'Platforma nie umywa rąk i chwyta za topory, by walczyć o kolegę i wizerunek twardzieli'

Jacek Gądek
Poseł PO Stanisław Gawłowski i mecenas Roman Giertych w Szczecinie

Poseł PO Stanisław Gawłowski i mecenas Roman Giertych w Szczecinie (Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta)

Platforma zażarcie broni Stanisława Gawłowskiego, któremu prokuratura zarzuca korupcję. PO wciąż podnosi stawkę bitwy o swoją szarą eminencję. Daje wiarę oskarżonemu i jego obrońcy mec. Romanowi Giertychowi, że dowody są trefne.

To nie jest zwykła sprawa, w której prokuratura stawia politykowi zarzuty korupcyjne, choć kwoty padające w zarzutach nie idą w miliony.

Tutaj oskarżonym, zatrzymanym, a teraz także aresztowanym jest szara eminencja PO Stanisław Gawłowski. Jest on sekretarzem generalnym Platformy, byłym wiceministrem środowiska i jednym z zaufanych lidera PO Grzegorza Schetyny, człowiekiem od partyjnej, organizacyjnej roboty, dzięki której "Schet" może trzymać formację w ryzach. Gawłowski jest też szefem zachodniopomorskiej Platformy, zna swoją partię na wylot i to od kuchni.

Mec. Roman Giertych - obrońca Gawłowskiego - pisał wręcz, że "zaczyna się nowy etap w polskiej polityce", bo "nikt nigdy nie zatrzymywał liderów opozycji".

Gawłowski sam jest teraz wyłączony z czynnej polityki, ale Platforma zaczęła przedstawiać go jako więźnia politycznego, oskarżonego i sądzonego, by dopiec opozycji. Schetyna mógł umyć ręce i powiedzieć tak jak robił Donald Tusk: walcz, licz na siebie, a jak się obronisz, to pewnie wrócisz. I dziś byłoby to rozwiązanie intuicyjnie słuszne, ale dla PO przede wszystkim miękkie i defensywne, a na to opozycja nie chce sobie pozwolić.

Totalna obrona Gawłowskiego to pokazanie partyjnemu wojsku: swoich bronimy, jesteśmy lojalni, a ugodzonych na polu walki nie pozostawiamy na pastwę wroga.

Po Gawłowskim prokuratura chce też sięgnąć po szefa klubu PO Sławomira Neumanna - już zwróciła się o uchylenie mu immunitetu, by postawić mu zarzut przekroczenia uprawnień, gdy był wiceministrem zdrowia (chodzi o podejrzenie lobbingu na rzecz jednej z klinik). Śledztwo w tej sprawie umorzono w 2014 r., ale po wyborach śledczy podjęli je na nowo. Twarda obrona Gawłowskiego przez PO to sygnał dla Zbigniewa Ziobry: do obrony swoich liderów rzucimy wszystkie siły. Neumann złożył już nawet do Prokuratora Generalnego zawiadomienie o nadużyciu uprawnień przez prokuratora, który postawił zarzuty Gawłowskiemu.

Przy wszystkich politycznych podtekstach jest też i druga strona: wierchuszka PO ma przekonanie, że zarzuty korupcyjne wobec Gawłowskiego są dęte. Bez tego Platforma nie inwestowałaby aż tyle wysiłku i autorytetu w obronę kogoś, kto mógłby ją później pogrążyć. Duża w tym zasługa mec. Romana Giertycha - obrońcy Gawłowskiego - który jest zręcznym i przebiegłym adwokatem. Wytyka słabości wnioskowi o areszt i dowodom, a potem uzasadnieniu aresztu. A to, że Gawłowski na zdjęciach miał jeden z zegarków jeszcze przed rokiem, gdy rzekomo miał go dostać w łapówce. A to że najwyraźniej miał zdolność bilokacji, bo by wziąć pieniądze, musiał być jednocześnie w Chorwacji i w Koszalinie.

Równie ważne są polityczne uwikłania trzech świadków ws. Gawłowskiego, którzy sami są oskarżeni w wielomilionowej "aferze melioracyjnej", za co grozi im więzienie. Główny świadek prokuratury działał zresztą w PiS, a potem dzięki zeznawaniu przeciwko Gawłowskiemu uzyskał status "małego świadka koronnego".

Giertych nie poprzestaje na roli prawnika - zapewnia sprawie Gawłowskiego otoczkę PR-ową i przyciąga zainteresowanie mediów. Dla byłego wicepremiera to nie jest tylko praca w roli adwokata - to też jest jego osobista walka o powrót do czynnej polityki. Bo Roman Giertych jest od 2007 r., gdy wypadł z rządu i Sejmu, jest wilkiem wygonionym z lasu.

Stawka bitwy o Gawłowskiego ciągle rośnie. Schetyna zarządził nadzwyczajne posiedzenie zarządu Platformy i klubu parlamentarnego w Szczecinie. Właśnie w tym mieście aresztowano Gawłowskiego. Szef PO zapowiedział "działania związane z nieuzasadnionym aresztowaniem sekretarza generalnego największej partii opozycyjnej w Polsce". A już wcześniej Roman Giertych obiecał złożenie zażalenia na areszt.

Słowem: Platforma nie umywa rąk i nie porzuca Gawłowskiego, ale chwyta za topory, by walczyć nie tylko o swojego kolegę, ale o wizerunek partii twardej, nieustępliwej, która potrafi się odwinąć. To bitwa prewencyjna Platformy - ma zmniejszyć zapał prokuratury do ścigania jej kolejnych polityków.

Wedle prokuratury Gawłowski miał przyjąć łapówkę na kwotę ok. 200 tys. w gotówce (kwota ta się zmienia w zależności od zeznań świadków), a także dwa zegarki o wartości prawie 25 tys. zł. Kolejne dotyczą podżegania do wręczenia korzyści majątkowej, a także ujawnienia informacji niejawnej oraz plagiatu pracy doktorskiej. Zarzuty - oprócz ostatniego - są grubego kalibru.

Prokuratura jest jednak pod kontrolą ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry i na pół roku przed rozpoczęciem wyborczego maratonu odstrzeliwuje ważną figurę opozycji. Gawłowski trafia do aresztu w momencie, gdy PiS znalazło się w jednym z największych - obok 27:1 w głosowaniu nad reelekcją Donalda Tuska - kryzysów wizerunkowych od początku kadencji (powód: wysokie nagrody). Podejrzenie o polityczną motywację "terminów realizacji" czy wręcz - jak powtarzają politycy PO - samych zarzutów nasuwa się samo.

Podobnie stało się z Jackiem Kapicą, któremu śledczy w aferze hazardowej postawili niedawno zarzut "niedopełnienia obowiązków służbowych w celu osiągnięcia korzyści majątkowej dla innych osób, w łącznej kwocie ponad 21 mld". Kwota to gigantyczna, Kapicę też zatrzymano, ale prokuratura nawet nie chciała aresztu. Tak Kapica jak i Gawłowski w kółko powtarzają, że są niewinni. Nie godzą się na skracanie im nazwisk do jednej litery i chcą, by nikt nie zamazywał im twarzy jak kryminalistom.

Póki co jednak aparat propagandowy obozu władzy może do woli powielać kalkę: "PiS obcina pensje, a PO broni oskarżonego o łapownictwo". I odświeżać stare, bo jeszcze z lat 90., powiedzenie: "liberały-aferały". W polskich warunkach proces może trwać latami. Prokuraturze trudno będzie się wycofać z zarzutów, a opozycji z obrony swojego człowieka, a w niedalekiej przyszłości być może także szefa klubu. Polityczna stawka będzie tylko rosła.

Na Wasze opinie czekamy pod adresem: listydoredakcji@gazeta.pl

Zobacz także
  • Michał Nowosielski (arch. prywatne) Michał Nowosielski: Big idea jest zawarta w nazwie Prawo i Sprawiedliwość
  • Konwencja Prawa i Sprawiedliwości Konwencja PiS-u z deszczem obietnic. Część już znaliśmy, jedną partia sama... wycofywała z Sejmu
  • Ludzie Macierewicza szukają wsparcia w USA. Podkomisja sypie mu się po cichu
Komentarze (155)
Platforma nie umywa rąk i chwyta za topory, by walczyć o kolegę i wizerunek twardzieli
Zaloguj się
  • antoszek22

    Oceniono 39 razy 23

    Czy ktoś się zastanawiał ile mld bedą nas kosztowały fałszerstwa zwykłego ogrodnika którego ktos mianował na marszałka sejmu a ten by sie odwdzięczyć sponsorom , sfałszował uchwały o wyborze obu obecnym prezesom TK oraz Ciochowi .Pszczółkowskiemu oraz Morawskiemu by sejm mógł ich wybrac nielegalnie przed wyrokiem trybunału ?

    Gdzie jest CBA i Prokuratura w tej sprawie ?

  • wolny.kan.gur

    Oceniono 43 razy 23

    Jeżeli to nieuzasadniony atak na opozycję to Ziobro wie że pierwsze przegrane wybory i idzie siedzieć na bardzo długo.

  • lukasz_patrykus

    Oceniono 29 razy 17

    Gawlowski nikogo nie interesuje a zarzuty przeciw niemu kupy się nie trzymają...
    Chodzi o to żeby dziennikarze teraz zajęli się wałkowaniem tych pisowskich bzdetow a nie tym co się stało z nagrodami które pisiory sami sobie wypłacają, ile milionów poszło już na bomby termobaryczne Macierewicza, na geotermie Rydzyka, latanie do USA Anders, ochronę prezia i jego miesięcznic, pensje całej tej pisiej bandy Obajtków i innych Misiewiczów....

  • sailor2016

    Oceniono 36 razy 16

    Nie zdziwię się gdy niedługo sędzia, która wydało postanowienie o tymczasowym aresztowaniu została prezesem jakiejś Sadu Rejonowego.

  • sailor2016

    Oceniono 32 razy 14

    Uzasadnienie sądu w sprawie tymczasowego aresztowania jest tak kuriozalne, a wręcz głupie i naciągane, że podejrzewam korupcję w tej sprawie. Ciekawe co piSS obiecało sędzi za takie postanowienie.

  • ziggybum

    Oceniono 23 razy 13

    Tu Krótki, tu Krótki, nadaję ponownie z bunkra dowodzenia za Żoliborzu.
    Oprócz aresztowań i przeszukań zarządzam totalną mobilizację trolli internetowych! Portale Gazeta.pl, Onet.pl, Wp.pl, Fakt.pl i inne sieją wrogą czynowi partyjnemu propagandę. Należy zmobilizować siły wszelkich najgorszych kanalii, nieuków i przygłupów zdolnych odpłatnie i nieodpłatnie wesprzeć naszych czynowników. A zatem - do dzieła! Plujcie, minusujcie, kłamcie - a życie wieczne w Wolsce będzie wam dane.
    Mówił Krótki, z przekazem wieczornym. Czuj duch!

  • justas32

    Oceniono 27 razy 11

    Jarek za kratkami - najmilszy widok dla serca każdego Prawdziwego Polaka ...

  • czechy11

    Oceniono 14 razy 8

    Już niedługo bed ie mówiło sie o Zbigniewie Z.

  • bosman64

    Oceniono 10 razy 6

    Smutna ta wolska, toczy się po równi pochyłej ku upadkowi i w ramiona Moskwy na następne X lat. Ale na nic innego wolacy nie zasługują

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje