Są opinie Biura Analiz Sejmowych ws. zakazu aborcji. Jedna z nich nie spodobała się Kai Godek

Biuro Analiz Sejmowych opublikowało opinie dotyczące obywatelskiego projektu zakazującego aborcji w przypadku ciężkich wad płodu. Z dwóch opinii wynika, że jest on zgodny z konstytucją. Trzecia opinia - autorstwa ekspertek BAS - wskazuje jednak na jego negatywne konsekwencje.

"Zatrzymaj Aborcję" to obywatelski projekt ustawy, zakładający całkowity zakaz przerywania ciąży ze względu na ciężkie wady płodu. Od 1 września do 15 listopada pod projektem podpisało się 830 tys. osób. Sejm skierował projekt do dalszych prac w komisjach na początku roku. Jedną z inicjatorek projektu jest Kaja Godek z fundacji "Życie i Rodzina".

Biuro Analiz Sejmowych opublikowało w ostatnich dniach opinie na temat projektu. Z jednej z nich - autorstwa zewnętrznego eksperta dr. hab. Marka Dobrowolskiego z Katedry Prawa Konstytucyjnego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego - wynika, że projekt jest zgodny z konstytucją.

Dr hab. Dobrowolski przypomina, że "zgodnie z art. 38 Konstytucji RP każdemu człowiekowi przysługuje prawo do ochrony życia". Chwilę później dodaje, powołując się na orzeczenia i analizy TK:

chodzi o konstytucyjną ochronę życia „jako takiego”, rozumianego „jako ochrona biologicznej egzystencji człowieka”, podejmowaną „bez względu na społeczną wartość jaką przedstawia”, co oznacza również zakaz „różnicowania wartości ludzkiego życia w zależności od np. pozycji społecznej albo wieku konkretnej osoby”

Podkreśla również, że "współcześnie nie może ulegać wątpliwości, iż - biologicznie rzecz ujmując – życie (zarodka) rozpoczyna się w momencie połączenia męskiej i żeńskiej komórki rozrodczej".

Ochrona życia od poczęcia

Do podobnych wniosków dochodzi kolejny zewnętrzny ekspert - dr hab. Paweł Sobczyk z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Opolskiego. Według dr hab. Sobczyka projekt "wpisuje się w koncepcję zapewnienia większej intensywności ochrony życia dziecka nienarodzonego".

W komentarzach do Konstytucji RP zwraca się uwagę, że poszanowanie i ochrona godności zapewnione w art. 30 mają charakter nieograniczony. Oznacza to, że obejmują one swoim zasięgiem nie tylko człowieka żyjącego tzn. od chwili urodzenia do śmierci, ale także od momentu poczęcia i po śmierci człowieka

- czytamy w opinii prawnika. Zauważa on, że autorzy tekstu "proponują rozstrzygnięcie konfliktu konstytucyjnych wartości – tzn. wolności matki dziecka i życia dziecka nienarodzonego – na korzyść dziecka".

"Trudno takie działanie uznać – w mojej ocenie – za niezgodne z obowiązującą ustawą zasadniczą" - podsumowuje.

Ekspertki BAS o zagrożeniach

W kolejnej analizie - tym razem autorstwa ekspertek zatrudnionych w Biurze Analiz Sejmowych - czytamy jednak o negatywnych konsekwencjach projektu. 

Wystąpić mogą również skutki niezamierzone przez projektodawców, takie jak dokonywanie części aborcji nielegalnie lub za granicą, prowadzenie uporczywej terapii dzieci z wadami letalnymi, poczucie dyskryminacji rodzin, jeśli nie zapewni się im odpowiedniego wsparcia

- piszą dr Izabela Bień i Justyna Osiecka-Chojnacka.

Specjalistki BAS dodają, że "dążenie do radykalnego ograniczenia możliwości podjęcia przez kobietę decyzji nie cieszy się dużym poparciem, a powoduje coraz większą radykalizację debaty oraz aktywność środowisk politycznych zmierzających do aborcji na żądanie".

Zauważają również, że wprowadzenie ograniczenia w aborcji doprowadzi do zwiększenia nakładów "na prowadzenie ciąż trudnych oraz późniejszą opiekę neonatologiczną noworodków z ciężkimi wadami".

Kaja Godek: To hańba

Na opinię Bień i Osieckiej-Chojnackiej zareagowała w oświadczeniu Kaja Godek, jedna z inicjatorek projektu "Zatrzymaj Aborcję". "Wydanie takiego dokumentu przez Biuro Analiz Sejmowych jest hańbą dla Rzeczypospolitej Polskiej" - stwierdziła Godek.

Autorki opinii dr Izabela Bień i Justyna Osiecka-Chojnacka argumentują, że uchwalenie ustawy #ZatrzymajAborcję niesie obciążenie dla finansów państwa. Jest to retoryka żywcem wyjęta z haniebnej nazistowskiej akcji T-4, gdzie przeliczano koszty utrzymania jednego niepełnosprawnego i w ten sposób udowadniano konieczność fizycznej likwidacji osób ułomnych

- pisze działaczka. Inicjatorka projektu zarzuca również ekspertkom BAS, że nie odnoszą się do artykułu konstytucji, mówiącego o ochronie życia. "Czy dlatego, że nie pasował do forsowanych tez?" - pyta retorycznie Godek.

Oto do czego prowadzi całkowity zakaz aborcji. Salwador powinien być dla Polaków ostrzeżeniem

Więcej o:
Komentarze (117)
Zakaz aborcji. Biuro analiz publikuje opinie dot. projektu Kai Godek
Zaloguj się
  • kocurko

    Oceniono 78 razy 76

    Aborcja na żądanie matki (do12 tygodnia) i prawo do godnej śmierci w przypadku nieuleczalnych chorób to podstawowe prawo człowieka

  • pinio67

    Oceniono 49 razy 45

    przecie ta godek (komp nie chce pisać dużej litery - niegupia maszyna ;) ) to chodzący argument za przerywaniem ciąży

  • Jan Janicki

    Oceniono 44 razy 40

    Takie jedno małe pytanie,kto tym ,, ekspertom'', przyznał stopnie naukowe i za co????,prywatny bełkot a nie rzeczowa analiza na podstawie obecnej wiedzy.Z ich wywodów to zapylone nasionko to już drzewo.Brawo.

  • jxl82

    Oceniono 35 razy 31

    Trzeba będzie ją czymś uciszyć. Może posada w ORLENIE? Rozchodzi się Pis. Karnowscy atakują Sakiewicza, Ziobro walczy z Morawieckim, wszyscy czuja że Jarkowi Duda śmierdzi już cmentarzem.

  • Waleria Ksycka

    Oceniono 32 razy 28

    Te osoby z tym jakimś Godkiem na czele jak nie chcą to niech nie robią aborcji. Nie ma przymusu. Ale jakim prawem grupa nawiedzonych chce narzucić swoje poglądy kilku milionom kobiet?

  • fakiba

    Oceniono 30 razy 28

    Co tam opinia jakiegoś BAS , pominie się a biuro rozwiąże albo co kadry wymieni

  • artau

    Oceniono 26 razy 22

    Fanatyzm od urodzenia, córcia Sobeckiej i Bzdrydzyka?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX