Roger Waters w Krakowie. Mówił o Polsce. "Jest zasada, którą powinno się wprowadzić"

Roger Waters zagrał w piątek w Krakowie. Koncert był pełen nawiązań politycznych. Artysta miał też radę dla Polski.

- Jest jeszcze jedna fundamentalna zasada, którą powinno się wprowadzić na świecie, ale szczególnie tutaj, w tym wspaniałym kraju, Polsce. To rozdzielność państwa i Kościoła - stwierdził Roger Waters, ojciec Pink Floyd Te słowa zostały przywitane gromkimi brawami. 

Jego wypowiedzi możecie trochę posłuchać poniżej:

Obszerną relację z koncertu znajdziecie na stronie krakowskiej "Gazety Wyborczej"

Krytyka Donalda Trumpa i Marka Zuckerberga

Waters ostrzegał polskich fanów przed neofaszymem, a część show artysty była krytyką Donalda Trumpa. - Świnie rządzą światem! - mówił Waters i wzywał do oporu przeciwko prezydentowi USA. Z muzykami założyli nawet maski świń, w których wznieśli toast - relacjonuje "Wyborcza".

Roger Waters nawoływał też do oporu wobec założyciela Facebooka, Marka Zuckerberga. Na telebimie pojawił się napis: "To koleś, który na studiach zaczynał od paskudnej, mizoginistycznej aplikacji służącej do oceny dziewcząt. 10 lat później jest multimiliarderem i cenzorem internetu". 

Krakowski koncert to niejedyny występ Watersa w Polsce. W niedzielę wystąpi na Ergo Arenie w Gdańsku. 

Więcej o:
Komentarze (228)
Roger Waters w Krakowie. Na koncercie mówił o Polsce
Zaloguj się
  • lukasz_patrykus

    Oceniono 28 razy -10

    rozdzielność państwa i Kościoła...
    Amen, święte słowa :-) tylko w tym kraju nie ma partii która mogłaby do tego doprowadzić... tzn jest, ale więcej niż 3% nie może uzbierać w wyborach bidula, wiec ciekawe kto klaskał Rogerowi? turyści z Europy?

  • tomek.tw22

    Oceniono 41 razy -7

    Najważniejsze, że państwo się już rozdzieliło na Polaków oraz idiotów z kod, obywateli rp, komunistów i nazistek po drugiej stronie.

  • max crecci

    Oceniono 18 razy -6

    Na marginesie: Religia rocka. Ciemna strona muzyki rozrywkowej:

    Treści satanistyczne obecne są także na okładce płyty popularnego w latach osiemdziesiątych brytyjskiego zespołu rockowego Duran Duran. Są tam symbole, jakich używają sataniści (symbol chiromancji i dziewięciu przykazań szatana).

    Z kolei Grupa Pink Floyd cytuje Księgę Cieni, której okultyści stopnia illuminati używają w rytualnych inkantacjach.

    Grupy Rush, Venom czy Mötley Crüe pod wypływem swoich producentów umieszczały na okładkach płyt pentagram lub używały go jako dekoracji świetlnej w czasie koncertów. Gwiazda Salomona to nie tylko symbol organizacji o charakterze satanistycznych, tajnych komórek religijnych, takich jak illuminatus czy O.T.O (Ordo Templi Orientis)3, pentagram ma też zastosowanie w białej magii i jest wykorzystywany do przywoływania demonów. Członkowie hardrockowego zespołu Deep Purple podczas koncertów demonstrowali przenoszenie przedmiotów siłą myśli.

    Przesłanie satanizmu można odnaleźć w działalności organizacji Garry Funkell. Obrała ona sobie za cel promowanie artystów, których twórczość była nasycona ideologią okultyzmu i wątkami satanistycznymi. Słynna heavymetalowa formacja Iron Maiden, nie kryjąc zainteresowania tym, co demoniczne, ujawniała to w songu Moonchild (Dziecko Księżyca) z płyty Seventh Son of Seventh Son (Siódmy syn siódmego syna). Brytyjski zespół z kręgu elektronicznego popu ­Depeche Mode, zaliczany do gatunku gotyckiego new romantic, w utworze Black Celebration (Czarna celebra) intrygował fanów treściami nawiązującymi do czarnych mszy, a w piosence Personal Jesus (Osobisty Jezus) drwił z transcendencji chrześcijańskiego Boga.

  • psi_zgryz

    Oceniono 20 razy -6

    tak, tak mondrosci przyglupa, lew/aka z Hameryki. Pewnie jeszcze koszulke z Chegevara nosi. Nawet nie wie kto to byl te Chegevara I nie ma pojecia o tym jak wlasnorecznie mordowal cale rodziny, ale glosi mondrosci dla og/lu/pi/alych lewakow, ktorzy bezmyslnie mu klaszcza. Lew/acto to jednak obornik czlowieczenstwa, a le/wa/ki to nawoz pod pomidory. Albo lepiej lubin do zaorania, bo pomidory mogly by sie zanioeczyscic.

  • chudebyki

    Oceniono 9 razy -5

    Waters się sili na Pink Floyd ale mu to nie za bardzo wychodzi moim zdaniem. Zdarta płyta. Jest starym, zgorzkniałym zgredem. Gdyby kiedyś nie był członkiem Pink Floyd to jego nową płytę kupiłby chyba tylko on sam dla siebie. Poprzednich jego albumów nie lubię (oprócz może 2-3 utworów). Tego się k.... nie dało słuchać! Nudy jak cholera a utwory tak dołujące, że można się było powiesić po wysłuchaniu. Dla Watersa ważne są słowa, a dla nas głównie muzyka. Mnie się ona nie podoba. Ja mam w dupie, że Waters jest "wielkim humanistą", chce ratować planetę albo, że mu się nie podoba kościół czy Trump . Takie głodne kawałki to były dobre dla młodych , ale 40 lat temu. Stary zgorzkniały lewus i zgred, już bez pomysłów i twórczej weny.

  • f1909

    Oceniono 7 razy -5

    A co on wie na temat Polski ? -- Jednej rzeczy nie mogę sobie wyobrazić żeby ktokolwiek z Polski koncertując w Anglii mówił Anglikom co jest dobre a co złe dla ich kraju !?

  • polonius3

    Oceniono 14 razy -4

    Najpełniejszy rozdział Kościoła of Państwa przeprowadzono w komunistycznej Albanii i Korei Północnej, gdzie za wiarę czekał obywatela szafot. To rzeczywiście przykład godny naśladowania!

  • didej007

    Oceniono 6 razy -4

    W imię boże - alleluja i do du... dy!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX