Ludwik Dorn o aferze taśmowej: wygląda na to, że nad Mateuszem Morawieckim jest parasol ochronny

- Jarosław Kaczyński zapewne uznał, że w części partii i wśród części sympatyków partii odżywa pogląd, że premier to skryty platformers, bo jest spoza świata PiS. Prezes wyczuwa, że jest kłopot, więc zabiera głos osobiście i autorytatywnie orzeka, że problemu wcale nie ma - mówi Ludwik Dorn, były marszałek Sejmu.

Czy taśmy z „afery podsłuchowej”, na których jest nagrany premier Mateusz Morawiecki, mogą go obalić?

Ludwik Dorn: - W sprawie afery taśmowej są dwie nowe rzeczy. Pierwsza jest niesłychanie poważna i ją niestety zepchnięto na margines - to zeznania kelnerów.

Pan mówi o zeznaniach Łukasza N. i Konrada Lasoty, że premier Mateusz Morawiecki miał dyskutować o kupowaniu nieruchomości lub braniu kredytów na tzw. słupy, czyli odstawione osoby.

Takie zeznania nie są dowodem, ale są poszlaką.

Jednak na ujawnionych przez Onet taśmach póki co nic o tym nie ma.

Większość dziennikarzy przyjęła punkt widzenia PiS, że jak nie ma nagrania, które można odsłuchać, to nie ma sprawy. Natomiast z punktu widzenia prawno-karnego zeznania kelnerów o rozmowie to poszlaka obciążająca Mateusza Morawieckiego, więc służby powinny badać ten wątek. Poważną sprawą jest również to, że te poszlaki pojawiły się na początku 2015 r., a więc jeszcze za rządów PO-PSL. Nie wiadomo, czy wtedy prokuratura oraz służby (policja, Centralne Biuro Antykorupcyjne i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego) poszły tym tropem, czy nie. Nie wiadomo też, czy podążano tym tropem po wyborach 2015 r., a więc po przejęciu władzy przez PiS.

Dziś wygląda na to, że i za rządów PO, i za władzy PiS nad Mateuszem Morawieckim był trzymany parasol ochronny, mimo że poszlaka - zeznania dwóch kelnerów - jest przecież poważna i dotyczy możliwości udziału Mateusza Morawieckiego w przestępczym procederze. Na 100 proc. jednak nie wiemy, czy i jak organy ścigania zareagowały na te zeznania.

A po drugie: nikt do tej pory nie udzielił jasnej odpowiedzi na pytania, czy prokuratura i służby są w posiadaniu taśmy z rozmową o kupowaniu nieruchomości na „słupy”, o czym mówią kelnerzy. Wypowiedzi na ten temat są pokrętne. Analizowałem słowa Macieja Wąsika (posła PiS, zastępcy koordynatora służb specjalnych), który mówi tylko o materiałach CBA, ale przecież w posiadanie takiej taśmy mogła wejść inna służba: ABW, policja albo prokuratura. Chciałbym wiedzieć, czy służby choć wszczęły działania operacyjno-rozpoznawcze na podstawie przesłanek wynikających z zeznań kelnerów.

Narracja PiS jest taka: premier nic sensacyjnego nie mówi, a fragmenty stenogramów były już znane od paru lat.

To właśnie jest sprawa mniej poważna. Taśma, której fragmenty były upublicznione już wcześniej, jest dla PiS i premiera problemem, ale wizerunkowym. Z nagrania wynika, że w owym czasie Mateusz Morawiecki mentalnie i pod względem języka, którym się posługuje, jest podobny do innych bohaterów nagrań.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński tłumaczy to tak: „Ja jestem przekonany, że to jest człowiek (Morawiecki) uczciwy, który przez jakiś czas swojego życia pracował w pewnym środowisku i w jakiejś mierze musiał przyjmować jego reguły. Ale wiem, że także w tym czasie robił bardzo wiele dobrego i być może mówię to publicznie po raz pierwszy - współpracował z nami - zaznaczył prezes PiS”. Jak to odczytywać?

Jarosław Kaczyński zapewne uznał, że w części partii i wśród części sympatyków partii odżywa pogląd, że premier to skryty platformers, bo jest spoza świata PiS. Prezes wyczuwa, że jest kłopot, więc zabiera głos osobiście i autorytatywnie orzeka, że problemu wcale nie ma. A nawet więcej, bo prezes PiS daje do zrozumienia, że - odwołam się tu do wieszcza - Morawiecki „pełzając milczkiem jak wąż łudził despotę”, był Konradem Wallenrodem albo J-23, więc nie czepiajcie się człowieka, bo choć był oficerem Abwery, to pracował dla nas.

Powrót afery taśmowej tym razem z Morawieckim jako głównym bohaterem, zachwieje pozycję premiera w PiS?

Jeżeli wszystko ograniczy się do kwestii wizerunku, to Mateusz Morawiecki wielkich start nie poniesie. Jeśli zaś opozycja i nie obsługujące propagandowo PiS środki masowego przekazu postawią na ostrzu noża sprawę domniemanego handlu nieruchomościami na „słupy”, choćby podejmując dziennikarskie śledztwa dotyczące udziału BZ WBK w handlu nieruchomościami w województwie wielkopolskim, to nie tylko Morawiecki, ale i cały PiS może wylecieć w powietrze. Oczywiście wtedy, kiedy jest tam coś niedobrego. Ale jeśli nie ma, to dlaczego PiS i rząd milczą lub kręcą?

Znamy numery list na kartach wyborczych. PiS na ostatnim miejscu

Więcej o:
Komentarze (221)
Afera taśmowa. "Nad Mateuszem Morawieckim jest parasol ochronny"
Zaloguj się
  • peba

    Oceniono 41 razy 31

    Karczemny język wypowiedzi. Ewidentna korupcja i kupczenie. Rozdawnictwo 50 tysięcy, 100 tysięcy dla swoich kolesi. Przebieg rozmowy świadczy że dla złodziei to nie pierwszyzna. Należy skontrolować wszystkie jednorazowe zlecenia udzielane przez paniczyka, bo mamy do czynienia z marnotrastwem pieniędzy . Podobnie z drugim jegomosciem z szajki.

  • krafts

    Oceniono 39 razy 27

    Premier Morawiecki jest prowadzony od dawna przez służby. To by tłumaczyło jego zawrotną karierę w banku, a sam przyznał, że w każdym banku siedza służby i te parasole ochronne nad nim. Ewidentnie wiele spraw jest zamiatanych po dywan - ukrywanie majątku, teraz te zakupy na słupy, nie wspominając o tym, że jako prezes banku mógł byc np. umoczony w zmowę dot. spreadów i prowizji od transakcji kartą. Po objęciu teki premiera okazało się, że król jest nagi. Nie ma ani nadzwyczajnego intelektu, ani charyzmy. Przez tyle lat mógł się znaleźc inny lepszy kandydat na stanowisko prezesa, a jakoś się nie znalazł. Ma chłop krycie. I do tego tatuś premiera, który ze swoimi poglądami cieszyłby się, jakby ruscy wywozili go w wagonie bydlęcym na Sybir, że wraca do swoich.

  • corvelinho

    Oceniono 36 razy 16

    PiS w trakcie ostatniej kampanii wyborczej do parlamentu za zdecydowanie mniej bulwersujące wypowiedzi ludzi z PO na nagraniach z Sowy zgrillował całe PO. Tu mamy do czynienia z wypowiedziami obecnego premiera RP który oferuje załatwienie świetnie płatnej pracy dla syna Czarneckiego, łapówkę dla ministra rządu PO czy w końcu strzelanie do ludzi-imigrantów..

  • Tworzywa 500

    Oceniono 27 razy 15

    Czyli Morawiecki to J-23 i pierwowzór sygnalisty, a premierostwo w nagrodę. Ale się musiał zasłużyć.

  • miszka_szyfman

    Oceniono 33 razy 15

    Kaczyński jak kogoś chwali to nie znaczy nic dobrego. Beatę też witał z kwiatkami po łomocie 1:27 a niedługo potem wywalił ją ze stołka.

  • pedro.666

    Oceniono 25 razy 15

    "nie czepiajcie się człowieka, bo choć był oficerem Abwery, to pracował dla nas" - dobra, dobra. Nie ze mną te numery, Mateusz! - Ziobro, ty świnio...

  • barakuda62

    Oceniono 21 razy 13

    I cała "wielkość" Krzywoustego poszła w PiSdu🤣🤣🤣

  • poorpoora

    Oceniono 31 razy 13

    Posowcy sa czysci jak lza. Niepokalani jak rycerze jedi normalnie. Minister Szyszko szukajacy przed kamerami pracy dla corki lesnika to tylko taki wyjatek. Po co kontrola sadow i mediow nad takimi aniolami? Przed wyborami ojciec tadeusz powinien oznajmic ze kazdy kto na nich zaglosuje pojdzie prosto do nieba i zasiadzie tam po prawicy ojca tadeusza

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX