Julia Pitera dostała zaproszenie od marszałka Sejmu. I się wściekła. "Nie istnieje granica"

- Jak widać, nie istnieje granica podyktowana przez ludzką przyzwoitość, której politycy Prawa i Sprawiedliwości nie byliby w stanie przekroczyć - tak o zaproszeniu wysłanym przez Marka Kuchcińskiego napisała Julia Pitera.

Zdaniem Julii Pitery, posłanki w Parlamencie Europejskim, nie miała ona szans na udział w Zgromadzeniu Narodowym, organizowanym z okazji 550-lecia polskiego parlamentaryzmu. Jak twierdzi sama zainteresowana, list przyszedł na jej prywatny adres 10 lipca. 

"Termin potwierdzenia udziału upływał w dniu 6 lipca. Problem w tym, że zaproszenie to zostało nadane na poczcie właśnie 6 lipca" - pisze Pitera. I dodaje: "Jak widać, nie istnieje granica podyktowana przez ludzką przyzwoitość, której politycy PiS nie byliby w stanie przekroczyć".

Zgromadzenie Narodowe - święto za ponad milion złotych

Wielka pompa, wielkie wydatki, wielkie oczekiwania. Wyszło do bólu przewidywalnie. Wszyscy pokłócili się ze wszystkimi. Święto polskiej polityki pokazało nam - który już zresztą raz? - jak jest ona podzielona i że próżno oczekiwać w tej kwestii jakichkolwiek zmian. Zgromadzenie Narodowe na Zamku Królewskim było porażką dla wszystkich stron.

Prawo i Sprawiedliwość przegrało, bo okazało się gospodarzem, który organizuje wystawny bal, ale gdy przychodzi co do czego, bawi się na tym balu sam. Oczywiście partia rządząca się tym nie przejmie. Politycy PiS-u publicznie będą mówić, że "opozycja już tak ma" albo że "totalni znów pokazali, jacy są naprawdę".

CZYTAJ TEŻ: 

Jeśli jesteś bardziej wymagającym czytelnikiem, to musisz wypróbować nasz nowy newsletter >>> 

Więcej o:
Komentarze (279)
Julia Pitera dostała zaproszenie od marszałka Sejmu. I się wściekła. "Nie istnieje granica"
Zaloguj się
  • dar61

    Oceniono 1 raz -1

    Spokojnie, Rodacy!
    Historia uczy, że w XVI wieku, na jego początku, Sejm wywalczył swą przewagę i odebrał od króla i nielicznej oligokracji decyzyjność w sprawach państwa.
    Odzyskiwanie trwało jeno kilka lat.
    Byle do wyborów!

  • wk-19

    Oceniono 2 razy -2

    A czy konstytucja nakłada na marszałka jakieś terminy? Przecież założył, ze poczta działa błyskawicznie. W mojej wsi pocztę otrzymuję raz w miesiącu jak dobrze pójdzie!.

  • jan_sobczak1

    Oceniono 3 razy -3

    A kogo obchodzi co doopolizy Berlina z PO mają do powiedzenia.

  • flyer

    Oceniono 4 razy 4

    Btw. oglądałem kawałek tego cyrku z histerycznym zawołaniem Maliniaka na końcu wystąpienia. A nawet słuchałem bredzenia jakiegoś historyka w TVP, że z racji tego, że ponad 200 lat temu uchwalili nasi przodkowie [bo przecież nie my - inna sprawa, że jej uchwalenie przypominało uchwalenie sanacyjnej Konstytucji Kwietniowej, czyli bez quorum] Konstytucję to mamy jakieś większe prawa w UE. Tymczasem gdyby poszukać, to wbrew KOMUNISTYCZNEJ propagandzie wcześniejsze akty normujące [normatywne] ustrój państwa nie były wcześniej wcale taką rzadkością - to komuniści albo sanacja wpadła na pomysł, że skoro nie możemy konkurować z innymi krajami w innych dziedzinach oprócz produkcji ziemniaka, to będziemy konkurować "w Konstytucji". ;>
    Po drugie Maliniak jest niedouczony, bo bredził o "szukaniu pomocy w innych państwach" - pewnie mu się Targowica wbiła w mózg i nie chce wyjść, tymczasem w trakcie różnych powstań i zrywów Polacy też szukali wsparcia na Zachodzie - czyli co "powstańcy" włącznie z "Powstaniem Warszawskim" to sprzedawczyki? ;>

  • flyer

    Oceniono 4 razy 0

    No i po kiego przywołujecie niezłomną Piterę? Na początku 8. letnich rządów PO i po sprawie jakiegoś ministra z PiS, który kupił na służbową kartę rybę za parę złotych, J.Pitera gardłowała, że "My" wprowadzimy jawny publicznie rejestr wydatków rządowych na służbowe karty. I co zostało z jej gardłowania - "Sowa i przyjaciele". ;>

  • a1k5

    Oceniono 7 razy -3

    Toast Tuska i totalnej opozycji !

    Na zdrowie!
    Bitte!
    Do dna!
    A zagrycha?
    Wystarczą wartości UE!

    Gonić to zakłamane towarzystwo i lać po piętach...

  • uo.rety

    Oceniono 5 razy 3

    To nie było święto, to była stypa po demokracji.
    Kraj w którym dygnitarz, druga osoba w państwie, p.o. nadzorcy parlamentu, może bez cienia wstydu odbierać posłom opozycji zarówno dochód jak i możliwość zabierania głosu i wyrażania protestu - demokracją dawno być przestał. To jest, na razie, taka sobie demokraturka, pod przewodnictwem "szeregowego posła", który za nic nie odpowiada, ale steruje marionetkami które w jego imieniu ośmieszają państwo ( no wysłaliśmy zaproszenie po terminie - i co nam zrobisz?), prawdziwą dyktaturą ten kraj dopiero się stanie - i będzie tak pięknie jak w Turcji, albo na Białorusi...

  • loneman

    Oceniono 7 razy 3

    To poczatek kiepskich zartow i nekania opozycji ale metody iscie bolszewickie i wyrachowane..

  • mamlas_q

    Oceniono 6 razy 0

    To ona nie była wściekła już wcześniej? A propos listu: to czego oczekiwała po styropianowym kumplu?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX