Kolejne posiedzenie komisji ds. Amber Gold. Przesłuchano urzędniczkę skarbówki w Gdańsku

Komisja ds. Amber Gold

Komisja ds. Amber Gold (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Komisja śledcza ds. Amber Gold przesłuchała Marię Liszniańską, byłą zastępczynią dyrektora Izby Skarbowej w Gdańsku. Komisja miała przesłuchać też Tomasza Rzewuskiego, byłego Naczelnika III Urzędu Skarbowego w Gdańsku, ale ten nie stawił się na posiedzeniu.

Amber Gold oraz przynależna jej linia lotnicza OLT Express nie dopełniały podstawowych obowiązków podatnika, czyli nie płaciły podatków, ani nie składały sprawozdań finansowych – tak wynika z dotychczasowych zeznań świadków. Funkcjonariusze gdańskiej delegatury Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego prawdopodobnie wiedzieli o tym fakcie od 2011 roku.

Komisja Amber Gold wyklucza Piętę ze swojego składu >>>

Komisja ds. Amber Gold – zeznania Marii Liszniańskiej

Maria Liszniańska była pełniącą obowiązki naczelnika I Urzędu Skarbowego w Gdańsku, a potem wicedyrektorem Izby Skarbowej w Gdańsku.

Zeznając, przed komisją śledczą ds. Amber Gold powiedziała, że w 2010 roku Amber Gold była jednym z wielu podmiotów, które nie składały zeznań podatkowych. - W I Urzędzie Skarbowym w Gdańsku Amber Gold była wówczas jedną z trzech tysięcy osób prawnych, która niczego nie składała - powiedziała świadek.

Przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann pytała świadka o to, czemu urzędnicy nie reagowali po informacji z sądu rejestrowego, że Marcin P. wykonywał wielomilionowe transakcje oraz podniósł kapitał w spółce z miliona do dziesięciu milionów złotych. Maria Liszniańska powiedziała, że miała zbyt mało czasu na nauczenie pracowników odpowiednich zachowań.

- Te informacje do mnie nie trafiały, by nauczyć pracowników prawidłowego reagowania na informacje, które otrzymują potrzeba czasu, w ciągu roku nikt tego nie zrobi. Ja i tak zrobiłam tam ogrom pracy, musiałam wymienić pracowników, ale ten proces to nie jest chwila, moment - dodała Maria Liszniańska.

Komisja ds. Amber Gold – Tomasz Rzewuski

Pierwszy z wezwanych na posiedzenie sejmowej komisji do spraw Amber Gold świadek, nie stawił się na wezwanie. Wczoraj Tomasz Rzewuski, były naczelnik III Urzędu Skarbowego w Gdańsku, przesłał do komisji tygodniowe zwolnienie.
Dokumentu nie wystawił lekarz sądowy, dlatego przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann z PiS wezwała nieobecnego do uzupełnienia zwolnienia.

Amber Gold – czym była?

Amber Gold została założona jako spółka w 2009 roku. Obiecywała klientom inwestycje w kruszce po cenach zdecydowanie lepszych niż lokaty bankowe. W 2011 roku kupiła trzy linie lotnicze i na ich bazie stworzyła przewoźnika OLT Express. Spółka ogłosiła upadłość w sierpniu 2012 roku. Miała oszukać 19 tysięcy osób na łączną kwotę 850 milionów złotych.

Szef Amber Gold o gdańskiej skarbówce

Na nieudolną pracę gdańskiej skarbówki wskazywał sam Marcin P., szef spółki. W październiku zeszłego roku zeznawał on przed komisją śledczą ds. Amber Gold, że jego działalność mogła mieć miejsce z powodu „wielu szczęśliwych zbiegów okoliczności”, które później uznał jednak za nieprzypadkowe. Ocenił pracę urzędu skarbowego w Gdańsku jako co najmniej „żałosną”.

PiS szykuje nową komisję śledczą. "Zdechła komisja ds. Amber Gold, to nowej zabawki potrzeba"

Czy te osoby mogły się kiedykolwiek spotkać? W tym quizie trzeba mieć wiedzę i dobrze kojarzyć
1/20Podajemy dwie postaci historyczne, na podstawie tego, kiedy żyły, określcie, czy mogły się spotkać. Na początek Napoleon Bonaparte i caryca Katarzyna:
Zobacz także
  • Poseł Stanisław Pięta (fot. Dawid Chalimoniuk/AG) Stanisław Pięta stracił miejsce w komisji Amber Gold. Przeciwko odwołaniu było ośmiu posłów PO
  • Marian Janicki przesłuchiwany w sprawie Amber Gold Komisja ds. Amber Gold przesłucha byłego szefa BOR-u, gen. Mariana Janickiego
  • Krzysztof Bondaryk Były szef ABW przed komisją Amber Gold. "Delegatura stwierdziła, że nie było złota"
Komentarze (36)
Amber Gold. Komisja przesłuchała urzędniczkę gdańskiej skarbówki
Zaloguj się
  • def11

    Oceniono 12 razy 8

    A gdzie wielki śledczy, wielki moralizator, wielki autorytet moralny i wielki nauczyciel ?
    Gdzie wielka Pięta ?! :)

  • fakduck

    Oceniono 14 razy 8

    Proszę podpisujcie: naszademokracja.pl/petitions/europo-bron-sadu-najwyzszego

  • antropoid

    Oceniono 12 razy 6

    Nie uda się gangowi "Balbiny" załatwić Tusków przez "kumisje", to się rozwiąże problem jak z Lepperem, czy Blidą...

  • lisstom

    Oceniono 7 razy 5

    >>>> Na nieudolną pracę gdańskiej skarbówki wskazywał sam Marcin P.,
    >>> szef spółki. W październiku zeszłego roku zeznawał on przed komisją śledczą
    >>> ds. Amber Gold, że jego działalność mogła mieć miejsce
    >>> z powodu „wielu szczęśliwych zbiegów okoliczności”,
    >>> które później uznał jednak za nieprzypadkowe.

    Anonimowym autorom tego tekstu chciałbym przypomnieć, że KAŻDY OSKARŻONY, który wie, że jest winny i będzie ukarany, MA PRAWO ŁGAĆ jak kolokwialna bura suka, a żadna dodatkowa kara z tego tytułu go nie spotka.
    Marcin P. dobrze wie, że czeka go baaardzo długa odsiadka.

    Dlatego nie należy podniecać się faktem, że Marcin P. coś powiedział lub czegoś nie powiedział.
    Może to być zarówno 100% prawdy jak i 100% kłamstwa, opowiedzianego w tym celu, by mnożyć wątki, zaciemniać i w ten sposób utrudnić wymiarowi sprawiedliwości ustalenie stanu faktycznego.

    Chyba, że i dziennikarz ma jakiś cel w tym, by mnożyć wątki, mącić i zaciemniać - wtedy przyjmowanie zeznań Marcina P. za dobrą monetę i pozostawianie ich bez komentarza ma swój sens.

  • turkiestan

    Oceniono 2 razy 2

    Ależ teraz wszyscy mądrzy.Pamiętam tamte czasy.Ja jednak Amber Gold od początku uważałem za pralnie brudnych pieniędzy.Jednak w czasie gdy mieliśmy potężne dotacje z UE tylko że trzeba było wyłożyć ileś tam swoich pieniędzy.Resztę dawała UE.Spodobało mi się że uruchomiono nawet te pieniądze trzymane w schowkach żeby tylko jak najwięcej inwestycji zrobić.Pamiętam co działo się gdy zaczęto publicznie mówić że coś się dzieje w Amber Gold.W mediach na okrągło pokazywali wszystkich których zniszczył Urząd Skarbowy bądź instytucje państwa.Wszyscy bali się podjąć jakiejkolwiek decyzji żeby nie oskarżono ich że doprowadzono do bankructwa Amber Gold.Wtedy Tusk chciał żeby wydać ustawę która pozwoli nadzorowi finansowemu wejść do banków spółdzielczych (SKOK i Amber Gold).Pamiętam co wtedy wyprawiał kurdupel.Chciał się wściec i napuścił swoich wygłodniałych Amstafów na Tuska.Pamiętam to bo właśnie wtedy dowiedziałem się że moje oszczędności w SKOK nie mają żadnej gwarancji.Właśnie wtedy zerwałem lokatę i wypisałem się z członkostwa w tym cyrku!!!Oczywiście wprowadzenie ustawy która zmuszała by tylko Amber Gold do nadzoru KNF było by kpiną prawną.Nie po to pajac warszawski tyle razy szukał na Tuska haka żeby go udupić i przejąć władzę a przy okazji wciągnąć w to innych ludzi (tak jak lot do Smoleńska) żeby złość Polaków zwielokrotnić.To mu się wreszcie udało.Kombinował już pajac wcześniej gdy był kryzys światowy.Oddawał Tuska pod Trybunał Stanu jeżeli ten nie wpompuje miliardów z budżetu do banków tak jak to robią inni.Wtedy Tusk nie ugiął się i nie dał nawet złotówki na premie dla prezesów banków.No a zaraz potem było powódź.Gdyby Tusk wpompował kasę do banków trzeba by zaciągać pożyczki na pomoc powodzianom i akcje ratownicze oraz usuwanie skutków.No ale on kurdupel polski przejął by władze od znienawidzonego Tuska i ratował by nas Polaków z nędzy w którą nas wpakował!!Wracając do Amber Gold to dokładnie obserwowałem jak wszyscy wtedy bali się podjąć jakiejkolwiek decyzji.Dziennikarze codziennie pokazywali jak zniszczono Optimus i inne firmy żądając natychmiastowej spłaty zaległych podatków.Pokazywali jak władza blokując działalność banku(bardzo wysokie prawdopodobieństwo przestępczej działalności) doprowadziła do zniszczenia banku.Zresztą w tamtym czasie kurdupel wszędzie widział przestępczą działalność.Pamiętam jak został premierem i zwolnił wielu prezesów tłumacząc to ich korupcją i nadużyciami.Wsadził tam swoich ludzi jako zarząd komisaryczny.Mieli sprawdzić całą dokumentację i pokazać nadużycia poprzedników.Po 3 miesiącach nic nie znaleźli ale że już zapoznali się z dokumentacją i działalnością firmy zostawali prezesami.Już nie oskarżał swoich ludzi o to że kradną i jeszcze biorą za to tak wysokie pensje tylko sam podniósł im pensje o 50 -100%.Dziennikarze to szybko wyłapali i zaczęli pukać do Jarosława żeby im to wytłumaczył dlaczego poprzednicy okradali państwo swoimi wysokimi pensjami a gdy przyszli jego ludzie on dał im jeszcze tak wysokie pensje??? Pamiętam co wtedy odpowiedział.Jak panowie wiecie moja partia nie dopuszcza nawet myśli o korupcji.Dlatego żeby moi podwładni nie dali się skorumpować muszą bardzo dobrze zarabiać.Wtedy zrozumiałem że PiS to usankcjonowanie złodziejstwa.Bo tyle się należało zgodnie z prawem.Jak sami widzicie złodzieja i bandziora można i po latach oskarżyć i skazać.Złodzieja który okradnie naród zgodnie z prawem:Bo mi się to należało-nie wolno nawet oskarżyć i nazwać złodziejem czy bandytą bo można za prawdę trafić za kratki na wiele lat!!!!Szkoda tylko że UE nie ma narządzi żeby takich złodziei co okradają własny naród który im powierza swoją krwawicę można było wsadzić na długie lata za kratki!!!!Sparaliżowali wszystkie instytucje kontroli władzy a teraz robią co tylko chcą!!!Jak zdziczałe bandy na dzikim zachodzie!!!!Tylko że my żyjemy w Polsce i w cywilizowanym kraju i w 21 wieku a nie na Dzikim Zachodzie jak się wydaje PiS!!!

  • weredyk_pl

    Oceniono 3 razy 1

    Słyszałem to przesłuchanie w radiu. Bardzo powściągliwie i oszczędnie piszecie Czerska: przecież to miazga, babka pękła i ujawniała, jak firma zaprzyjaźniona z partią rządzącą była nietykalna. Obracała milionami i nie odprowadzała podatków i vatu przez parę lat, a skarbówka tylko wysyłała co kwartał delikatne upomnienie i nie wszczynała sankcji.Ambergold nie został nawet wciągnięty na listę trudnych płatników, nic. Wassermanowa dobrze powiedziała kobiecie: niech powie to podatnikom, którzy wiedzą, co ich spotyka jak się spóźnią z głupim pitem. Kobieta tłumaczyła się mentalnością urzędniczą. Nie informujecie czytelników o tym zeznaniu urzędniczki, bo szkodzi waszej ukochanej PO, co nie? ;)

  • idioteka-narodowa

    Oceniono 3 razy 1

    Nie sądy,a posłowie rozstrzygną o winie i karze Marcina P.? Skandal,aby zwyczajni posłowie,w odwecie na opozycji,przepytywali i badali aferę,których jest wiele i dziś,ale tych dzisiejszych jeszcze prokuratura nie dopadła.

  • Kajetan Donizowski

    0

    Znam p. Liszniańską. Takiej drugiej "zajadłej" na przestępców podatkowych ze świecą szukać. Vincent Piniendzy nie ma i nie bendzie Rostowski zrobił z niej kozła ofiarnego. Wiem, że wszystko co powiedziała w tej sprawie to prawda.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje