Kandydaci PiS na prezydentów. Warszawa bez zaskoczenia, a w Katowicach?

Kandydatem PiS na prezydenta Warszawy będzie Patryk Jaki. Tutaj nie ma zaskoczenia. Jednak w kilku z największych miast kandydatami Zjednoczonej Prawicy są inne osoby, niż się spodziewano.

Kandydaci PiS na prezydentów największych miast zostali ogłoszeni na konferencji w siedzibie PiS. Ich nazwiska przedstawił prezes partii, Jarosław Kaczyński.

Jeszcze przed konferencją pisaliśmy o tym, kto prawdopodobnie zostanie kandydatem Zjednoczonej Prawicy. W wielu przypadkach przewidywania się sprawdziły, ale było też kilka niespodzianek. 

  • Warszawa - potwierdziły się trwające od dawna spekulacje, że w stolicy kandydować będzie wiceminister sprawiedliwości i szef Komisji Weryfikacyjnej Patryk Jaki. 
  • Poznań - bez zaskoczenia, kandydatem w tym mieście został Tadeusz Zysk.
  • Łódź - po tym, jak rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska odmówiła startu na prezydenta Łodzi, jako prawdopodobny kandydat wymieniany był Waldemar Buda - i rzeczywiście będzie on startował tam w wyborach.
  • Wrocław - zgodnie z naszymi przewidywaniami kandydatką Zjednoczonej Prawicy na urząd prezydenta miasta będzie Mirosława Stachowiak-Różecka.
  • Kraków - tak, jak się spodziewano, o prezydenturę powalczy tam przewodnicząca sejmowej komisji ds. afery Amber Gold, Małgorzata Wassermann.
  • Gdańsk - zgodnie z zapowiedzią szefa PiS na Pomorzu kandydować tam będzie Kacper Płażyński.
  • Lublin - tu zaskoczenie. Typowany był miejski radny i historyk KUL Mieczysław Ryba. Kandydatem będzie jednak Sylwester Tułajew.
  • Katowice - wbrew zapowiedziom kandydatem PiS będzie nie Michał Wójcik, a  obecny prezydent Marcin Krupa.
  • Kielce - tak, jak pisaliśmy, kandydatem PiS został obecny prezydent Wojciech Lubawski.
  • Szczecin - kandydatem Zjednoczonej Prawicy będzie nie - jak prognozowaliśmy - minister gospodarki morskiej Marek Gróbarczyk, lecz Bartłomiej Sochański.
  • Białystok - kandydatem został Jacek Żalek.
  • Bydgoszcz - o prezydenturę ubiegać się będzie Tomasz Latos.
  • Gorzów Wielkopolski - kandydatem PiS będzie Sebastian Pieńkowski.
  • Olsztyn - w jesiennych wyborach z listy Zjednoczonej Prawicy wystartuje Michał Wypij.
  • Opole - kandydatką PiS będzie tam Violetta Porowska.
  • Toruń - kandydatem PiS został Zbigniew Rasielewski.
  • Rzeszów - kandydować ma tam Wojciech Buczak.
  • Zielona Góra - PiS wyznaczyło tam na kandydata Piotra Barczaka.

"To jasne, że dla PiS wybory w miastach będą trudne. Ale nie ma powiązania między sposobem ich prezentacji a ich kampaniami. Zwłaszcza jeśli chodzi o stolicę" - napisał po ogłoszeniu kandydatów dziennikarz "Rzeczpospolitej" Michał Kolanko.

Kandydaci PiS na prezydentów miast. Sylwetki>>> 

Wybory samorządowe 2018 – kiedy?

Na razie nie wiadomo, kiedy odbędą się wybory samorządowe. Znamy jednak prawdopodobne terminy. Zgodnie z ogłoszeniem PKW premier musi zarządzić przeprowadzenie wyborów samorządowych pomiędzy 16 lipca a 16 sierpnia br.

Wybory samorządowe zarządza Prezes Rady Ministrów nie wcześniej niż na 4 miesiące i nie później niż na 3 miesiące przed upływem kadencji rad
– czytamy na stronie PKW. Wybory mogą odbyć się nie wcześniej niż na 30 dni i nie później niż na 7 dni przed upływem kadencji rad, który przypada 16 listopada br. Jeśli nie doszłoby do nowelizacji kodeksu wyborczego, wówczas dniem wyborów samorządowych byłby ostatni dzień wolny od pracy przed upływem kadencji rad. W tym roku jest to 11 listopada. Jednak ze względu na wagę tego święta – setna rocznica odzyskania niepodległości przez Polskę – wybory i tak odbyłyby się innego dnia.

Więcej o:
Komentarze (95)
Kandydaci PiS na prezydentów miast [LISTA]
Zaloguj się
  • 0

    No buraki - przyznać się który z Was urodził się w Warszawie - a który przyciął słomę i przyjechał do Stolicy i rżnie Warszawiaka

  • andrew1507

    Oceniono 4 razy 2

    Złe wieści z Brukseli dla pismafii.
    Zero i bylejaki to dwaj najwięksi szkodnicy od 1989 r.
    Przez ich pofajdane zaangażowanie w ustawy sadownictwa i IPN mogą spowodować ograniczania funduszy unijnych po 2021 r,
    Opozycja demokratyczna musi wygrać wybory (wszystkie do 2019 r) aby oddalić to zagrożenie i nasze dzieci i wnuki przed totalitarnym, wyznaniowym i komunistycznym państwem PiS.

  • andrew1507

    Oceniono 4 razy 2

    Pana Jakiego i jego pryncypa la Ziobre poznaliśmy z wielkiego zaangażowania w niszczenie państwa prawa idemokracji, demolke sadownictwa i takiej zwyklej przyzwoitości.
    Ponadto Pan Jaki jako wyrobnik ustawy o IPN jest odpowiedzialny za ogromne strat Polski na niwie międzynarodowej.
    Tego wszystkiego nie da się odkrecic przez lata a może nawet dziesięciolecia.
    Dlatego uważam, ze glosowanie gdziekolwiek i kiedykolwiek na te ponure twarze PiS to działanie przeciwko Polkom i Polakom, naszym dzieciom i wnukom.
    Trzeba tez zapytać się czy osoby te nie obciążone poglądami bliskimi skrajnemu nacjonalizmowi a może nawet faszyzmowi/komunizmowi?

  • andrew1507

    Oceniono 4 razy 2

    Tluste zady pisiolskie boja sie odpowiedzialności karnej za Zamach Stanu, nawet oddadzą wszystko co nakradli, naobiecują zlote gory, falszuja wybory, moze będą strzelac do Suwerena byle tylko nie trafic przed prawe i sprawiedliwe sady i nie odsluchiwac latami w celach nagranej Konstytucji.
    Dojna zmiana jest przegrana.

  • andrew1507

    Oceniono 4 razy 2

    Zero i bylejaki to dwaj najwieksi szkodnicy od 1989 r.
    Przez ich pofajdane zaangazowanie w ustawy sadownictwa i IPN moga spowodowac ograniczania funduszy uninych po 2021 r,
    Opozycja demokratyczna musi wygrac wybory (wszystkie do 2019 r) aby oddalić to zagrozenie i nasze dzieci i wnuki przed totalitarnym, wyznaniowym i komunistycznym państwem PiS.

  • wilenski11

    Oceniono 3 razy 1

    każdy polityk to złodziej i oszust

  • tomek_pb2

    Oceniono 2 razy 2

    Jestem pewny, że w Katowicach Krupa, ku uciesze swojej Kaczora wygra wybory, korzystając głupoty i bierności Katowiczan. Katowiczanie na pewno dadzą się nabrać na jego "pozapartyjność" . Katowice , które kiedyś były cywilizacyjną czołówką Polski, zostały następnie opanowane (już ok 30 lat temu) przez kliki tzw"pozapartyjne". Ci oszuści zawsze podkreślali , ze ich jedyną "partią" są Katowice. Tak naprawdę dbali tylko o rozległe okolice Kostuchy i ok 10 % ludności miasta a także o miasta sąsiadujące z Kostuchą takie jak Tychy czy Mikołów. Podczas ich rządów Katowice spadły na ostatnie miejsce w Polsce wg długości życia. Patrz GUS - trwanie życia , tabele na stronach 76 do 80 dla 72 rejonów Polski. Jak widać, na skutek 30 letnich starań "pozapartyjnych" ekip Uszatych, średnia długość życia w rejonie miejskim Katowic jest: NAJNIŻSZA w Polsce, prawie 3 lata krótsza niż Tychach, ok 2.5 roku krótsza niż średnia dla Polski i średnio ok 4 lata krótsza niż większości innych miast wojewódzkich ( W-wa , Kraków, Rzeszów, Białystok i wiele innych) rządzonych przez prezydentów i ekipy PARTYJNE. "Pozapartyjność" katowickich władców (od Dziewiora z Zarzecza poprzez wujka Krupy, Uszoka z Kostuchy aż do samego Krupy) i ich ekip oznacza wyłącznie ich bezideowość, obrotowość, klikowość i nepotyzm. Władze w W-wie , tak z PO jak i z PiSu były i są tego w pełni świadome. Kaczora to centralnie wali, że Uszok i Krupa manifestują " pozapartyjnośc", a nawet to, że przedtem tworzyli komitet poparcia Komorowskiego. Jest mu na rękę, że wyręczają go w dewastowaniu Katowic, nielubianej stolicy opcji niemieckiej. Katowice są już raczej nie do uratowania. Potworne, niespotykane w Europie, dysproporcje gęstości zaludnienia ( Np Murcki i Tauzen to ok 1 :100) a przede wszystkim warunków zamieszkania stale się powiększają. Dlatego integracja społeczna mieszkańców miasta jest już całkowicie niemożliwa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX