Konwencja PiS-u z deszczem obietnic. Część już znaliśmy, jedną partia sama... wycofywała z Sejmu

Politycy i eksperci wzięli na celownik obietnice Prawa i Sprawiedliwości z sobotniej konwencji. Pojawiają się zarówno głosy krytyczne, jak i pochwały, pominięto natomiast inny - istotny fakt. Część z propozycji partii rządzącej już wcześniej ujrzała światło dzienne, a jedna z nich była nawet w Sejmie, ale PiS się z niej wycofało.

Podczas konwencji Prawa i Sprawiedliwości premier Mateusz Morawiecki przedstawił swoją "Piątkę", czyli pięć reform, które mają pomóc polskiej gospodarce, przy jednoczesnej trosce o obywateli. Pojawiły się też - co komunikowała wicepremier Beata Szydło - propozycje skierowane bezpośrednio do kobiet.

Jednak większość z tych propozycji PiS albo miała być już wprowadzona, albo była zapowiadana wcześniej. Teraz jednak, jak zapewniał w Polskim Radiu Jacek Sasin, szef Stałego Komitetu Rady Ministrów, mają być wdrożone szybko.

CIT w dół, ale tylko dla części

Jedną z najgłośniej komentowanych jest zapowiedź obniżenia CIT (podatku dochodowego od osób prawnych) z 15 proc. do 9 proc. dla najmniejszych spółek. Wcześniej PiS obniżyło CIT z 19 na 15 proc. także tylko dla takich firm (19 proc. wciąż obejmuje resztę spółek).

Sęk w tym, że CIT obejmuje około 400 tys. różnych spółek, a obniżka dotyczy zaledwie części firm - tylko tych, które mają mniej niż 2 miliony euro przychodów rocznie. Dla porównania osób fizycznych, które prowadzą działalność gospodarczą, jest około 2 mln i obniżka CIT raczej nie zachęci ich do zakładania spółek.

- Przecież żadna mała firma nie rozlicza się według CIT-u. To można sprowadzić do zera. Więc efekt ekonomiczny będzie zero. To jest akurat propagandowy ruch, bo 90 proc. firm małych rozlicza się w oparciu o PIT - oceniał w Radiu ZET ekonomista i członek Narodowej Rady Rozwoju, prof. Witold Orłowski.

Mniejszy ZUS, ale dla 200 tys. osób

W tym kontekście warto przytoczyć kolejną reformę PiS, czyli wprowadzenie zasady "mała firma - mały ZUS". Chodzi o projekt, by ZUS płacić proporcjonalnie, przy niższych przychodach (do wysokości 2,5-krotności minimalnego wynagrodzenia).

Sama zapowiedź mniejszego ZUS-u na pewno rozpala wyobraźnię, ale znów są dwa haczyki. Ponownie - obejmie on tylko konkretną grupę, czyli tych, którzy zmieszczą się w "widełkach" do poziomu około 5300 zł (tyle wynosi minimalne wynagrodzenie pomnożone przez 2,5).

Drugim mankamentem tej zapowiedzi jest to, że pojawia się ona od dwóch lat, zwłaszcza w wypowiedziach minister przedsiębiorczości i technologii Jadwigi Emilewicz. Szefowa tego resortu, jeszcze jako wiceminister w Ministerstwie Rozwoju wielokrotnie opowiadała o tej obniżce, jednak przez cały ten czas zabrakło politycznej decyzji o wdrożeniu projektu. Emilewicz zresztą sama przyznała, że nowy system obejmie około 200 tys. przedsiębiorców w Polsce.

ZOBACZ TEŻ: Będą premie za szybkie urodzenie drugiego dziecka. Co jeszcze? Oto plany PiS

Inwestycje w drogi, ale skąd fundusze?

Inny z punktów "Piątki Morawieckiego" przypomina z kolei trochę tzw. "schetynówki", czyli inwestycje w w drogi lokalne w Polsce, które Grzegorz Schetyna realizował w rządzie Donalda Tuska. W ramach projektu "Drogi lokalne" 1,5 mld zł z budżetu państwa ma trafić na przebudowę lub budowę dróg gminnych i powiatowych. Powstać ma też dodatkowy fundusz, opiewający na 5 mld zł, który miałby pokryć koszty naprawy dróg lokalnych.

O bardzo podobnym funduszu PiS informowało opinię publiczną wcześniej, w lipcu ubiegłego roku, pod nazwą "Fundusz Dróg Samorządowych", jednak po pierwszym czytaniu 12 lipca został wycofany z Sejmu. Głównym powodem takiej decyzji była reakcja na to, jak miał być zasilany fundusz - poprzez opłatę drogową, czyli dodatkowe 20 gr z ceny litra paliwa. Na razie PiS nie ujawniło, jak zamierza pozyskać fundusze na te wydatki.

Przebieg procesu legislacyjnego ustawy o Funduszu Dróg SamorządowychPrzebieg procesu legislacyjnego ustawy o Funduszu Dróg Samorządowych Sejm/sejm.gov.pl

Wiceprezes Zespołu Doradców Gospodarczych TOR Adrian Furgalski w rozmowie z PAP stwierdził, że takie inwestowanie w drogi lokalne jest jak najbardziej potrzebne, jednak nie może być jednorazowe. - Ten mechanizm musi podziałać kilkadziesiąt lat, żeby drogi samorządowe doprowadzić do porządku - podkreślił.

ZOBACZ TEŻ: PiS składa obietnice wyborcze. Czy da się je w ogóle spełnić?

Szkolna wyprawka i "Dostępność+"

Program "Dostępność+", także zapowiedziany na konwencji, był komunikowany wcześniej, w połowie marca, a jego start zaplanowano na 23 marca. Rząd chce przeznaczyć 23 mld zł na poprawę warunków życia seniorów, osób słabszych i niepełnosprawnych. Ten projekt, głównie z racji tego, że ujrzał światło dzienne przed konwencją, przynajmniej na razie przechodzi bez większego echa, a niedawno zakończyły się jego rządowe konsultacje.

W zapowiedziach Morawieckiego pojawił się też "Dobry start", czyli projekt zakładający wypłacanie rodzicom 300 zł za każde uczące się dziecko (do ukończenia 18. roku życia) na szkolną wyprawkę. Tak samo jak w przypadku "500+", rządzący podkreślają, że to rodzice "najlepiej wiedzą, jak wydać pieniądze", dlatego zdecydowali się na takie, a nie inne rozwiązanie.

ZOBACZ TEŻ: Kaczyński wbija szpilę PO i obiecuje reformy. Zdradził szczegóły programu "Mama plus"

Dodatkowa wyprawka ma być wprowadzona - zgodnie ze słowami szefa KPRM w TVN24 - już od września tego roku. Koszt projektu można oszacować na około 1,5 mld zł. Ten projekt skomentował w TOK FM senator Marek Borowski, który wykazywał, że w zasadzie "nie jest to wyprawka", ponieważ pieniądze będzie można wydać na wszystko. - Te pieniądze otrzymają rodziny zamożne i średnio zamożne, które nie potrzebują tych pieniędzy i rodziny ubogie, dla których każde 100 zł jest ważne - mówił, dodając przy tym, że "będzie głosował za każdą propozycją, która poprawia byt ludzi".

Darmowe leki dla kobiet w ciąży

Podczas konwencji twarzą bardziej socjalnych propozycji była wicepremier Beata Szydło, która ogłosiła program "Mama+". Ten projekt skupia się na Polkach, przyszłych bądź obecnych matkach. W jego ramach przewidywane są np. udogodnienia dla matek które drugie (lub kolejne) dziecko urodzą w ciągu dwóch lat od narodzin pierwszego (poprzedniego). Właśnie takie "szybkie" rodzenie dzieci jest jednym z warunków do spełnienia, by być objętym przywilejami. Jakimi? Na razie brakuje konkretów.

Szydło mówiła też o dodatkowych urlopach wychowawczych (wydłużenie macierzyńskiego o 3 miesiące), ale też o darmowych lekach dla kobiet w ciąży. Ten ostatni postulat jest "chwytliwy", ale mało rewolucyjny. Po prostu lekarze unikają przepisywania leków kobietom w ciąży, a te sięgają po nie tylko w wyjątkowych przypadkach.

ZOBACZ TEŻ: Gowin proponuje wywrócenie systemu wyborczego. Dodatkowe głosy za każde dziecko

Minimalna emerytura za czwórkę dzieci

Inną z propozycji jest przyznanie minimalnej emerytury tym matkom, które urodziły czworo i więcej dzieci. O szczegóły tego projektu dopytywał na Twitterze Paweł Kowal, były wiceszef MSZ w rządzie PiS, obecnie związany z Instytutem Studiów Politycznych PAN. Z odpowiedzią pospieszył mu wiceminister w MRPiPS Bartosz Marczuk.

"Proste: jeśli wychowała 4 dzieci, ma gwarancję minimalnej emerytury. Czyli: jeśli wychodzi 800 zł z ZUS-u, dostaje dopłatę ok. 300. Jeśli natomiast wychowała 10 i nie pracowała - ok. 1000. Nikt nie zrobił więcej dla systemu emerytalnego niż takie mamy" - napisał Marczuk.

Więcej o:
Komentarze (164)
Obietnice Prawa i Sprawiedliwości. Oceny ekspertów polityków
Zaloguj się
  • tom-pek

    Oceniono 2 razy 2

    ciezko zapie...alam płace ZUSY podatki nie bede robił na nierobów i dzieciorobów...głosowałem na PIS juz nie zagłosuje

  • tag1

    Oceniono 1 raz 1

    Karol, król Szwecji też obiecywał Zamojskiemu koronę i województwo w dziedziczne władanie obiecywał bo nie jego!!!!!!!! Ten cwaniak i obłudnik ze swoja kacza bandą tez obiecuje szkoda tylko, że nie ze swoich. PRECZ z Kaczopotworkami.

  • tag1

    Oceniono 1 raz 1

    Nie wierzę w ani jedno słowo temu fantaście, a gawiedź niech się cieszy z jałmużny pisdziaki już o siebie zadbają a Mateuszek w szczególności tylko będą kradli bardziej po cichu. Tylko potem baranki otumanione nie wylewajcie krokodylich łez, że was pisuar zrobił w bambuko.

  • Leszek Kubiak

    Oceniono 2 razy 0

    KARŁOWI Z PAZERNOŚCI DO WŁADZY I PĘDU DO DYKTATURY KLEPKI SIĘ POPRZEWRACAŁY

  • Anna S.

    Oceniono 2 razy 0

    Powiem jedno: PiS wygra kolejne wybory. Lud to kupi. Obym się myliła, ale jakoś nie słyszałam programu wyborczego tzw. opozycji, która nie umie się ze sobą dogadać.

  • skandy5

    Oceniono 1 raz 1

    Damy wam 300 żebyśmy mogli brać po 80kPLN nagrody rocznie na członka gooownozmiany

  • 43elvis

    0

    Co do obietnic to pytanie;czy kanał przez Mierzeję Wiślaną już jest gotowy?Jeżeli chodzi o 300 zł wyprawki to niejeden rodzic wie najlepiej,że na głupoty t.j.podręczniki nie ma sensu wydawać od tego jest szkoła żeby nauczyła i bez tego a 300 stówy piechotą nie chodzą jak suszy.

  • pollako

    Oceniono 2 razy 2

    Z czego się cieszysz durny Narodzie...CIT- to podatek dla ludzi prawnych czyli ludziom bogatym obniża się podatki.
    Dla robotników fizycznych jest podatek PIT- który się nie zmienia.
    Przełomem obietnic przed wyborczych było by rozwiązanie Umowy Konkordatu z kościołem kat. i zmuszenie biskupów i księży żeby płacili podatki.
    Ogromnym sukcesem było by ujawnienie przekrętów VAT- przy budowie bazylik, sanktuariów i kościołów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX