Polska chciała, by Niemcy nazywali Gersdorf "byłą prezes". MSZ Niemiec: Nie ma powodu, by tak robić

Niemiecki MSZ nie widzi powodów, żeby Małgorzatę Gersdorf nazywać "byłą" I prezes Sądu Najwyższego. Prosiła o to ambasada Polski w Berlinie.

Jak podaje "Sueddeutsche Zeitung", ambasada Polski w Berlinie zwróciła się z prośbą do burmistrza Karlsruhe, by Małgorzatę Gersdorf tytułować "byłą pierwszą prezes Sądu Najwyższego w Polsce". To właśnie w tym mieście Gersdorf miała w piątek swoje wystąpienie.

Prośbę polskiej ambasady burmistrz miasta przesłał do niemieckiego ministerstwa spraw zagranicznych. Odpowiedź była jednoznaczna: "Nie ma powodów, by uważać, że Małgorzata Gersdorf nie jest już I prezes". 

CZYTAJ TEŻ:

W trakcie przemówienia w Karlsruhe Małgorzata Gersdorf stwierdziła, że będzie "pierwszą prezes na uchodźstwie". Zebranym opisywała sytuację w Sądzie Najwyższym w ten sposób:

Krajowa Rada Sądownictwa jest wybrana w tej chwili przez parlament. W KRS zasiadają teraz głównie sędziowie rejonowi, będą oni oceniać kandydatów do Sądu Najwyższego i przesyłać te kandydatury do prezydenta, a prezydent będzie je zatwierdzał. W Sądzie Najwyższym znajdą się osoby, o których sędziowie SN nic nie wiedzą, może będą to bardzo dobre osoby, a może bardzo złe. Nie mamy możliwości weryfikacji tego

Podczas tego samego wystąpienia stwierdziła, że "jest przy ścianie" i może tylko "trwać w swoim mniemaniu, że jest pierwszym prezesem SN".

'Mam czas i chęci, ale jeżeli chodzi o prawo to ja mogę doczytać'. Tak wybierano ławników do Sądu Najwyższego

Więcej o:
Komentarze (243)
Polska chciała, by Niemcy nazywali Gersdorf "byłą prezes". MSZ Niemiec: Nie ma powodu, by tak robić
Zaloguj się
  • piotr.ryka

    Oceniono 50 razy -14

    Wraz z Tuskiem skończyły się czasy, gdy Niemcy decydowali o tym, co ma być w Polsce.

  • fields1

    Oceniono 27 razy -13

    Szkopuł w tym, że to jest była prezes. Nie ma co się obrażać na rzeczywistość.

  • jozbieszczad

    Oceniono 37 razy -13

    Przecież to jest kabaret .

    Co byłoby gdyby to rosyjskie służy zapłaciły za przyjazd i zaprosiły pod skrzydełka ex prezes ?
    Hę ?

  • ponury424

    Oceniono 26 razy -10

    Zachowanie tej pani, dosłownie, skamlącej w Niemczech, uwłacza powadze SN któremu niestety prezesowała, jak również godności Polski i Polaków oraz zwykłej ludzkiej przyzwoitości.
    To niesłychane żeby jechać do kraju ościennego, tak w przeszłości "zasłużonego" dla naszego kraju, i wzywać do ingerencji w wewnętrzne legislacyjne prawodawstwo naszego państwa.
    Szanowna pani prezes nawet nie sięgnęła dna, ale stuka do niego od spodu.

  • adalberto3

    Oceniono 20 razy -8

    Polska ambasada w Berlinie nie ma wyczucia. Wizytę pani Gersdorf powinni przemilczeć. Sami Niemcy chyba już zapomnieli, jak po zjednoczeniu wysłali prawników, urzędników czy wykładowców do wschodnich landów. Starzy ich odpowiednicy, jeszcze z DDR, stracili pracę w stylu gorszym niż pani Gersdorf.

  • jan_sobczak1

    Oceniono 27 razy -7

    Niemcy zawsze byli, są i będą nam wrogie. Smutne jest to że zawsze znajdzie się jakaś świnia która za pare euro albo za fuchę pucybuta opluje swój kraj. Pan T i pani G pokazali że bliżej im do najstarszego zawodu świata niż do polityka czy sędzio-polityka.

  • cichwoda

    Oceniono 21 razy -7

    zastanawiam się po co te demonstracje farmazonów trizubów Kasprzaków, Krzywonosów, Wałęsów starych I młodszych, Hadaczy, Polinów I Batorych skoro pani sonzia Gersdortowa była I jest sonziom. Tak na marginesie gdzie je Kazimiera Szczuka?

  • swinton

    Oceniono 25 razy -7

    Jak Polacy nazywali Bartoszewskiego profesorem to sad niemiecki nakazal usunac takowy zapis z Wikipedii.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX