Żona Cezarego Gmyza na liście wyborczej PiS. "Trójką na Mokotowie jest bliska mi osoba"

Cezary Gmyz, berliński korespondent TVP

Cezary Gmyz, berliński korespondent TVP (KRZYSZTOF HADRIAN)

Elżbieta Wrotnowska-Gmyz, żona korespondenta TVP w Berlinie znalazła się na liście wyborczej PiS do Rady Warszawy. O Cezarym Gmyzie ostatni raz było głośno, gdy nazwał I Prezes SN "szlampą".

Na trzecim miejscu na liście PiS w jednym z warszawskich okręgów wyborczych znalazła się Elżbieta Wrotnowska-Gmyz. Zbieżność nazwisk nie jest przypadkowa - korespondent TVP w Berlinie przyznał, że w wyborach kandyduje jego żona. 

"Uprzedzając pytania. Tak. Trójką na Mokotowie jest bliska mi osoba. Najbliższa nawet" - napisał Gmyz na Twitterze.

Wrotnowska-Gmyz Elżbieta zasiada we władzach Narodowego Centrum Kultury. Jest Zastępca Dyrektora ds. Projektów Edukacyjnych. W marcu 2016 roku Wyborcza.pl pisała o wystawie z okazji 1050. rocznicy chrztu Polski, która miała odbyć się w warszawskiej galerii Kordegarda. W tym samym czasie w Kordegardzie zorganizowano wystawę o katastrofie smoleńskiej. Z informacji rozmówców Wyborczej wynikało, że wystawa smoleńska była oryginalnym pomysłem Wrotnowskiej-Gmyz, która z ramienia NCK nadzoruje galerię.

Jedynka na liście - kierowca Kaczyńskiego

Co ciekawe, pierwsze miejsce na liście w okręgu mokotowskim zajmuje Jacek Cieślikowski. 45-latek zasiada już w Radzie Warszawy, a zaczynał jako kierowca Jarosława Kaczyńskiego. Dziś takiego stanowiska nie zajmuje, ale jak opisywał "Fakt" nadal zdarza mu się wozić prezesa PiS.

Z jego oświadczenia majątkowego, które opublikował jako radny, wynika, że w 2017 roku zarobił dokładnie 169 tys. 209 zł. Na tę kwotę złożyło się 108 tys. i 18 tys. zł z dwóch umów o pracę, a dodatkowo Cieślikowski zainkasował 21,3 tys. zł z firmy Geranium (jest jej prezesem) oraz 18 tys. zł ze spółki Srebrna (zasiada w zarządzie).
Rozbijając tę kwotę, okazuje się, że Cieślikowski zarabia około 14 tys. zł.

Kim jest Cezary Gmyz?

Cezary Gmyz jest korespondentem TVP w Berlinie, wcześniej pracował m.in. w "Rzeczpospolitej", skąd został dyscyplinarnie zwolniony za artykuł "Trotyl na wraku tupolewa". Gmyz nie kryje swoich propisowskich sympatii i notorycznie łamie zasady etyki dziennikarskiej. Ostatnim takim przypadkiem było nazwanie I Prezes Sądu Najwyższego "szlampą" (nie. suka). To było za dużo nawet dla władz Telewizji Polskiej i korespondentowi udzielono nagany.

Innym razem skomentował wystąpienie prof. Ryszarda Krasnodębskiego, 93-letniego żołnierza AK. Kombatant przyszedł na uroczystość wręczenia mu medalu na Politechnice Wrocławskiej. Podczas uroczystości skrytykował Mateusza Morawieckiego, a następnie wyszedł z sali. Gmyz nazwał kombatanta "zaplutym staruszkiem, który przyszedł poskrzeczeć".

Kilka miesięcy wcześniej zamieścił taki wpis: „Odnoszę wrażenie, że PiS mogłoby jeszcze trochę wzrosnąć, gdyby zdecydował się na lekki wpie*dol"  w kontekście polityków opozycji protestujących w sali plenarnej w styczniu 2017 roku. 

W grudniu 2016 roku Cezary Gmyz nie wykazał się szacunkiem ani do pracodawcy, ani do widzów, gdy relacjonował tragedię na berlińskim jarmarku świątecznym z papierosem w ustach. Innym razem Gmyz stwierdził, że do Polski rocznie przenosi się 100 tys. Niemców, podczas gdy dane na ten temat dotyczyły okresu 10 lat.

Znasz reguły ortografii? To ten quiz jest jedynie formalnością
1/19Mam ochotę zagrać w __, wiesz, gdzie jest lotka?
Zobacz także
  • Cezary Gmyz w TVP1 Skandaliczny wpis Cezarego Gmyza o Małgorzacie Gersdorf. Komentarze: "Jest pan zerem"
  • Cezary Gmyz, berliński korespondent TVP Cezary Gmyz w wulgarny sposób zaatakował Małgorzatę Gersdorf. Jest reakcja TVP
  • Bashar al-Assad, Cezary Gmyz Korespondent TVP porównał polskiego polityka do prezydenta Syrii. "Jest pan moralnym dnem"
Komentarze (115)
Żona Cezarego Gmyza na liście wyborczej PiS. "Trójką na Mokotowie jest bliska mi osoba"
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje