Dlaczego Jean-Claude Juncker chwiał się na szczycie NATO? Spytaliśmy polskich polityków z Brukseli

Jacek Gądek
Po szczycie NATO media na całym świecie zastanawiają się, co było przyczyną dziwnego zachowania Jeana-Claude'a Junckera. Najważniejszy polityk w instytucjach Unii Europejskiej słaniał się na nogach. Oficjalna wersja: atak rwy kulszowej. A co się mówi w kuluarach? Zapytaliśmy polskich polityków w Brukseli.

3 lipca. Strasburg. Budynek Parlamentu Europejskiego. Salon, w którym odbywają się przyjęcia. Wieczorem szef PE Antonio Tajani wydaje tu uroczystą kolację - na przywitanie premiera Mateusza Morawieckiego. Jutro szef polskiego rządu ma wystąpić przed europosłami i mówić o swojej wizji Europy.

Na liście gości nie było szefa Komisji Europejskiej Jeana-Claude’a Junckera. Ale przyszedł.

Juncker klepnął Morawieckiego po plecach, z odsieczą przyszedł mu Suski

Mówi uczestnik kolacji, polityk opozycji: - Byliśmy zgodni, że jego niespodziewana obecność to przyjazny i sympatyczny gest. Był przez 15 minut. Przed kolacją. Na aperitifie.

Szef PE Włoch Antonio Tajani zadbał, by na stole znalazły się polskie wina. Aperitifem było białe wino z Podkarpacia. Juncker był - jak słyszymy - kordialny. Czyli serdeczny.

Teraz mówi polityk PiS: - Juncker przyszedł na jedyny interesujący go punkt, czyli aperitif. Chwalił polskie wina. Mówił, że są bardzo dobre.

Scenę opisuje nasz rozmówca. W czasie small talk z Mateuszem Morawieckim Juncker był bardzo przyjazny. - W pewnym momencie Juncker niespodziewanie i mocno klepnął Morawieckiego po plecach. A jemu, jak wiadomo, klepać się nie dajemy - śmieje się nasz rozmówca.

Obok był szef gabinetu politycznego premiera - Marek Suski, prywatnie figlarz. - Suski podszedł do nich i jeszcze mocniej klepnął Junckera w plecy. Aż zadudniło. Juncker najwyraźniej poczuł się zadowolony i powiedział: "chcę mieć z tym ministrem zdjęcie". Objęli się, Suski i Juncker, uśmiechnęli i ktoś zrobił im taką fotografię. Po wypiciu aperitifu, krótkich rozmowach i poklepywaniu Jean-Claude Juncker opuścił przyjęcie.

Szef KE chwieje się na szczycie NATO

Podczas zakończonego właśnie szczytu NATO w Brukseli Juncker chwiał się na nogach tak mocno, jakby na aperitifie się nie skończyło. Gdyby nie przywódcy innych państw, niechybnie by się przewrócił.

Premier Portugalii Antonio Costa tłumaczył jego chwiejny krok tym, że Junckerowi doskwiera rwa kulszowa. Natomiast premier Holandii Mark Rutte stwierdził, że od dłuższego czasu szef KE "ma problemy z plecami". Kilku przywódców pomagało szefowi KE zachować równowagę. A pozostali, w tym prezydent USA Donald Trump, zachowywali dystans.

Wylewny jak Juncker

To, że Juncker jest wylewny i zachowuje się niekonwencjonalnie, wiadomo od lat. Szepty, że to przez alkohol, są normą. Jedni bronią szefa KE, inni bronią się przed nim.

Mówi polski polityk pracujący w PE: - Instytucje europejskie mają tak dziwny charakter, że nawet takie incydenty [jak podczas szczytu NATO] nie wywołują tu oburzenia. W państwach narodowych coś takiego zupełnie dyskwalifikowałoby polityka. A w Brukseli? Tu uchodzi to płazem. Sam patrzę na to z ogromnym zdumieniem.

Jak podkreśla, to nie pierwszy przypadek, gdy Juncker zachowuje się po "junckerowsku". A może to rwa kulszowa, promieniujący ból pleców? - Nie, ewidentnie nie - parska śmiechem nasz rozmówca. I wzdycha: - Zadziwiające, że nawet w tak ważnych momentach Juncker nie potrafi się powstrzymać.

Juncker kolekcjonuje dziwne zachowania

Inne przykłady osobliwych zachowań szefa KE? Na brukselskich korytarzach pamiętana jest mu wylewność na obchodach 60-lecia podpisania Traktatów Rzymskich i wizyta w Watykanie.

To był marzec. W czasie audiencji, gdy papież Franciszek apelował do przywódców Unii Europejskiej o zachowanie solidarności, Juncker rozpłynął się na krześle i drzemał. Wcześniej chciał bardzo wylewnie przywitać się z Franciszkiem, ale papież zachował czujność i dystans.

- Zdarzało się też, że na sali plenarnej PE zachowywał się niekonwencjonalnie. Ostatnio jednak, podczas debaty z premierem Morawieckim, nie można mu nic zarzucić - podkreśla nasz rozmówca z PiS, który Junckera lubi krytykować.

Akurat język mu się nie plącze

Juncker jest albo mniej, albo bardziej ekstrawagancki. Obejmuje, całuje w czoło, zwichruje komuś włosy albo znienacka pogładzi po głowie. Jak jednak podkreślają nasi rozmówcy, język mu się nie plącze. Rozmówca z szeregów PiS: - Wszyscy się oswoili z tym, jaki jest szef KE.

 

Kolejny polityk PiS bardzo często bywający w Brukseli: - Najlepiej to by było, gdyby on sam honorowo podał się do dymisji ze względu na stan zdrowia. Ale tego nie zrobi. Zresztą trudno byłoby potem wyłonić nowego szefa Komisji Europejskiej. Politycy z innych państw próbują więc udawać, że czegoś nie widzą, licząc, że jakoś dotrwa do jesieni przyszłego roku.

Podział najwyższych stanowisk w UE to zawsze puzzle. Cztery lata temu dwie największe frakcje - chadecy i socjaliści - je ułożyli. Wyjąć Junckera z tej układanki to jak zburzyć cały obraz. A na nowo się porozumieć, gdy zbliżają się wybory europejskie, też byłoby trudno. Układ więc trwa, choć Juncker czasami słania się na nogach. 5-letnia kadencja urzędującej KE kończy się właśnie jesienią przyszłego roku - to będzie moment nowego rozdania, a Juncker będzie mógł odejść.

Taką też diagnozę stawia polityk PiS: - Przywódcy mają tyle problemów na głowie, że nie chcą wracać do negocjacji, żeby na rok obsadzić nową osobą najwyższe stanowisko.

Juncker wita europejskich przywódcówJuncker wita europejskich przywódców Fot. za Youtube

"To, co widziałem na własne oczy, nie wyglądało na żadną chorobę"

Polityk obozu władzy pracujący w Brukseli: - To, co widziałem na własne oczy, nie wyglądało na żadną chorobę, ale niestety na konsekwencje wypicia jednego kieliszka za dużo. Rozmów z nim, żeby się powstrzymywał, było już pewnie mnóstwo.

Ale i on podkreśla, że gdy Morawiecki był w PE, to Juncker w czasie debaty miał trzeźwy umysł. - To była już ósma taka debata w PE, ale na żadnej nie widziałem, by miał kłopot. Tu się powstrzymywał. A dlaczego na wielkich uroczystościach nie potrafi? Nie wiem.

I załamuje ręce nad jego zachowaniem na szczycie NATO. - Cały świat widział. Co tu opisywać? Ale on ma ogromną władzę - kwituje.

Polityk opozycji: - Ekstrawagancja Junckera jest traktowana w Brukseli jako jego osobisty styl: że po prostu taki jest, wylewny i swobodny, bo już bardzo długo jest na wysokich stanowiskach.

Rzecznik KE Margaritis Schinas tłumaczył dzisiaj podczas konferencji, że w środę Juncker cierpiał z powodu "bardzo bolesnego ataku" rwy kulszowej. - Szef KE publicznie przyznał, ze rwa kulszowa ma wpływ na jego poruszanie się. To właśnie się stało w środę - zaznaczył Schinas.

Jeśli jesteś bardziej wymagającym czytelnikiem, to musisz wypróbować nasz nowy newsletter >>>

Jean-Claude Juncker wściekły na Parlament Europejski: "To jest śmieszne! Parlament się ośmieszył"

Więcej o:
Komentarze (150)
Czy Jean-Claude Juncker ma kłopot z alkoholem? Szczyt NATO to tylko jeden z incydentów
Zaloguj się
  • karo80.0

    Oceniono 25 razy 5

    Zidiocenie mediów i polityków jak widać postępuje. Opowiastki o podchmielonym Junckerze klepiącym gapiowatego Morawieckiego, „figlarnym” jełopie Suskim klepiącym Junckera... Żenada.

  • rutylowy

    Oceniono 25 razy 5

    Długopis, podczas ataku choroby filipińskiej.
    natemat.pl/243427,film-bardzo-zmeczony-andrzej-duda-w-kosciele-na-wolyniu

  • mojamagna

    Oceniono 14 razy 4

    jakby na to nie patrzeć, to on był nawalony w pracy. Ktoś powinien był wezwać policję, użyliby alkomatu i wszystko byłoby jasne:)

  • maras63

    Oceniono 28 razy 4

    U mnie w mieście tez jest kilku takich wylewnych. Czasami drzemią na ławkach, czasami witają się ze wszystkimi, nie są interesowni, już za 2 złote można kupić ich sympatię. Czy mają szansę w strukturach europejskich?

  • alima.zgali451

    Oceniono 7 razy 3

    Kaczy szambowóz jeszcze nie podjechał pod redakcję gazety, że na razie ujada tylko smarki6?

  • kastoripollux

    Oceniono 11 razy 3

    Pijany jak wór. Ktoś powinien zrobić porządek z tym alkoholikiem.To skandal co się w tej UE wyrabia. Junker nie pierwszy raz się tak zachowuje. Drugi Jelcyn - no chyba, ze go Putin poczęstował nowiczokiem, ale to by była już afera a pijaństwo tego drania nie jest chyba dla nikogo tajemnicą. Wymyślili rwę kulszową, tak jak Kwaśniewskiemu chorobę filipińska.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX