PiS wróciło do pomysłu Sikorskiego ws. budowy ambasady w Berlinie. Teraz może jednak więcej zapłacić

Jacek Gądek
MSZ otrzymało pozwolenie na budowę gmachu Ambasady RP w Berlinie - ustaliła Gazeta.pl. Wcześniej resort uznał, że odziedziczony po rządach PO projekt o powierzchni 10 tys. m kw jest rozbuchany. Teraz resort chce budynku liczącego... 10 tys. m kw. Dziś może za niego zapłacić więcej.

Dziura w ziemi przy ulicy Unter den Linden, która straszy w sercu Berlina, od lat jest uznawana w Berlinie za powód do wstydu. To tu ma powstać nowa siedziba Ambasady RP w Niemczech.

200-300 mln zł za budynek

Rząd Prawa i Sprawiedliwości na początku kadencji wyrzucił odziedziczony po Radosławie Sikorskim projekt ambasady. Teraz do niego wraca. Nowy gmach ma błyszczeć w 2022 r. W roku obecnym na ten projekt wyda prawie 4 mln zł. Całość może kosztować 200-300 mln zł.

Historia tej budowy to dowód na miotanie się kolejnych rządów i ich niemocy. Miejsce jest prestiżowe, ale polskie władze od dwóch dziesięcioleci marnują potencjał, który w nim tkwi. Unter den Linden: sąsiedztwo Bundestagu i Bramy Brandenburskiej. Serce Berlina. Polska ma tu działkę, która od lat straszy wielką dziurą, którą w berlińskich mediach nazywano "hańbą w sercu miasta". Od lat polski MSZ snuje plany, by powstał tu budynek nowej polskiej ambasady.

Projekt tak "zbędny", że chcą go i PO, i PiS

Pierwszy termin oddania budynku to rok 2001, potem 2012, był też 2016 i 2019 r.  Na serio plany przyspieszyły za rządów PO - ta ekipa chciała wznieść wielki gmach. W 2012 r. konkurs wygrała warszawska pracownia JEMS. Projekt zbierał świetne recenzje. Resort chciał wydać 160 mln zł, ale oferty wykonawców sięgały aż 247 milionów. Audyty potwierdziły wysokie koszty. Już po wyborach 2015 r. MSZ zrezygnowało z budowy na koszt państwa, uznając w słynnym PiS-owskim audycie, że projekt jest rozbuchany, powierzchnia zdecydowanie zbyt duża, a projekt zbyt kosztowny.

Witold Waszczykowski uznał, że "stracono czas i pieniądze, a stracono je na projekt, który jest zbędny". Ministerstwo stwierdziło, że doszło do rażącej niegospodarności za rządów PO-PSL na kwotę 30 mln zł - taką sumę MSZ pod wodzą PiS wpisał do doniesienia do prokuratury.

W rządzie PiS zrodził się wtedy nowy pomysł: wybudowanie ambasady w partnerstwie publiczno-prywatnym (PPP). Partnera szukano w Europie i USA, ale nie znaleziono, więc idea trafiła do kosza. Zmienił się więc pomysł: MSZ sam miał budować obiekt - to był w istocie powrót do koncepcji z czasów ministra Radosława Sikorskiego. Formalnie 26 marca 2018 r. rząd zainicjował kolejny projekt budowy ambasady.

Jest już pozwolenie na budowę

Jak dowiaduje się Gazeta.pl, 3 września władze Berlina wydały pozwolenie na budowę nowej ambasady RP w Berlinie przy ul. Unter den Linden 70-72. Jest ono ważne przez trzy lata. W przyszłym miesiącu mogą się już rozpocząć roboty archeologiczne na działce. A do końca roku - jak informuje nas MSZ - resort ma się uwinąć z wyborem doradcy prawnego i inżyniera kontraktu. - Niebawem rozpoczną się prace nad projektem wykonawczym - podkreśla MSZ.

Co ciekawe, nowy projekt wykonawczy ma "uwzględnić nieco poszerzony program funkcjonalno-użytkowy". Budynek ma bowiem służyć nie tylko ambasadzie, ale też konsulatowi, Instytutowi Polskiemu, biurom reprezentacyjnych dla innych ministerstw czy też przedstawicielstwom spółek Skarbu Państwa.

Wedle planu MSZ 31 października gotowy ma być uaktualniony kosztorys, a do końca tego roku będzie już wykonany harmonogramu robót budowlanych. Za projekt odpowiada pracownia JEMS Architekci.

Zapytaliśmy MSZ, w jakim stopniu nowy projekt jest w istocie starym, który zamówił i chciał budować rząd PO-PSL. - Realizowany projekt architektoniczny stanowi rozwinięcie pierwotnego projektu pracowni JEMS, który zwyciężył w konkursie MSZ w 2012 r. - odpowiada MSZ. MSZ w tym roku przeznaczył na prace przygotowawcze 3,7 mln zł. Budżet zostanie określony najwcześniej w listopadzie.

Nowy gmach ambasady RP w Berlinie ma mieć ok. 10 tys. m kw powierzchni. Złożą się na to parter i cztery piętra, a podziemne garaże będą mieć powierzchnię 2,7 tys. m kw. Jak podkreśla MSZ, nowy gmach będzie realizowany wyłącznie ze środków budżetu państwa. Ostatecznie ma być rozliczony w połowie 2022 r.

Projekt, który chciał realizować Sikorski za rządów PO również miał mieć powierzchnię 10 tys. m kw. Garaże miały zajmować kolejnych 3,4 tys. m kw. Różnica metrażu sprowadza się więc do symbolicznie mniejszych podziemi do garażowania samochodów.

MSZ nie odpowiada na pytanie o to, ile kosztować ma budowa gmachu. Oferty wykonawców mogą jednak przewyższyć te, które oferowali trzy lata temu - pod koniec rządów PO. Bo rynek nieruchomości i sektor budowlany są rozgrzane. To okaże się, gdy firmy budowlane przedstawią swoje oferty.

Bartłomiej Sosna Ekspert rynku budowlanego w firmie badawczej Spectis podkreśla, że obecnie na niemieckim rynku budowlanym panuje bardzo dobra koniunktura.

- W obszarze rynku budowlanego podobnie jak w Polsce, także na rynku niemieckim odnotowywane są podobne problemy, tj. rosnące ceny materiałów budowlanych oraz niedobór siły roboczej, objawiający się we wzroście płac. Czynniki te wpływają na rosnące ceny wykonawstwa. W rezultacie, indeks cen produkcji budowlanej rośnie w tempie nawet wyższym niż w Polsce. Przykładowo, w Polsce w II kw. 2018 r. ceny w budownictwie rosły w tempie 2,5 proc. rok do roku, natomiast na rynku niemieckim wzrost cen wyniósł 4,1 proc., zarówno w budownictwie ogółem jak i budownictwie biurowym. Są to jednak tylko oficjalne statystyczne indeksy cen a w rzeczywistości wzrosty cen są z pewnością większe. Jednak kalkulując nawet według oficjalnych statystyk dla rynku niemieckiego, wybudowanie statystycznego budynku biurowego kosztuje obecnie o ponad 10 proc. więcej niż 3 lata temu oraz o ponad 15 proc. więcej niż 6 lat temu. Co więcej, tempo wzrostu cen wciąż przybiera na sile, w związku z czym w 2019 r. z pewnością nie można jeszcze liczyć na stabilizację cenową na rynku budowlanym - podkreśla ekspert rynku budowlanego w firmie badawczej Spectis.

Donald Trump uderza w Niemcy przed szczytem NATO. Merkel odpowiada: Doświadczyłam okupacji

Więcej o:
Komentarze (100)
PiS wróciło do pomysłu Sikorskiego. Teraz może jednak zapłacić więcej
Zaloguj się
  • hamsterx

    Oceniono 41 razy 13

    po co ambasadzie hektar powierzchni ???
    Wolfgang zrobi kino i będzie wyświetlał smoleńsk ?

  • 31.februarius

    Oceniono 31 razy 11

    Trza było słuchać Dziedzica z Chobielina,
    mielibyśta tera perłę w sercu Berlina!

  • asperamanka

    Oceniono 14 razy 8

    Cała ta zabawa trwa już 20+ lat. Działkę przy Unter den Linden rząd NRD podarował rządowi PRL w latach 60., i postawiono tam budynek ambasady PRL, który był po prostu klasycznym budynkiem typu Lipsk. On pasował do coraz bardziej reprezentacyjnej ulicy jak pieść do nosa, ale były projekty dużej modernizacji, a i Niemcy chcieli go zachować jako zabytek, tym bardziej że były tam elementy wystroju zaprojektowane przez znanych artystów z NRD.

    To strona polska postanowiła, że nie wypadliśmy sroce spod ogona i postawimy tak tak reprezentacyjny budynek, że siedem cudów świata niech się schowa, i dawny budynek ambasady wyburzono jakieś 3 lata temu, a od tego czasu straszy dziura w ziemi, a lokalsi mają bekę z Polnische Wirtschaft.

    Pytanie jest natomiast, czy Polska w ogóle potrzebuje mieć ambasadę w najbardziej reprezentacyjnym miejscu, bo pewnię tę działkę można by drogo sprzedać, kupić inną i postawić nowy budynek gdzie indziej, i jeszcze zarobić. Ten projekt JEMS nie powala, jak większość ich dzieł którymi upiększają od 20 lat Warszawę - to jest prosta bryła o uniwersalni-biurokratycznym wyglądzie, trochę w stylu konstruktywizmu z lat 40. XX wieku, i wyglada jak jakiś powistowy urząd bezpieczeństwa publicznego z tamtego okresu w jakichś Łękołodach, tyle ze przeskalowany. Ale trzy piętra kazamat w piwnicach przewidziano ;-)

  • dyskootantka

    Oceniono 24 razy 6

    PiS skwapliwie korzysta z większości pomysłów PO, tylko jeśli oplują je w kampanii wyborczej, to potem realizują cichcem. Tak jak najpierw zarzucali Tuskowi, że dogaduje się z Merkelową, chociaż ten potrafił na Angelę huknąć i zagonić ją do rozmów z Grekami.
    A że Jarek jeździł na nocne spotkania z Merkel, to już cicho-sza! Oficjalnie był z Jojo na rybach. Te nocne spotkania to przecież nie seks, bo Jarek nie tej orientacji...

  • b.szrama

    Oceniono 15 razy 5

    Jeden szczegół jeszcze. Dokładnie naprzeciwko jest dobrosasiedzka ambasada federacji rosyjskiej.

  • wilenski11

    Oceniono 27 razy 5

    tw wolfgang, mąż pacynki przyłębskiej musi godnie mieszkać na koszt głupiego suwerena

  • Szymon Głowacki

    Oceniono 12 razy 4

    Dziura w ziemi - tyle ma do powiedzenia i do pokazania Najwspanialsza i Najjaśniejsza Rzeczpospolita w Berlinie.
    To jest prawdziwy symbol naszej nicości. Gratuluję sam sobie.

  • siekier35

    Oceniono 5 razy 3

    sławojki im stawić
    choć dla kwaczora kilka obok na ochronę jego aksamitnej dupy

  • zigzaur

    Oceniono 11 razy 3

    Dziwne. Pisuary chcą rozbudowy ambasady w Berlinie a jednocześnie planują zerwanie stosunków dyplomatycznych z Niemcami.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX