MON potajemnie wyrzuca drugiego ważnego generała. Miał się narazić nagrodą dla dziennikarza TVN

Generał Mirosław Jemielniak odwołany ze stanowiska dowódcy polskiego lotnictwa. MON oficjalnie o tym nie informuje, ale potwierdził to jeden z wiceministrów. Nieoficjalnie mogło pójść o nagrodę dla dziennikarza TVN.

Sprawa wyszła na jaw w poniedziałek, kiedy o dymisji generała Jemielniaka na Twitterze poinformował Marek Świerczyński, dziennikarz "Polityki Insight". Jego wpis skomentował wiceminister MON Wojciech Skurkiewicz, który określił to "starym info z ubiegłego tygodnia".

MON odwołało dowódcę polskiego lotnictwa gen. Mirosława Jemielniaka

Próbowaliśmy oficjalnie potwierdzić informację w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych, którego częścią jest Inspektorat Sił Powietrznych - dotychczasowe miejsce służby generała Jemielniaka. Zostaliśmy jednak odesłani do MON, ponieważ to ministerstwo odpowiada za decyzje kadrowe względem najwyższych rangą oficerów.

Biuro prasowe MON nie chce jednak sprawy komentować. Jak powiedziała Gazecie.pl jego przedstawicielka, "może" zostanie wydany w tej sprawie komunikat. Nie wiadomo jednak kiedy. Na stronach internetowych ministerstwa nic się nie zmieniło i generał Jemielniak nadal widnieje tam jako Inspektor Sił Powietrznych.

Na stronie Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych bez zmianNa stronie Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych bez zmian dgrsz.mon.gov.p

"Generał Jemielniak 'poleciał' za Świerczka"

Jednak jak mówi w rozmowie z Gazeta.pl Marek Świerczyński, odwołanie dowódcy polskiego lotnictwa jest według jego informacji "faktem". Niezależnie od wpisu Skurkiewicza mieli to potwierdzić jego rozmówcy z Sił Powietrznych. 

Według nieoficjalnych informacji Świerczyńskiego, powodem dymisji generała ma być nagroda "Błękitne Skrzydła", wręczona dziennikarzowi TVN Piotrowi Świerczkowi. Przyznała ją redakcja miesięcznika "Skrzydlata Polska". Generał nie brał udziału w wybraniu laureata, jedynie, zgodnie z tradycją jako najwyższy rangą lotnik, wręczył ją dziennikarzowi podczas obchodów Święta Lotnictwa 28 sierpnia.

Na tej samej uroczystości był obecny wiceminister Skurkiewicz, poseł PiS. Świerczek nie jest lubiany przez partię rządzącą ze względu na podejście do tematu katastrofy smoleńskiej. Od lat zajmuje się krytykowaniem spekulacji na temat rzekomego zamachu. Nagrodę "Błękitne Skrzydła" otrzymał natomiast za "popularyzację wiedzy lotniczej i liczne felietony w najbardziej przystępny sposób ukazujące przeciętnemu widzowi skomplikowane problemy techniki lotniczej".

- Wszyscy moi informatorzy w siłach powietrznych, w MON, poza MON i w tak zwanym środowisku lotniczym potwierdzają wersję, że generał Jemielniak "poleciał" za Świerczka - stwierdza Świerczyński w felietonie dla "Polityki".

Taki sam powód dymisji Inspektora Sił Powietrznych wskazuje dziennikarz "Rzeczpospolitej" Marek Kozubal. - Ze źródeł bliskich MON wynika, że powód odwołania generała może być absurdalny. Chodzi o to, że w trakcie uroczystości związanych ze Świętem Lotnictwa wręczył on nagrodę "Błękitnych Skrzydeł" dziennikarzowi TVN Piotrowi Świerczkowi. Uroczystość odbyła się z udziałem wiceministra Wojciecha Skurkiewicza, który był zaskoczony uhonorowaniem dziennikarza tej stacji - napisał na łamach "Rzeczpospolitej".

Wiceminister Skurkiewicz na obchodach Święta Lotnictwa Polskiego w Warszawie. Na tej samej uroczystości był generał JamielniakWiceminister Skurkiewicz na obchodach Święta Lotnictwa Polskiego w Warszawie. Na tej samej uroczystości był generał Jamielniak Leszek Chemperek CO/MON, st.szer. Wojciech Król/CO MON

Podobnie stracił stanowisko dowódca marynarzy 

W podobnych kontrowersyjnych okolicznościach kilka miesięcy temu stracił stanowisko jeden z najwyższych rangą polskich dowódców. Pod koniec czerwca zdymisjonowano admirała Mirosława Mordela, Inspektora Marynarki Wojennej. 

Dwa tygodnie wcześniej admirał podczas uroczystości wycofania ze służby starego okrętu podwodnego ORP Sokół publicznie wyraził niezadowolenie z opóźnień w zakupach nowych okrętów. - Jeszcze pół roku temu wydawało się, że nowy dostawca okrętów podwodnych to kwestia kilku miesięcy. Teraz nasze marynarskie nadzieje zostały po raz kolejny zawiedzione - powiedział podczas przemówienia. Za te dwa zdania miał stracić stanowisko.

Taki powód dymisji potwierdził 28 czerwca sam minister Mariusz Błaszczak. - Nie ma u mnie miejsca dla tych, co się zniechęcają i tracą nadzieję, bo nie osiągną zamierzonego celu, czyli bezpiecznej Polski i Polaków - powiedział podczas obchodów Dnia Marynarki Wojennej.

Lotnictwo bez połowy samolotów

Dymisja generała Jemielniaka nastąpiła w bardzo trudnym momencie dla Sił Powietrznych. Jak pisaliśmy na łamach Gazeta.pl, polskie lotnictwo wojskowe znajduje się w stanie zawałowym. Po lipcowej katastrofie myśliwca MiG-29 i śmierci jego pilota, uziemiono wszystkie maszyny tego typu oraz dodatkowo bombowce Su-22. To połowa samolotów bojowych polskiego lotnictwa.

MON oficjalnie nie komentuje tego, co ustalono podczas śledztwa po katastrofie, jednak nieoficjalnie chodzi o problemy z fotelem katapultowym K-36DM, zamontowanym w obu typach maszyn. Nie wiadomo, kiedy uda się je rozwiązać i znów będzie można bezpiecznie latać samolotami MiG-29 oraz Su-22. Mogą to być miesiące, ponieważ wojsko wycofało te pierwsze z misji Baltic Air Policing w krajach bałtyckich, zaplanowanej na początek 2019 roku.

Polskiego nieba broni więc obecnie 48 myśliwców F-16. Jest to jednak liczba teoretyczna, bowiem nigdy wszystkie nie są gotowe do służby. Lotnictwo USA oficjalnie podaje, że w przypadku ich F-16 sprawnych jest około 70 procent. W Polsce taka informacja jest tajna, ale według nieoficjalnych informacji krążących wśród ekspertów, gotowość polskich F-16 jest wyraźnie niższa.

Zakup nowych maszyn jest natomiast bardzo odległą przyszłością. Obecne plany mówią o dostawach w ramach programu "Harpia" gdzieś w drugiej połowie przyszłej dekady.

Niemiłosiernie kopcąca gwiazda polskiego lotnictwa. Wyjątkowe zdjęcia i nagranie MiG-29

Więcej o:
Komentarze (191)
Generał Jamielniak odwołany przez MON. Dymisja Inspektora Sił Powietrznych
Zaloguj się
  • pysio62

    Oceniono 105 razy 47

    Kaczynski i PIS swiadomie oslabiaja polska armie? W czyim interesie to robia?

  • mcguirre

    Oceniono 61 razy 27

    Po co dowódca lotnictwa jak lotnictwa praktycznie nie ma a siły zbrojne są teoretyczne. Kolejne zdanie wykonane, Kreml się cieszy.

  • wawiak57

    Oceniono 103 razy 27

    "Skrzydlata Polska" może nagradzać tylko uskrzydlonych prawicowych dziennikarzy. Na przykład red. Semka ze skrzydłami prezentowałby się wspaniale. Nie szkodzi, że to nieloty lub intelektualne niedoloty, ważny jest duch i zapał.

  • Staszek Sowiecki

    Oceniono 39 razy 21

    pysio62
    Kaczynski i PIS swiadomie oslabiaja polska armie? W czyim interesie to robia?
    *******************************************************************************************
    Putina!!!! :):):)
    Czym słabsza polska harmia, tym paradoksalnie czuje się bezpieczniejszy.

  • antropoid

    Oceniono 76 razy 20

    Tzw resorty siłowe - czyli najważniejsze dla obronności kraju, to przytulisko dla najgorszych głąbów, psycholi i dupolizów kaczystowkich.

  • Paweł Łu Marek

    Oceniono 21 razy 19

    Wojsko stało się polityczne za czasów PIS. Mają cel polityczny. Zwolnić prędzej lub później wszystkich, którzy służyli za czasów PRL. Bo to jest element niepewny politycznie. Wstyd jest teraz służyć w takiej armii. A co na to przełożony tego generała, czyli generał Mika i gen. Andrzejczak. Jakiś polityk zwalnia ich podwladego. Żenada.

  • Staszek Sowiecki

    Oceniono 38 razy 18

    Za takie wyszkolenie i przestrzeganie procedur tych "debeściaków' z TU-154M wszystkie te jenerały z sił powietrznych najjaśniejszej RP, powinny dawno w pierdlu siedzieć.
    Kompromitacja do końca Świata i o jeden dzień dłużej.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX