smoczysko, tego putinskiego potwora

  • krynolinka

    Oceniono 39 razy 25

    Pajac z Nowogrodzkiej może tylko sobie pomarzyć że jego słup wygra w Warszawie.

  • andrew1507

    Oceniono 32 razy 18

    wykarczujemy pis/kukiz w kazdych wyborach

  • rozterka47

    Oceniono 30 razy 18

    PIS nie ma sensownych , kompetentnych kadr , bo nikt sensowny nie przystaje do PISu . Dlatego ich kandydaci są bardzo słabi i nie nadaja się do rządzenia a nawet zarządzania .

  • antonikarcz

    Oceniono 34 razy 18

    Ciekawe i zastanawiające, mapka regionów gdzie PiS ma poparcie pokrywa się z mapką amerykańskiego pomoru świń.

  • polakadam

    Oceniono 21 razy 17

    Ta mapka jest bardzo ciekawa. Obszar gdzie pis jest silniejszy pokrywa się z grubsza z dawnym zaborem rosyjskim. Okazuje się że nawet kilka pokoleń nie wystarcza żeby zmienić mentalność ludzi.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX