Sejmowa komisja negatywnie o wniosku ws. odwołania Anny Zalewskiej

Sejmowa komisja edukacji, nauki i młodzieży rozpatrzyła wniosek opozycji o odwołanie szefowej Ministerstwa Edukacji Narodowej Anny Zalewskiej. Został zaopiniowany negatywnie.

Za odwołaniem opowiedzieli się posłowie PO i Nowoczesnej. W sprawie wotum nieufności wobec Zalewskiej głosowało 30 posłów. Przeciwko było 17 parlamentarzystów, za - 13. Żaden nie wstrzymał się od głosu.

Głosowanie nad wnioskiem nieufności poprzedziła dyskusja, która trwała ponad 4 godziny, rozpoczęła się tuż po godz. 17.

Zarzuty opozycji wobec Zalewskiej. Kiedy głosowanie ws. szefowej MEN?

Wniosek na początku września złożyła Platforma Obywatelska. Politycy opozycji zarzucili Annie Zalewskiej niszczenie systemu szkolnictwa oraz wprowadzanie chaosu do szkół. 

Zarzuty wobec minister Zalewskiej odpierał m. in. poseł PiS, wiceszef komisji edukacji Dariusz Piontkowski. Jak powiedział, zarzuty stawiane szefowej MEN we wniosku "mają się nijak do rzeczywistości". Mówił między innymi, że opozycja straszyła "zawaleniem się systemu edukacji". - Nic takiego się nie wydarzyło. Wiele miesięcy przed rozpoczęciem roku szkolnego, samorządy podjęły uchwały o sieci szkół - powiedział  Piontkowski.

Teraz, zaopiniowanym przez komisję wnioskiem zajmie się Sejm, najprawdopodobniej na najbliższym posiedzeniu, które rozpocznie się we wtorek 2 października.

Zgodnie z zapisami Konstytucji RP, Sejm może wyrazić wotum nieufności wobec ministra. Pod wnioskiem o odwołanie podpisy musi złożyć co najmniej 69 posłów. Dokument może być poddany pod głosowanie najwcześniej po upływie 7 dni od zgłoszenia. Sejm wyraża wotum nieufności wobec ministra większością głosów ustawowej liczby posłów, czyli minimum 231 parlamentarzystów.

"Ja się boję panie marszałku". Tak minister Zalewska zareagowała na wypowiedzenie warunków pracy

Więcej o:
Komentarze (31)
Sejmowa komisja negatywnie o wniosku ws. odwołania Anny Zalewskiej
Zaloguj się
  • qwertura

    Oceniono 24 razy 14

    Może szanowni rodzice wreszcie się obudzą, kiedy ich latorośle staną przed najbliższą rekrutacją do szkół ponadpodstawowych/ponadgimnazjalnych. O miejsca w szkołach będzie ubiegać się jednocześnie dwa razy tyle dzieci, co dotychczas. Odrębne egzaminy i odrębny nabór to nędzne zwodzenie, bo szkoły ponadgimnazjalne nie są z gumy i jak by nie liczył, nie przyjmą podwojonej liczby uczniów. Może dopiero wtedy ockną się ci wszyscy, którzy tak narzekali na gimnazja i byli za tą deformą. Pamiętajcie, że to grzebanie brudnymi łapskami w systemie oświaty, dla partii rządzącej jest tylko jednym z nieprzemyślanych eksperymentów, ale dla was, rodzice, jest to eksperyment na żywych organizmach - na waszych dzieciach, które tylko raz przeżywają swoją młodość, tylko raz mają swój czas na edukację, tylko raz będą kształtowane (a raczej deformowane) pod swoją przyszłość. Biedne dzieci niemądrych, zacietrzewionych, bezmyślnych rodziców.

  • laska32

    Oceniono 19 razy 11

    Najsłabszy...najgorszy minister edukacji od 1989r., największe rozwalanie systemu edukacji bez logicznego uzasadnienia, ogrom kłamstw wypowiedzianych przez p. minister., najbardziej szkodliwa zmiana jakiej doświadczyłem prze 25 lat w szkolnictwie.

  • mirarob

    Oceniono 12 razy 10

    dziadostwo, kolesiostwo, odrealnienie

  • czechy11

    Oceniono 18 razy 10

    Eksperyment na naszych dzieciach bedxie musiał być pomszczony PiSlamska zdemoralizowana sitwo

  • czechy11

    Oceniono 18 razy 8

    Rodzice czas wywieźć to Pizsowdkie dziadostwo na taczkach

  • justsaying

    Oceniono 12 razy 8

    W imie oszczednosci wprowadzili system rodem z PRLu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX