"Niektóre media zasugerowały, że z Putinem zorganizowaliśmy zamach". Tusk zeznawał w sądzie

Donald Tusk zeznawał jako świadek w procesie ówczesnego szefa kancelarii premiera, Tomasza Arabskiego, który razem z czterema innymi urzędnikami jest sądzony za niedopełnienie obowiązków przy organizacji wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu 10 kwietnia 2010 roku.

Donald Tusk podczas przesłuchania w warszawskim Sądzie Okręgowym mówił m.in. o spotkaniu z Władimirem Putinem na molo w Sopocie. Prawicowe media często wykorzystują je przeciwko Tuskowi twierdząc, że podczas niego na pewno doszło do tajnych rozmów dotyczących rzekomego zamachu.

Trwało kilka minut. Rozmawialiśmy o sprawach kurtuazyjnych. Rozmowa była krótka, dlatego dokładnie ją pamiętam. Pokazywałem, gdzie jest plaża po której biegam, a także gdzie jest mój dom. Putin opowiadał, że ma dużo ochrony i że przez to cierpi. I na tym koniec. Wiem, że to nie jest satysfakcjonująca odpowiedź dla tych, którzy snują teorie spiskowe

- powiedział Tusk. I dodał, jaki był rzeczywisty cel spaceru po sopockim molo.

Gest, by na molo zamienić kilka słów, w obecności kamer i dziennikarzy, gdy nikt nie sprawdzał, czy ktoś nas słyszy, był po to, by fotografowie mogli zrobić ładne zdjęcia. Oto cała historia rozmowy na molo

- powiedział były premier.

Donald Tusk zeznawał w procesie dot. Smoleńska

Podczas jawnej części przesłuchania Donald Tusk wielokrotnie tłumaczył, że zadaniem premiera nie jest organizowanie wizyt, gdyż wiele pytań dotyczyło technicznych aspektów wizyty. Podkreślał, że politycznie nie odpowiadał za wizytę prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Nie leży w gestii premiera logistyczne organizowanie wizyt. Moja, 7 kwietnia, był efektem efektem bezpośredniego zaproszenia mnie przez ówczesnego premiera Rosji, Władimira Putina

- powiedział Tusk. Szef RE dodał, że rozmowa odbyła się w ojczystych językach obydwu rozmówców, za pomocą specjalnego telefonu z tłumaczami.

Podczas przesłuchania szef RE odniósł się też do działalności politycznej Lecha Kaczyńskiego. Stwierdził, że była na granicy konstytucji.

Politycznie rzecz biorąc prezydent forsował bardzo samodzielną, na granicy uprawnień konstytucyjnych, aktywność zagraniczną. Często samodzielnie i bez konsultacji z rządem. W mojej ocenie było to niezgodne z duchem konstytucji

- powiedział Donald Tusk.

Z kolei na pytanie o rozmowy z Tomaszem Arabskim już po katastrofie smoleńskiej były premier odniósł się do doniesień medialnych, które pojawiły się krótko po tragedii.

Niektóre media trzy-cztery dni po katastrofie zasugerowały, że razem z Putinem zorganizowaliśmy zamach. Więc proszę mi wierzyć, byłem przejęty tą agresywną kampanią i tymi oskarżeniami. Jeżeli zostały mi w głowie jakieś rozmowy, to te dotyczące właśnie tych doświadczeń i tego, jak niebezpieczna dla Polski jest narastająca kampania kłamstw smoleńskich. Te rozmowy z ministrem Arabskim pamiętam

- powiedział Tusk. Podkreślił, że tuż po katastrofie był skupiony na zapewnieniu bezpieczeństwa Polsce, a nie na tym, co działo się KPRM.

Nie było czasu na dywagacje "a co by było, gdyby"

 - powiedział Tusk. Były premier podkreślił, że „najwyżej” ocenia pracę ówczesnego szefa KPRM, Tomasza Arabskiego.

Przed godz. 13 sąd zdecydował, że przesłuchanie będzie kontynuowane w trybie niejawnym i ogłosił 40-minutową przerwę. Przesłuchanie zakończyło się ok. godz. 15. Po wyjściu z sali sądowej Tusk nie rozmawiał z dziennikarzami.

Więcej o:
Komentarze (214)
Donald Tusk zeznawał w procesie dotyczącym Smoleńska
Zaloguj się
  • usera

    Oceniono 6 razy 2

    WNUKÓW ŻAL! Bo nagranie tych rozmów kiedyś wypłynie...
    ---
    PISAĆ O TYM NIE WOLNO! Prosimy zapoznać się z Netykietą.
    Nie możesz pisać do 22:26 Wyjaśnienia: forum.abuse@gazeta.pl.

  • demaskator55

    Oceniono 3 razy 1

    Trzeba się z debilem mierzyć
    By dziś jeszcze w zamach wierzyć.

  • bert2407

    Oceniono 3 razy 3

    Jarek zazdrościsz?

  • bert2407

    Oceniono 4 razy 4

    Donald Tusk polityk z klasą szanowany w świecie i Europie w przeciwieństwie do pisowskiego motłochu.

  • mesik50

    Oceniono 3 razy 3

    Jedna z atakujących Premiera Tuska powiedziała ..."Donald Donaldowicz"..... . jeżeli sędzia nie pouczył tej baby, że to podlega karze, to dla mnie taki uśmiech poparcia do obrażania Premiera.

  • muzoman

    Oceniono 5 razy 5

    Sąd powinien zająć się pisowskimi podżegaczami i oszczercami smoleńskimi.

  • zgryz3

    Oceniono 5 razy 3

    Lepszy sort pokazał się przy Tusku jak młodociane konusy z podwórka.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX