Ks. Jegierski oskarża Kornela Morawieckiego. Główny dowód to dziwne pokwitowanie

Od lewej: poseł PO Borys Budka, ks. Tomasz Jegierski, Roman Giertych

Od lewej: poseł PO Borys Budka, ks. Tomasz Jegierski, Roman Giertych (Facebook/Platforma Obywatelska)

Ks. Tomasz Jegierski oznajmił w Sejmie, że Kornel Morawiecki nie rozliczył się z nim z pożyczki, której udzielił mu w 2013 roku. Poseł z koła Wolni i Solidarni zaprzecza oskarżeniom i mówi, że duchowny próbował go wcześniej szantażować. Wątpliwości budzi też dokument, mający być kluczowym dowodem ks. Jegierskiego w sprawie.

Ks. Tomasz Jegierski, obywatel Kanady, kierujący Fundacją "SOS dla życia", związany z polską prawicą, wystąpił w czwartek na konferencji prasowej w Sejmie w towarzystwie posła Platformy Obywatelskiej Borysa Budki i adwokata Romana Giertycha.

Jak opowiadał ksiądz, 27 lutego tego roku otrzymał rano telefon od opiekunki jego 94-letniej babci, że przed drzwiami stoi ABW i chce "wejść siłą". - Opiekunka powstrzymywała agresorów, ci próbowali wyważyć drzwi. Funkcjonariusze weszli tylko po to, zastraszając babcię, by zdobyć ten jeden dokument, to jest oczywiście kopia - mówił ks. Jegierski, pokazując dziennikarzom w Sejmie dokument, o którym już wcześniej informowały media.

Pokwitowanie ks. Jegierskiego

Chodzi o pokwitowanie, na którym ma znajdować się podpis Kornela Morawieckiego, posła z koła Wolni i Solidarni, ojca premiera. Dotyczy ono pożyczki, jakiej miał udzielić ks. Jegierski Morawieckiemu, opiewającej na 96 tys. zł. Ksiądz utrzymuje, że miał te pieniądze pożyczyć w 2013 roku na działalność Stowarzyszenia Solidarność Walcząca, którego prezesem jest właśnie Morawiecki.

Dwa miesiące temu sprawę opisywał portal niezalezna.pl, publikując także zdjęcie pokwitowania. Można było zauważyć, że na dokumencie widnieje pieczątka Stowarzyszenia Solidarność Walcząca. Brakuje jednak daty i miejsca podpisania umowy, a sam podpis Kornela Morawieckiego nie znajduje się pod treścią, a w prawym, dolnym rogu kartki - co budzi podejrzenia.

Jak twierdzi ks. Jegierski, prokuratura na początku marca przyjęła jego zawiadomienie, miała przyjąć także podobne zawiadomienie ze strony Kornela Morawieckiego. - Funkcjonariusze, gdy znów ich spotkałem, wyrażali się, że szukali na mnie haka - opowiadał ks. Jegierski.

Kornel Morawiecki: byłem szantażowany

Kornel Morawiecki pytany w Sejmie o te doniesienia (temat wywołał z mównicy poseł PO Stanisław Gawłowski), stanowczo zaprzeczył rewelacjom ks. Jegierskiego. Powiedział, że był szantażowany przez duchownego. Później, co przytacza Radio ZET, powtórzył to stanowisko:

- Ksiądz Tomasz Jegierski nie dawał mi żadnych pieniędzy; sprawa jest w prokuraturze, bo ksiądz Jegierski mnie szantażował.

Rewelacje ks. Jegierskiego

Ks. Jegierski twierdzi, że sprawa zaczęła się od kredytu w banku, którym kierował wówczas syn Kornela Morawieckiego. 

- Zgłosił się do mnie w 2012 roku Marek Pawlak, który był wtedy asystentem pana Kornela Morawieckiego i przedstawił mi możliwość pozyskania środków od banku BZWBK. Złożyłem taki wniosek, po otrzymaniu tych środków w kwocie 140 tys. zł, asystent zgłosił się do mnie, bym w dowodzie wdzięczności przekazał jakąś część tej kwoty na Stowarzyszenie Solidarność Walcząca - opowiadał ks. Jegierski.

- Zasugerowano mi, bym przekazał te środki w gotówce. 5 stycznia w siedzibie Solidarności Walczącej, w obecności Pawlaka i Morawieckiego, przyniosłem te środki. Początkowo nie chciano mi wydać żadnego dokumentu, ale otrzymałem ostatecznie tylko ten dokument, jako przyjęcie pożyczki w kwocie 96 tys. Byłem świadkiem nawet, jak pan Kornel z asystentem, rozwozili tę gotówkę. Próbowałem później odzyskać te środki dla fundacji. Bezskutecznie, dopiero w 2017 roku przez kancelarię pismo wypowiadające umowę pożyczki. 8 grudnia 2017 roku wysłaliśmy ostateczne wezwanie do zapłaty - kontynuował ks. Jegierski.

Ks. Jegierski zapewnił, że są inne dowody w tej sprawie, jak świadkowie i dowody wypłaty tej kwoty. Dodał też, że pieczę nad uzyskaniem przez niego kredytu mógł sprawować obecny premier Mateusz Morawiecki, który w tamtym czasie kierował bankiem BZWBK. Ksiądz opisywał też, że funkcjonariusze ABW swoje poszukiwania rozszerzyli na współpracowniczkę Fundacji "SOS dla życia". - To wszystko dzieje się na zlecenie prokuratury we Wrocławiu, gdzie panowie Morawieccy współpracują z różnymi ludźmi od wielu lat - mówił.

Tych polskich słów większość z was nawet nie słyszała. Sprawdź, czy je znasz. Litera ’B’
1/15Bakałarz to dawna nazwa:
Zobacz także
  • Bankiet w Pjongjangu z udziałem północnokoreańskiego lidera Kim Dzong Una, jego żony Ri Sol Ju i prezydenta Korei Południowej Moon Jae-ina Prezydent Korei Południowej z wizytą u Kim Dzong Una. Padły deklaracje, ale Kim stawia warunki
  • Spotkanie Andrzeja Dudy z Donaldem Trumpem Spotkanie Andrzeja Dudy z Donaldem Trumpem w obiektywie fotoreporterów
  • Pałac Saski Rząd planuje wielką przeprowadzkę. Senat trafi do Pałacu Saskiego, MSZ - do pałacu Brühla
Komentarze (236)
Ks. Tomasz Jegierski i Kornel Morawiecki. Pożyczka z 2013 r.
Zaloguj się
  • laik404

    Oceniono 46 razy 40

    Suwerenie, górka zachwytów (500+, boom w gospodarce) już była.
    Teraz popatrz, jacy naprawdę są dobre Pany z dobrej zmiany.

    Pomału zaczynają wyłazić machloje, ciąg do kasy i intrygi.

    Zmądrzejesz, Suwerenie?

    Nie sądzę. Głupi byłeś i głupi będziesz - dopóki gar masz pełny...

  • bog43

    Oceniono 45 razy 39

    mnie najbardziej interesuje fakt na jakiej podstawie i po co do mieszkania babci weszło ABW ,
    właściwie co chcieli tam znaleźć ? To chyba by dużo wyjaśniło . Liczę na Giertycha .

  • hristomoltisanti

    Oceniono 42 razy 34

    A ćwokom ośmiorniczki przeszkadzały ... Nikt was tak pięknie nie orżnie jak kacza szajka ... I jeszcze wytrze sobie gębę polskością , katolicyzmem i walką z komuną .

  • yuo7leo9

    Oceniono 38 razy 34

    Ale jaja! Rozgrywka Ziobro-Morawiecki 1:1 Ziobro księdzem w Morawieckich, Kornel - szantażem. Zaczyna się robić wesoło, bo PIS wciągnie do bagna polski KrK! Widać, że na ostro zaczęły się walki o sukcesję

  • bosman64

    Oceniono 36 razy 32

    Ale Jaja! PISdzielec zadarł z przedstawicielem kościoła! Świat staje na głowie. Co na to toruński muchomor i prezio? A zapomniałem prezio choruje nieco!

  • polak.podatnik

    Oceniono 31 razy 29

    to sie nazywa kręcenie lodów, nie dziwi teraz czemu przepisują majątek na żony, przecież "uczciwy człowiek nie ma nic do ukrycia"

  • popijajac_piwo

    Oceniono 29 razy 27

    Ciężko wierzyć czarnuchowi z waty, jeszcze ciężej wierzyć temu co spłodził dzikiego rechrystianizatora...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje