Kierowca Antoniego Macierewicza pod lupą prokuratora. Pan Kazimierz nie miał aktualnych uprawnień?

Prokuratura zajęła się kierowcą Antoniego Macierewicza - "panem Kazimierzem". Jak donosi Onet, prokuratura podejrzewa, że w czasie wypadku z udziałem limuzyny polityka nie miał on m.in. ważnych badań potrzebnych do kierowania uprzywilejowanymi pojazdami.

Do wypadku, w którym uczestniczyła także limuzyna Antoniego Macierewicza doszło w 2017 roku pod Toruniem. Trzy osoby zostały wówczas poszkodowane, jedna miała pęknięty kręgosłup.

To wtedy opinia publiczna poznała "pana Kazimierza", zaufanego kierowcę Macierewicza. W sprawie tamtego wypadku "pan Kazimierz" nie usłyszał zarzutów; postawiono je kapralowi z Żandarmerii Wojskowej. Ten nie przyznaje się do winy i oskarża kierowcę Macierewicza - donosi Onet. 

Kierowca Antoniego Macierewicza nie miał uprawnień?

Nazwisko współpracownika Macierewicza teraz powraca. Prokuratura podejrzewa, że współpracownik b. szefa MON nie miał w momencie wypadku uprawnień do kierowania pojazdem uprzywilejowanym. O co konkretnie chodzi?

Według nieoficjalnych ustaleń Onetu - m.in. o to, że pan Kazimierz nie przeszedł szkolenia z poruszania się w kolumnie z pojazdami Żandarmerii Wojskowej oraz nie miał aktualnych badań zdrowotnych i psychologicznych. 

W tej sprawie będzie osobne śledztwo. Kierowca Antoniego Macierewicza, który pracuje w Służbie Kontrwywiadu Wojskowego, broni się, że szefowie zapewniali go, że SKW te przepisy "nie dotyczą". 

Pan Kazimierz - Kazimierz Bartosik

Pan Kazimierz - tak o Kazimierzu Bartosiku mówił w Toruniu sam Macierewicz. Jego przeszłość prześwietlały media, "Gazeta Wyborcza" i TVN. Był jedną z czołowych postaci PRL - podawało "Czarno na białym", cytując historyka PAN. "Karierę zaczynał jako kierowca ekipy stanu wojennego i funkcjonariusz Wojskowej Służby Wewnętrznej" - pisała o Kazimierzu Bartosiku "Wyborcza".

Pomniki i przemówienia. Jak wyglądała ósma rocznica katastrofy smoleńskiej?

Więcej o:
Komentarze (116)
Kierowca Antoniego Macierewicza - pan Kazimierz - pod lupą prokuratora
Zaloguj się
  • koenzymq10

    Oceniono 34 razy 22

    Haha,Antka woził jego oficer prowadzący. Kto komu tu podlegał,buahahaha

  • jac ben

    Oceniono 36 razy 18

    Pan Kaziu ma żółte papiery, które uprawniają go do prowadzenia wszelkich pojazdów lądowych, wodnych jak i powietrznych. Załatwił mu te papiery sam Antoni, więc nikt nie ma prawa się ich czepiać. No, może poza lekarzem prowadzącym...

  • 31.februarius

    Oceniono 40 razy 18

    "Kierowca Antoniego Macierewicza pod lupą prokuratora. Pan Kazimierz nie miał aktualnych uprawnień?"

    no i mamy cię, Antosiu!
    Pakuj się do Hagi!!!

  • starblast

    Oceniono 34 razy 14

    Katastrofa smoleńska nie nauczyła niczego. Tam piloci też nie mieli ważnych uprawnień, szkoleń. Mogło dojść do tragedii - czy zginąłby ktoś z kolumny czy osoba postronna.

  • szczepama

    Oceniono 31 razy 11

    "Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi?" Misio, Kazio i Jebingier to nietykalna trójca

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX