Poseł PiS zrobił partii niedźwiedzią przysługę. Zapytał o nagrody za czasu rządów Tuska

Andrzej Kosztowniak z PiS zapewne chciał udowodnić wyborcom, że Donald Tusk dawał ministrom jeszcze większe nagrody, niż Beata Szydło. Okazało się jednak, że jest zupełnie inaczej.

- Ministrowie i wiceministrowie otrzymywali nagrody za ciężką, uczciwą pracę i te pieniądze im się po prostu należały! - grzmiała w Sejmie wicepremier Beata Szydło. Przypomnijmy: członkowie Rady Ministrów, w tym sama premier Szydło, otrzymali w zeszłym roku między 60 a 75 tys. zł nagród. Nagrody dostawali też niektórzy wiceministrowie. 

Opozycja ostro krytykowała rząd za przyznawanie sobie premii. Reakcje obozu PiS były różne. Niektórzy zapowiadali, że je zwrócą; inni nie pamiętali, czy otrzymali kilkadziesiąt tysięcy złotych; jeszcze inni zapewniali, że zasłużyli na nagrody. Później decyzji o przyznaniu dodatkowych pieniędzy broniła w Sejmie ówczesna szefowa rządu, Beata Szydło. 

Poseł PiS Andrzej Kosztowniak chciał z kolei bronić partii i wykazać, że za rządów PO-PSL ministrowie też dostawali takie premie. O konkretne dane zapytał Kancelarię Premiera.

To okazało się niedźwiedzią przysługą. Kancelaria wysłała odpowiedź, z której wynika, że w latach 2010-2015 Donald Tusk... praktycznie nie przyznawał ani nagród ministrom, ani sobie samemu. Tylko trzej członkowie jego rządu - Igor Ostachowicz, Paweł Graś oraz Tomasz Arabski - dostali premie o łącznej wysokości 38 tys. zł. 

"Fakt" przypomniał też wypowiedź Tuska z 2013 roku: "Jeśli politycy nie są w stanie zagwarantować ludziom podwyżek, nie mogą sobie przyznawać nagród". Premier krytykował wtedy podwyżki dla Prezydium Sejmu. 

PiS spada w sondażu

Niektórzy komentatorzy oceniają, że nagrody dla rządu i reakcja na nie to jedna z przyczyn poważnego spadku notowań PiS w  najnowszym sondażu.

Według badania  przeprowadzonego przez Kantar Millward Brown SA na zlecenie "Faktów" TVN i TVN24 na koalicję Prawa i Sprawiedliwości, Porozumienia i Solidarnej Polski zagłosowałoby 28 proc. respondentów. Jak podaje TVN24 to spadek aż o 12 punktów procentowych w porównaniu do poprzedniego sondażu, który został opublikowany 21 lutego.

Wzrasta za to poparcie dla opozycji: PO, Kukiz'15 i SLD.

Więcej o:
Komentarze (283)
Poseł PiS chciał ujawnić nagrody rządu Tuska. Nie tego się spodziewał
Zaloguj się
  • krynolinka

    Oceniono 106 razy 102

    Cofną się jeszcze bardziej w czasie i zostanie udowodnione, że w podstawówce Tusk dostał "niesłusznie" świadectwo z czerwonym paskiem. Nie takie numery się przed wyborami robiło w PiS-e..

  • chi-neng

    Oceniono 95 razy 95

    Tusk z 2013 roku:

    "Jeśli politycy nie są w stanie zagwarantować ludziom podwyżek, nie mogą sobie przyznawać nagród". Premier krytykował wtedy podwyżki dla Prezydium Sejmu. "
    -----
    Piekne spoliczkowanie sekty rzadzacej!

  • remo29

    Oceniono 82 razy 78

    Chciał się podlizać, ale wyszło jak wyszło. Tak to jest jak półgłówki myślą, że są sprytne.

  • tylkoturbobenzyna

    Oceniono 79 razy 77

    Kurcze, Tusk mógł rozdawać nagrody ale tego nie zrobił ... Wina Tuska !

  • swientyjacenty

    Oceniono 51 razy 51

    Alleluja! Jeszcze parę takich wypowiedzi posłów PIS, parę pomników i zmian nazw ulic na ulice Kaczyńskiego i będziemy ich mieli z głowy na kolejną dekadę. Szybko to leci - zupełnie tak samo, jak wtedy gdy Kaczyński został premierem posługując się słynnym kłamstwem, gdy w wyborach prezydenckich obiecywał, że jeśli Lech zostanie prezydentem Polski on nie obejmie fotela szefa rządu.

  • owca888

    Oceniono 53 razy 51

    Psuje i Szuje.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX