Bp Pieronek: Wstrząs już nastąpił. Kolejnego nie będzie, bo o istnieniu problemu wszyscy podskórnie już wiedzą

Jacek Gądek
- Odpowiedzialność zbiorowa to faszystowska zasada - mówi dla Gazeta.pl bp Tadeusz Pieronek. Dlaczego więc niemiecki Episkopat zdecydował, że będzie wypłacał po 5 tys. euro ofiarom pedofilów w sutannach? - Proszę pytać niemieckiego Episkopatu. Może ma za dużo pieniędzy? Polski Kościół jest biedniejszy - odpowiada.

Jacek Gądek: Czy dziś trudniej być księdzem niż przed laty?

Bp Tadeusz Pieronek: To zależy od środowiska. Jednak również w otoczeniu ludzi, wśród których ksiądz dobrze pracuje i którzy są mu życzliwi, znajdą się osoby chcące się go pozbyć i to jak najszybciej.

A spotkał się kiedyś ksiądz z pytaniem, czy jest pedofilem? Dziś takie pytania ponoć często padają.

Sam się z tym nie spotkałem i nie słyszałem o takich przypadkach.

Czy w ocenie biskupa polski Episkopat powinien przygotować kompleksowy raport o przypadkach pedofilii czy nie?

Będzie w najbliższym czasie. Ta praca już się zaczęła i trwa.

W listopadzie mają być zebrane statystyki, ale do pełnego raportu, to droga daleka.

A pan myśli, że taki raport to prosta sprawa?

Właśnie sądzę, że nie da się tego zrobić w kilka miesięcy. To mogą być lata.

Bądźmy więc cierpliwi. Sprawa rozwija się od pewnego czasu. Dawniej, jeszcze jakieś 10 lat temu, świadomość problemu nie było tak ostra jak teraz. Kampania przeciw pedofilii jest słuszna i cały świat się spostrzegł, że jest groźne. Metody stosowane wcześniej były na miarę minionych czasów. Dobrze, że teraz podejście jest bardzo restrykcyjne. Nie jest łatwa walka, ale na jej powodzeniu skorzystają wszyscy.

Takie raporty już powstały w USA, Irlandii, Australii czy teraz także w Niemczech. W Polsce ta praca dopiero rusza. Nie za późno?

W takich sprawach ludzie orientują się za późno i zawsze za późno ruszają prace.

Zbigniew Nosowski (szef kwartalnika "Więź") stwierdził, że biskupi muszą wykonać dużą pracę, aby się odważyć na głosowanie za stworzeniem raportu o pedofilii w polskim Kościele. Wciąż brakuje tej odwagi?

Uważam, że taka odwaga już jest. Nie mogę jednak zaręczyć, że we wszystkich biskupach. Zbiorowość jest trudna do rozszyfrowania. Otwarcie o tym problemie mówi jeden, drugi, trzeci biskup, więc jest to sygnał, że kolejne diecezje też muszą stawić temu czoła. Jestem dobrej myśli.

W Polsce jest ok. 150 biskupów, a głośno o problemie mówi raptem kilku.

Ale na 150 osób jedna trzecia to emeryci, którzy takimi sprawami już się nie zajmują i nie ponoszą odpowiedzialności.

Raport, jeśli powstanie, jakie będzie miał znaczenie dla Kościoła w Polsce?

Wstrząs już nastąpił. Żadnego kolejnego już nie będzie, bo o istnieniu problemu wszyscy podskórnie wiedzą. I wszyscy bolejemy nad takimi przypadkami.

A w jego wyniku tego wstrząsu ludzie poodchodzili z Kościoła?

Jest to możliwe. Sądzę, że ludzie, którzy są prawdziwie wierzącymi w Boga, mają też świadomość grzeszności Kościoła i boleją nad tymi przypadkami. To tak jak w rodzinie: jeśli ojciec skrzywdził dziecko, to czy na tej podstawie żona ma odejść od Kościoła? No przecież nie. Oczywiście bywa, że po takiej krzywdzie ludzie odchodzą z Kościoła, ale jest to nielogiczne.

Na luty przyszłego roku papież Franciszek zwołał w Watykanie spotkanie przewodniczących Episkopatów z całego świata. Będzie z nimi rozmawiał o ochronie najmłodszych i o przeciwdziałaniu pedofilii. Może polski Episkopat działa teraz pod presją Watykanu?

Dlaczego nie możemy uznać działań Episkopatu za wynik dobrej woli, tylko odwołuje się pan do rzekomego strachu i nakazu? Proszę się nie doszukiwać lęku przed Watykanem - lęku przed tym, że papież niby powie "co zrobiliście? Nic!". Myślenie, że Kościół działa za sprawą presji, jest błędne. Chęć wypędzenia pedofilii jest moralnym nakazem. Dziś jest dużo większa świadomość problemu niż przed laty, więc Episkopat podejmuje działania.

Mówił ksiądz biskup, że widział gorsze rzeczy, niż pokazywane w filmie "Kler". Jakie?

Jeśli chcemy się obracać w kręgach seksu, który jest pokazywany w "Klerze", to na świecie są tysiące domów publicznych. One nie są gorsze? Przykłady można mnożyć i pokazywać, jak ludzie zachowują się w tej materii i jak nie stosują się do tego, co mówi Biblia.

Statystyki mówią, że najwięcej przypadków pedofilii ma miejsce w rodzinie. Każde środowisko ma swoich pedofilów. Niech każde środowisko się przyjrzy sobie i niech zrobi listę własnych pedofilów. Zawsze jednak, gdy przychodzi jakaś plaga albo rusza jakaś nagonka, to pierwszy pod pręgierz trafia i jest bity Kościół.

Ksiądz oczywiście oglądał "Kler".

Oczywiście.

I ma ksiądz przekonanie, że film - lepszy czy gorszy - na ten temat był jednak potrzebny?

Jeżeli tworzy się film pod tytułem "Kler", a więc "duchowieństwo", i pokazuje w nim wyłącznie zło, same czarne charaktery, to uderza się w osoby duchowne, które nie są łajdakami, bo dobrze służą ludziom. Jeśli nawet 2 proc. jest łajdakami, to 98 proc. zostało obrzuconych błotem przez reżysera filmu. To niesprawiedliwe.

Biskup czuje się osobiście obrzucony błotem?

Na szczęście mam grubą skórę. Film był potrzebny, aby napiętnować zjawiska pedofilii czy chciwości, które są także wśród duchownych. Prości ludzie po jego obejrzeniu mogą jednak pomyśleć, że każdy ksiądz jest taki jak w "Klerze". A to przecież nieprawda.

"Kler" jest hitem kasowym - z czego to się bierze? Najwyraźniej jest negatywna emocja społeczna wokół księży?

Oczywiście czasami jest taka emocja, ale wiele osób wychodzi z kina ze spuszczonymi głowami. I tyle.

Bp Andrzej Czaja mówił, że idzie na "Kler" w poczuciu, że chce zobaczyć, czy Bóg chce mu przez ten film coś powiedzieć. I wyszedł z takim wrażeniem, że Bóg pyta w filmie "co my (Kościół), robimy?" z ofiarami pedofilii.

Dobrze, że usłyszał ten głos i w filmie, choć przecież przypadki pedofilii wśród duchownych były już znane. Bardzo dobrze, że na całym świecie mówi się teraz o krzywdach ofiar, które są dotknięte bardzo głęboką traumą na całe życie.

Zapadł wyrok nakazujący zakonowi chrystusowców wypłatę jednej z takich ofiar miliona złotych i dożywotniej renty. Czy instytucje kościelne powinny płacić za krzywdę wyrządzoną przez duchownych? Sąd uznał tu, że tak.

W I i II instancji zapadł taki właśnie wyrok, ale nie stwarzają one żadnego precedensu. Sąd Najwyższy będzie rozpatrywał skargę kasacyjną - zobaczymy jaka będzie ostateczna decyzja. Kto zgrzeszył, niech płaci. Inaczej sprawiedliwość postawimy na głowie. Jeśli w takich przypadkach Kościół miałby płacić, to czy za kradzież albo inne przestępstwo konkretnego księdza też będzie musiał płacić cały Kościół? Absurd. Jeśli uznamy taką odpowiedzialność Kościoła, to za każde przewinienie osoby duchownej będą musieli płacić wszyscy wierni.

W Niemczech Episkopat zdecydował się płacić odszkodowania dla ofiar - po 5 tys. euro.

Ale to nie jest ani milion, ani dożywotnia renta.

Kwoty są zupełnie różne, ale jednak Kościół w Niemczech uznał swoją odpowiedzialność finansową, a Kościół w Polsce - nie.

Odpowiedzialność zbiorowa to faszystowska zasada.

Niemiecki Kościół wziął na siebie tę odpowiedzialność.

To proszę pytać niemieckiego Episkopatu, dlaczego tak zrobił. Może ma za dużo pieniędzy? Polski Kościół jest biedniejszy.

Zdarzają się sytuacje, że polskie instytucje Kościoła zgadzają się płacić ofiarom pedofilii, ale chcą to zrobić po cichu. W 2013 r. Marcin K., który jako chłopiec padł ofiarą księdza, wytoczył kurii koszalińskiej proces. Kuria wtedy, spodziewając się przegranej, zdecydował się na ugodę i wypłaciła mu 200 tys. zł jako zwrot kosztów terapii. A w procesie, w którym zapadł wyrok nakazujący zapłatę miliona złotych, zakon chrystusowców też miał w tajemnicy proponować ugodę.

Ugoda zawsze jest jakimś aktem publicznym. Radzę jednak poczekać na ostateczne decyzje w tej sprawie.

Sądzi ksiądz, że Kościół uporał się z problemem pedofilii?

Kościół chce się uporać, ale nigdy do końca się z nim nie upora. Ludzka natura jest skażona. Jeśli rozpoczniemy kampanię walki ze złodziejami i mordercami, to przecież ludzie nie przestaną kraść i się zabijać. Tak samo pedofile też zawsze będą istnieć. Daję za to głowę, choć wolałbym, aby było inaczej.

Kiedyś po powiedzeniu tego w "Kropce nad i" u redaktor Moniki Olejnik zostałem oskarżony przez Wandę Nowicką - zażądała ona od Rzecznika Praw Dziecka, by mnie upomniał. Ten bidok wysłał mi upomnienie, ale jakim prawem? Przecież pedofilii nie da się wykarczować. A szczepionek na to nie mamy.

Pedofilia w kościele. Watykan odczuwa ból i wstyd'. Papież reaguje na skandal w Pensylwanii

Więcej o:
Komentarze (379)
Bp Pieronek: Wstrząs już nastąpił. Kolejnego nie będzie, bo o istnieniu problemu wszyscy wiedzą
Zaloguj się
  • mazuvian

    Oceniono 76 razy 64

    To piekny przyklad manipulacji przez podawanie prawdziwej informacji, zeby przekazac cos falszywego. Owszem, kazda organizacji ma statystycznie pedofilow, ale o ile mi wiadomo, zadna nie posuwala sie do takich krokow by nie tylko bronia drapieznikow seksualnych, ale tez osmieszac ofiary, zastraszac I nawet pozywac je w sadach. To kluczowe roznica. Dlatego kosciol jest celem.

  • pedro.666

    Oceniono 66 razy 56

    Pieronku sympatyczny! W innych środowiskach nie pieprzy się tyle o moralności. A Wy pieprzycie bez przerwy, więc się nie dziwcie, że jeśli oprócz pieprzenia o moralności pieprzycie równolegle ministrantów, to właśnie Wy będziecie bici pierwsi!

  • vito60

    Oceniono 63 razy 51

    I to ma być kościelny liberał? To proszę sobie wyobrazić kościelny beton.

  • ar.co

    Oceniono 47 razy 41

    "Odpowiedzialność zbiorowa to faszystowska zasada - mówi dla Gazeta.pl bp Tadeusz Pieronek"
    I to mówi funkcjonariusz "boga", który skazał ludzkość na grzech pierworodny i cierpienie, bo jednak kobieta zerwała z drzewa jabłko.

  • micor

    Oceniono 39 razy 35

    Księże Profesorze, zakon został skazany nie za pedofilię konkretnego księdza, ale za ukrywanie jego "grzesznych skłonności" i umożliwienie mu krzywdzenia kolejnych ofiar. Czy to naprawdę takie trudne do pojęcia? Proszę nie traktować nas jak kretynów.

  • gryfb

    Oceniono 36 razy 34

    "Zawsze jednak, gdy przychodzi jakaś plaga albo rusza jakaś nagonka, to pierwszy pod pręgierz trafia i jest bity Kościół."
    A to księże biskupie dlatego, że już 500 lat temu Jan Kochanowski pytał:
    "Czemuż to prałacie nie tak sami żyjecie jako nauczacie".

  • free.mind

    Oceniono 42 razy 30

    Obłudna wypowiedź biskupa. „Wszyscy bolejemy nad takimi przypadkami”, ale odszkodowań wypłacać nie będziemy.
    „Dlaczego nie możemy uznać działań Episkopatu za wynik dobrej woli, tylko odwołuje się pan do rzekomego strachu i nakazu?”
    Bo gdyby Episkopat miał dobrą wolę, to zacząłby działać wiele lat wcześniej.
    A o tym, że nawet papież Franciszek tylko pozoruje dobrą wolę w sprawie pedofilii kleru świadczy to, że nie zareagował na przypadki molestowania w Watykanie. Polecam:
    kkpp.blox.pl/2018/10/Molestowanie-w-Watykanie-Swiadkiem-byl-polski.html

  • justas32

    Oceniono 38 razy 30

    Polscy biskupi to największe cwaniaki. Film był o KASIE - a oni sprowadzą dyskusję do pedofilii z którą coś trzeba będzie zrobić. I temat rozejdzie się po kościach ...

  • szabepio

    Oceniono 27 razy 25

    Co za chamska wypowiedź. Typowa dla tych okupanta. To taka manipulacja. O jakich innych srodowiskach mówisz? Jest tylko jedno pierd****ne srodowisko które chroni pedofilów. Koscioł katolicki. Zadne inne nie chroni ty sk....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX