Konstytucja dla Nauki Jarosława Gowina za niemal 6 mln zł. Tyle poszło na reklamę i konsultacje

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego zarządzane przez Jarosława Gowina zapłaciło prawie 6 mln zł na konsultacje i promocję przegłosowanej w lipcu Konstytucji dla Nauki. Ustawa wzbudza wiele kontrowersji, w trakcie prac w parlamencie doczekała się licznych poprawek.

O koszty prac nad Konstytucją dla Nauki zapytała w sejmowej interpelacji posłanka Joanna Schmidt. O odpowiedzi resortu poinformował jako pierwszy dziennik "Fakt".

Jak podało ministerstwo nauki, "w okresie od października 2016 roku do czerwca 2017 roku odbyło się dziewięć konferencji programowych Narodowego Kongresu Nauki", a następnie - we wrześniu 2017 r. - Narodowy Kongres Nauki w Krakowie".

W trakcie debat odbyło się 237 paneli, łączna liczba osób występujących na konferencjach to 476.

Same konferencje kosztowały ponad 4,4 mln zł. W tym m.in. Narodowy Kongres Nauki na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie (ok. 1,9 mln zł), konferencja "Współpraca nauki z gospodarką i administracją dla rozwoju innowacyjności" na Politechnice Wrocławskiej (ok. 500 tys. zł) i "Finansowanie nauki i szkolnictwa wyższego" na Politechnice Łódzkiej (ok. 400 tys. zł).

Do tego dochodzą koszty promocyjne - łącznie ponad 1,4 mln zł. W tym strona internetowa Konstytucji dla Nauki i identyfikacja wizualna - ok. 104 tys. zł, realizacja programów informacyjnych oraz emisja spotów w TVP - ok. 300 tys. zł i produkcja spotów reklamowych - 123 tys. zł.

Konstytucja dla Nauki

Prezydent Andrzej Duda podpisał Konstytucję dla Nauki na początku sierpnia. Tak nazywana jest ustawa Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce oraz przepisy ją wprowadzające. Konstytucja dla Nauki, zwana także Ustawą 2.0 to reforma szkolnictwa wyższego.

Ustawa spotkała się z licznymi protestami ze strony środowisk akademickich. W trakcie prac w Sejmie zostało przyjętych ok. 80 poprawek rządowych, uwzględniono również jedną poprawkę proponowaną przez Platformę Obywatelską.

Ustawa wejdzie w życie 1 października. Nowym organem na uniwersytetach będzie rada uczelni. Wybierze ją społeczność danej uczelni. Konstytucja dla Nauki wyznacza również dwie ścieżki uzyskania doktoratu i znosi limit czasowy na zrobienie habilitacji po doktoracie. Do tej pory wynosił on 8 lat.

Ustawa zmienia model finansowania szkolnictwa wyższego. Od momentu wejścia noweli w życie, pieniądze kierowane będą do uczelni, a nie jak dotychczas do jej jednostki organizacyjnej.

Więcej o:
Komentarze (112)
Konstytucja dla Nauki Jarosława Gowina za niemal 6 mln zł. Tyle poszło na reklamę i konsultacje
Zaloguj się
  • kresedebarg

    Oceniono 1 raz 1

    wydano 6 baniek , a ja się tylko dowiedziałem ,ze nie starcza mu do pierwszego

  • 11krzych

    Oceniono 2 razy 2

    Wierny pies antypolskiej masonerii Opus Dei. Pogonić dziada koscielnego kijem.

  • benzyl

    Oceniono 2 razy 2

    Tak wygląda rozwój "nauki", władze Uniwersytetu Medycznego wolą wyrzucać pieniądze na urządzanie pokoików w hotelu w molochu CKD niż w aparaturę służącą do badań, albo likwidować Bibliotekę Wydziału Farmaceutycznego, Panu Rektorowi farmacja zawadza.

  • polskiniemiecwchinach

    Oceniono 1 raz 1

    Gowin, specjalista od wszystkiego. Należał już chyba do wszystkich partii będących przy władzy.
    Przykleiło się g... do statku i woła "Płyniemy"!
    Ludzie tego rodzaju powinni mieć sądowy zakaz pracy w jakiejkolwiek instytucji finansowanej z budżetu państwa (czyli z podatków). Niech kręci własne lody za swoje pieniądze.

  • benzyl

    Oceniono 5 razy 3

    PiS-kanalie same się pogubiły w poprawkach, i nigdzie nie było całości tekstu "pseudo ustawy"

  • tani_dran

    Oceniono 2 razy 2

    Nie stać go nawet na czerwony berecik jak kolegów

  • andree111111

    Oceniono 1 raz 1

    Ten oszołom lekka ręką wydaje NASZE pieniądze na swoje porąbane pomysły.

  • gromek1

    Oceniono 2 razy 2

    Goowin dostanie opiernicz, że nie zamówił tabletów za 20mln.

  • polonius3

    Oceniono 8 razy -2

    Konstytucja dla nauki jest be, z fregatami coś nie tak, w jakiejś stadninie źle się dzieje, Misiewicz narobił długów i wystarczy tylko dodać, że obecnie grożąca Polsce fala nawałnic to też sprawka PiS. Tymczasem... DRUZGOCĄCĄ PRZEWAGĄ WŚŔÓD WYBORCÓW CIESZY SIĘ WŁAŚNIE PiS. Gdyby wybory parlamentarne odbywały się w drugiej połowie sierpnia, PiS wraz z Solidarną Polską i Porozumieniem uzyskałoby 44 proc. poparcia osób deklarujących udział w głosowaniu - wynika z najnowszego sondażu CBOS. Na PO zagłosowałoby 19 proc., na ruchKukiz'15 - 7 proc., a na PSL - 5 proc.
    Wygląda na to, że totalsi robią wszytsko, żeby zniechęcić do siebie wyborców swoimi wrzaskami, bojkotami i szpiclostwem.Skoro GW tak kocha totalsów to dlaczego nie poradzi im, żeby wreszcie stworzyli jakiś program, ktąry przemawia do ludzi.. Rozwiązanie CBA i IPN oraz kładka rowerowa spinająca brzegi Wisły to widocznie za mało, żeby wygrać jakiekolwiek wybory.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX